Byredo, Rose Noir | perfumy i opinie
  • Byredo, Rose Noir

Bo Rose Noir nie jest szaleńczym wrzaskiem nad płomieniami, nie jest desperackim krzykiem o pomoc. Mimo że ujęcie róży Byredo jest mroczne, ciemne i kleiste, to nie jest to kompozycja w żaden sposób kontrowersyjna. Z drugiej strony zastanawiam się, czy dążenie na siłę to robienia rzeczy “dziwnych” i “innych” jest kierunkiem słusznym i świadczącym o rozwoju, czy może niosącym utratę ważnych wcześniejszych wzorców i ideałów?

Tutaj postawiono na solidne podstawy różanej klasyki. Rose Noir to odwzorowanie bardzo poprawne. Rzekłbym nawet, że jest to schematycznie uchwycony kwiat, a jedyna gra poboczna toczy się w iskrzącej głowie i całkiem ambitnej bazie. W sumie zestawienia nut w zapachu Byredo nie powala oryginalnością i nietypowością. Wiele osób zarzuca wręcz wtórność tej marce jako takiej. Jak żyję na tej planecie nie poznałem róży tak wtórnej…

Bo Rose Noir jest wtórną różą. Ale ta wtórność wiąże się z odwzorowaniem zapachu naturalnego olejku. W dodatku nie jest tak przesadzona jak Rose Absolue Annick Goutal. Czerwień zapachu jest stłumiona, krew w naczyniach przynosi czerń, ale mimo tego kreacja czerwonych płatków jest zniewalająco naturalna. Idąc tym tropem, można dojść do dość sprzecznego sformowania- “pełnej radosnej czerwieni róży mistycznej”.

A skupiając się teraz stricte na zapachu i rozkładzie nut. Początek jest kwaskowaty, lecz nie za dużo. Głowa spełnia swą rolę i fenomenalnie wprowadza do właściwych nut kwiatu. W tym momencie, kiedy róża zaczyna pachnieć najintensywniej doszedłem do wniosków nt. naturalności Rose Noir. Płatki pachną niemal namacalnie. Sam zapach jest jednostajny, ale absolutnie nie powinno się zaliczać tego na poczet wad. Tak ma być. No i jeszcze wypada powiedzieć o bazie. Nie jestem wielce zachwycony, choć doceniam starania o nadanie mrocznego charakteru. Po raz kolejny wyczuwam syntetyczne piżma, ale to już moje skrzywienie. Ważne jest to, że baza nie jest położona plackiem i zachowuje jakąś mobilność.

Kończąc tę przydługawą wypowiedź, napiszę, że Rose Noir to jedna z najlepszych monotematycznych róż. Dodatkowo jest zdecydowanie ciekawszą kompozycją na rynku jeśli chodzi o naśladownictwo natury.

Nuty: grejpfrut, róża, labdanum, mech dębowy, piżmo
Rok powstania:
Twórca: Jerome Epinette
Rok powstania: 2008

3 komentarze:

  1. Uprzejmie donoszę,że zmieniona w niewielkim stopniu pańska recenzja pojawiła się jako opis oferty Rose Noir Byredo w aukcji Adivery.Myślę,że nie będzie Pan tym faktem zachwycony.Pozdrawiam.A.D.

    OdpowiedzUsuń
  2. hehehe ale donosicile sa w POLSCE!heheh:) żal...pl

    OdpowiedzUsuń
  3. prosze to usunac !!ADIWERA

    OdpowiedzUsuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).