Profumum, Ichnusa | perfumy i opinie
  • Profumum, Ichnusa

Figi mogą być różne. Po poznaniu kilkunastu wyłoniły mi się trzy główne kategorie: figi trawiaste, figi drewniano-drzewne, i figi słodkie. Każdą z dotychczas poznanych dość łatwo przypisywałem do poszczególnej klasy, jednak Ichnusa jest dość nietypowa...

Zaczyna się słodko, dość niefajnie, trochę szamponowo. Niefajnie, nie znaczy nieciekawie. Początek jest po prostu dziwny. Ewolucja Ichnusy zachodzi powoli, lekko stępionym krokiem, ale stanowczym. Raz utracony obraz nie powraca później. Wobec słabego początku jest to cecha bardzo pozytywna.

Z syntetycznych zapachów łazienki przenosimy się do ogrodu figowego. Figowce są młode, piękne, silne,... bezpłodne. Niestety nie ma tu ani grama, ani ociupinki owocu figi. Ba! Te figowce nie potrafią nawet wypuścić liści. Moc drzemie w środku, nie zostawiając żadnych oznak na zewnątrz. Jedynie przez przetchlinki czasami wyleci trochę żywicznego, ostrzejszego aromatu, który niesie wspomnienie życiodajnych soków.

Po okresie drzewnego utajenie Ichnusa wyraźnie nabiera słodyczy i zyskuje na zieloności (troszeczkę). Zapach zbija się, tworzy się jednorodna masa, która jest podszyta zeschniętym drewnem. Woń staje się poważna. Tak może pachnieć ten słynny święty figowiec od Buddy, przy którym stoją miliony świec. Jednostajność powoli się rozkracza, zapach wchodzi w ostrzejsze niuanse, ale wciąż podbite drewnem. Śmiem przypuszczać, że to mirt dotąd będący w przyczajeniu, wychodzi na czołowe miejsce.


Kiedy wydaje się, że Ichnusa zaprezentowała już wszystko, pojawia się nareszcie życie. Doczekałem się płodności figowca- rodzą się listki w towarzystwie organiczno-roślinnych woni znanych z z fig trawiastych. Niezwykle subtelne, ale jednak listki. Przez nie wychodzi drzewna energia z wnętrza figowca, zapach promienieje, staje się bardzo wesoły i pogodny.

Ichnusa to figa, której potrzebowałem. Zapełniła to wolne miejsce, którego nie mogło zająć nic innego. Zdecydowanie drzewna, ale też słodka i w końcówce nawet trawiasta. Z całą pewnością mogę powiedzieć, że to jedna z najlepszych fig jaką miałem okazję poznać.

Nuty: drzewo figowe, mirt, skoszona trawa
Rok powstania: b.d.
Twórca: b.d.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).