Michael Storer, Genvieve | perfumy i opinie
  • Michael Storer, Genvieve

Nie lubię róży Storera, choć wcześniej było inaczej. Ale jak mogłabym ominąć tę, która była pierwszą. Genvieve to perfumy w pełnym znaczeniu tego słowa. Serce krwawi, że czar minął, bo kompozycja Michaela okazała się wystawiona na zbyt silny rezonans. Piękne, ociekające nuty owocowe, które zapewniały słodką pełnie nie były w stanie uzupełniać się z różą i całą resztą. Zbyt wiele nut pobocznych wprowadziło harmider, choć nie zawsze tak było.


Bardzo elegancko ubrano Genvieve w kwiaty, które podkreślają jej kobiecość. Żaden inny obraz nie jest w stanie przyjść mi na myśl jak dziewczynka biegnąca w swojej pierwszej "dorosłej" sukni po sadzie pełnym kwiatów na drzewach. Za nią ciągnie sznur opiekunek, każda niosąc inną woń za sobą. Ta kompozycja ma serce, którym jest to dziecko. Ubolewam nad faktem, że to tak wspaniałego rdzenia dodano tyle innych, zupełnie niepotrzebnych fragmentów.



W Genvieve połączono dwie róże jednego gatunku pochodzące z różnych miejsc. Dojrzewającą w arabskim słońcu różę damasceńską połączono z europejską- bułgarską. Obydwie dość często występują razem w perfumach, ale w Genvieve połączenie jest szczególnie upajające. I za nic w świecie pojąć nie mogę jaki diabeł musiał omamić umysł twórcy, żeby dodać tyle innych składników, które zburzyły tę harmonię.

Jedynie zielony początek, który był w stanie przywołać zapach trawy, świeżych liści i wytworzyć radosną atmosferę zasługuje na moją pochwałę. Reszta to już całkowita pomyłka.



Harpie, głodne szakale, rozwścieczone likaony kreują się w bazie Genvieve. Użyte piżmo ściągnęło zgubę i przesłoniło wspaniałą kreację róż. Całość wybija się potem, krwią i moczem. W swoim założeniu baza przypomina trochę tą znaną z Monka i Musc Ravageur. Całkowicie nie do zaakceptowania, szczególnie biorąc pod uwagę wcześniejszy wspaniały przekaz.


Ryc. W Genvieve róże giną wśród innych składników...

Kiedy pierwszy raz niosłam na sobie Genvieve ta końcówka wydała mi się po prostu brzydka. Zdumiewające jak praktyka może zmienić postrzeganie zapachów jako całości. Finalnie nie mogę powiedzieć, że interpretacja Storera jest zła czy nieciekawa. Jest inna, w późniejszych etapach drażni. Myślę, że największym zarzutem wobec Genvieve jest brak pozwolenia na oglądania obrazu dworskiego sadu w dalszych, głębszych częściach tych perfum. Wizja urywa się kreując całkowicie odmienne doznania- zwierzęco organiczne. Nie jest dziełem sztuki, jest przymiarką.

Nuty: róża damasceńska, róża bułgarska, zielona herbata, rabarbar, nasiona ambrette, konwalia, malina, brzoskwinia, ylang ylang, mimoza, jaśmin, fiołek, arcydzięgiel, balsam Tolu, szara ambra, piżmo, bób Tonka, drzewo sandałowe, cywet
Rok powstania: 2007
Twórca: Michael Storer

2 komentarze:

  1. It's impressive that you are getting thoughts from this paragraph as well as from our dialogue made at this place.



    Take a look at my homepage ... Asian escorts London []

    OdpowiedzUsuń
  2. Hi there, I want to subscribe for this webpage
    to obtain hottest updates, so where can i do it please help.


    Feel free to visit my web-site ... Tantric massage ()

    OdpowiedzUsuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).