Yves Saint Laurent, Nu (Eau de Parfum) | perfumy i opinie
  • Yves Saint Laurent, Nu (Eau de Parfum)

Perfumy marki Yves Saint Laurent znajdziesz w perfumerii E-Glamour.pl


Zapach wymagający. Ostry i zimny jak wierzchołek Najwyższej Góry. Perfumy lodowe. Mróz. Szron pokrywający wszystko- bez wyjątku wszystko. Nu to opowieść o krainie wiecznej zimy, gdzie składa się ofiary z kwiatów. O krainie, gdzie nigdy nie ma ciepła, a słońce jest tylko wspomnieniem. Nu to zapach marznącej wody.



Kadzidło przybiera barwę szarą. Strużka dymu krzepnie razem z powietrzem, zbyt ciężka i zbyt gęsta by ulecieć ku niebu. Nu to zapach wyczekiwania, biernośći. Kadzidło buforuje kompozycje przez zatrzymanie obrazu. Wszystko zastyga z zimna. Na tle sosnowych lasów majaczy grudka żywicy. Tylko ona się pali, tylko ona posiada jakąś mobilność. Żywica żyje, lecz bez efektu. Mróz ścina w oka mgnieniu dym, który pragnie ulecieć. Ciemność przeżera wszystko.




Przykryte warstwą śniegu, leżą martwe kwiaty. Miały być oddane, ale nie ma kto tego uczynić. Już nie pachną, ledwo marne wspomnienie zapachu zostało wkomponowane w obraz przez siarczysty mróz- na trwałe. Nu nie lubi kwiatów, okrywa je śniegiem, niweluje ich wpływ, zasłania stałym, żywicznym dymem. Krajobraz jest ciężki.

Bo nie ma nic pięknego, jest to woń brzydka, obnażona, gdzie kadzidło ugina się pod ciężarem nieba. Gdzie słychać jego wrzask. Gdzie jak boli to boli naprawdę. Gdzie kwiaty starzeją się już siódmy raz... ale to dobrze- nawet koty mają dziewięć żyć.



Czasami kadzidlana struga pęknie, roztrzaskując cały obraz na tysiące niepowiązanych ze sobą kawałków. Innym razem trwa. Celebruje trwanie. Pozwala się adorować. Jest. Nu

Nuty: wetiwer, drzewo cedrowe, kardamon, czarny pieprz, olibanum, bergamotka, storczyk
Rok powstania: b.d.
Twórca: Jacques Cavallier

9 komentarzy:

  1. Marcinie czy masz może próbke tego zapachu?
    nigdzie nie moge jej znależdź:((
    mogę nawet ją kupić.
    pozdro
    J

    OdpowiedzUsuń
  2. Kupiłam kiedys w ciemno,zdarzało mi się kupic taniej w Rossmanie,a dopiero po otworzeniu przekonać co to za zapach.Prawie,że siebie przeklelam za głupi pomysł zakupu.Spodobal się mojej mamie,więc odzyskalam część kwoty.A później za każdym razem pytałam czym pachnie,tak mi się u niej podobal nu.To zapach,który sprawia wrażenie rozwijającego sie w nieskonczonosc:-)

    OdpowiedzUsuń
  3. JAROSLAV, da się kupić próbkę Nu w internecie, radzę dokładnie pogrzebać bo ja znalazłam ;) Kiedyś się skuszę, jestem ciekawa tego zapachu. Wahałam się nad Nu właśnie i Yvresse i wybrałam to drugie bo szukałam czegoś bardziej ciepłego i przyswajalnego (ostatnie doświadczenie z Lalique Lalique i Perles de Lalique odbiły się na moim nosie abstynencją zapachową na kilka dni, a te perfumy wcale nie wyglądały tak groźnie...).

    OdpowiedzUsuń
  4. dla mnie nu jest gorace , ale dalekie , introwersja dziala w tym zapachu , zamkniecie, cos tak dynamicznego nie moze byc zimne , on jest z kosmosu ale goracy, oddycha zarem

    OdpowiedzUsuń
  5. Zapach zimy 2013/14.
    Niezwykły dla mnie.
    Ulubieniec.
    Przechodzi przez wiele faz, od ziołowej, po orientalną.
    Na początek roziskrza ziołami, kłuje, ostrzy, by stać się bardzo esencjonalnym kompanem, staje się pudrowy, orientalny,
    ...dusza na ramieniu.
    Faworyt dla wybrednych! :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Wspaniały zapach, piękne wielowymiarowe akordy kadzidła. Uwielbiam go. Na mnie łapię nutkę chłodnego pudru. Szalenie elegancki, wyjątkowy. Co do twojej recenzji - chyba przesadziłeś ze środkami wyrazu. Przerost formy nad treścią...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A widzisz datę, kiedy powstała ta recenzja? :)

      Usuń
  7. Proszę,jeśli kto wie gdzie można kupić stare,genialne NU,to proszę niech podzieli się tą wiadomością.
    A może pan, panie Marcinie wie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba już tylko na aukcjach internetowych.

      Usuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).