Annick Goutal, Un Matin d`Orage | perfumy i opinie
  • Annick Goutal, Un Matin d`Orage

Burzowy poranek to imię dające wielkie nadzieje na równie olbrzymie dzieło. Pierwsza tegoroczna premiera Annick Goutal to właśnie Un Matin d`Orage. Ja będę “nawałnicy o brzasku” bronił, choć już widzę powieszone psy. Zapach obfituje w białe kwiaty, które jednak nie są krystalitem podobnym do tego z Ophelii. Tutaj kwiaty żyją.

Gardenia to przewodnia nuty. Takie też jest pierwsze skojarzenie po zanurzeniu w tych perfumach. Choć z drugiej strony Un Matin d`Orage to też chrupiąca łodyga pełna soków. Tą swoją zielonością żywo przypomina Calamusa. Ostatnio strasznie mnie nęci “łodyżkowatość” w perfumach. Przy kompozycji Goutal niemal słychać trzask łamanych kwiatów. Wszystko z gardenią na planie pierwszym, choć już od początku zaczyna się kreować biały jaśmin.

Z drugiej strony ta cała zieloność to może zasługa bambusa wymienianego przecież w składzie? Un Matin d`Orage traci jednak z czasem tę charakterystyczną i zdecydowanie najlepszą nutę. W to miejsce kreują się cytrusy. Zupełnie nie rozumiem jak udało się uzyskać efekt tych owoców w środku kompozycji, podczas gdy początek w ogóle ich nie zapowiadał. Niemniej jednak są w sercu zapachu i niszczą wcześniejszy obraz. Dorzucając do tego białe piżma, które od serca są wyczuwalne coraz mocniej, możemy być pewni niezachwycającej bazy.

Burzowy poranek kończy się na rozjechaniem w dwóch kierunkach. Obserwujemy nagły rozkwit białych kwiatów- mieszanki, w której poza jaśminem wszystko inne jest zmiksowane maksymalnie. Z drugiej strony baza zapachu zaczyna trącić syntetykiem- piżmem użytym jako utrwalacza. Mówienie o efekcie Encorto das Aguas byłoby wyolbrzymieniem, choć właśnie rozszczepienie jest domeną bazy tej kompozycji.

Nie jest zły, a na tle innych kompozycji Goutal nawet świetny jest Un Matin d`Orage. Burzowy poranek pachnie soczyście, zielono. Pełno tu kwiatów utrwalonych białym piżmem, choć pod koniec trochę z nimi przesadzono. Mimo wszystko przemawia do mnie ta kompozycja.

Nuty: gardenia, shiso, jaśmin, magnolia, bambus, gałka muszkatołowa, wiśnia, cytryna, imbir, champaca, ylang-ylang
Rok powstania: 2009
Twórca: Isabelle Doyen

1 komentarz:

  1. Dzieki jak zwykle za super opis, zgadzam się plus nowe odkrycia Twojego nosa
    Pozdrawiam
    Kasia z Poznania :)

    OdpowiedzUsuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).