Serge Lutens, Rousse | perfumy i opinie
  • Serge Lutens, Rousse

Duże pozytywne, zaskoczenie. Piękny, drzewny cynamon. Zdecydowanie ciemny. Pozbawiony entuzjazmu i optymizmu Cinnamonu Comme des Garcons.
Ten jest dostojny, stary, doświadczony. Na szczęście nietrudny w odbiorze i przyjemny.

Rousse rozpoczyna się mandarynką- dojrzałą, soczystą i słodką. Oczywiście doprawioną cynamonem, który na początku jest bardzo świdrujący, ale to dobrze. Bardzo pozytywnie odbieram goździki, które wprowadzają ten zapach na drogę gaiacową. Przez moment można te dwie kreacje ze sobą pomylić, ale to tylko chwila.
W miarę upływu czasu Rousse wydobywa suche owoce: jabłka, cytrusy, którym towarzyszy suche, niemal palące się drewno. Próżno szukać tu oznak życia, cynamonowiec zmienił się w pył, soczystych mandarynek też nie ma. Zostały suszki z pyłem cynamonu. Wszystko jest bardzo aromatyczne, bardzo bogate.

Niestety, zapach tego typu powinien emanować większym życiem. Jakaś martwota się wkradła w tą kompozycję i nie chce jej opuścić. Jest szlachetnie, bogato, ale brakuje Bożej Iskry, która by natchnęła do jakieś mobilności. Choć może to i dobrze, bo wtedy Rousse mógłby wpaść w jakieś organiczne niuanse.

Później do wszystkiego dochodzi wanilia. Cynamonowy pył zlepia się, tworząc bryłki, które są mniej intensywne, ale za to ukazują znacznie ciekawszą odsłonę tej przyprawy. Powoli wszystko drzewnieje i zostaje doprawione wspomnianą już wanilią. Na tym etapie nuty drzewno-waniliowe zaczynają wieść prym. W takiej postaci Rousse znika, zostawiając pozytywne wrażenie.

Tak, czy siak, cynamon ma być rozweselaczem- przynajmniej dla mnie. Rousse niestety nie spełnia tej roli, jest zbyt wzniosły, zbyt drzewny i poważny. Kompozycja jest bardzo udana, cynamon pięknie oddany. Całość nosi się bardzo przyjemnie, doświadczając całego bogactwa suchych owoców, przypraw i drzew. Tylko takie mało wesołe to- Szkoda!

Nuty: goździki, drzewo cedrowe, drzewo sandałowe, drzewo cynamonowe, mandarynka, fiołek, mahoń, ambra, wanilia, piżmo
Rok powstania: 2007
Twórca: Christopher Sheldrake

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).