Givenchy, Organza, Organza Fleur d`Oranger 2008 | perfumy i opinie
  • Givenchy, Organza, Organza Fleur d`Oranger 2008

Perfumy marki Givenchy znajdziesz w perfumerii E-Glamour.pl


Givenchy Organza znajdziesz w perfumerii E-Glamour.pl


Było tak. Najpierw zatopiłem się w Organzie Indecence- ta była wspaniała, drzewna, słodka, może ciut mroczna. Klasyczna Organza nigdy nie wzbudzała żywszych emocji. Była mocno kwiatowym monstrum, reliktem XX wieku, dinozaurem wręcz. Przejawiała szereg cech, które nie pozwalały mi patrzeć z zaciekawieniem na nią.

Poznałem ją zimą 2005 roku. Od tego czasu musiały minąć niemalże 4 lata, aby ponowić próbę oswojenia. Nie powiem, że się udało, ale przynajmniej mam świadomość, że próbowałem. Organza została nakreślona mnóstwem cienkich linii. Każda z nich zaczepiona w punkcie najgłębszej bazy. Złożona z idealnych nitek kompozycja zdaje się otumaniać wonią jaśminowca już od pierwszego oddechu. Delikatnie przepleciony kwiat pomarańczy dodatkowo wzbogaca przepych tej kompozycji. Słowem- rokoko w świecie perfum. I właśnie ten sławetny początek odraża większość ludzi, którzy zapatrzeni w pierwsze wrażenie po aplikacji na nadgarstek, odrzucają Organzę na półkę i kieruję ręce w stronę nowości.

Nagroda czeka tylko na wytrwałych, bo z czasem Organza traci snobistyczną kwiatowość, linie się zagęszczają, a sama kompozycja staje się pełna erotyzmu. Jaśmin wsiąka w słodki sandał. Splecione z ciepłymi nutami wanilii drzewo staje się znakiem rozpoznawczym tej kompozycji i wyczekiwaną z utęsknieniem bazą. Pełna wdzięku, zmienności i masy kwiatów Organza współgrać może tylko ze stylem kobiety eleganckiej- ponad wszelką miarę.

I tylko tytułem ciekawostki napiszę o tegorocznej wariacji. Organza Fleur d `Oranger 2008 jest cieniem kwiatu pomarańczy, choć wyciągnięto tę nutę na pierwszy plan. Brutalna ręka perfumiarza i przeklęty jego nos, bo powstała woń toporna, która zachwycić może tylko mało wybrednych fanów tej ingrediencji. Zniszczono całą drzewną podstawę klasycznej Organzy, robiąc miks jaśminu i fleur d`oranger… Jednak na tle innych sephorowych nowości się wyróżnia. Miło poznać choćby tak mizerną interpretację kwiatu pomarańczy, wśród trudnych do identyfikacji rozmokniętych zapałek, kwiatków czy owocków.

Organza
Nuty: bergamota, kwiat pomarańczy, gardenia, gałka muszkatołowa, wiciokrzew, tuberoza, jaśmin, ylang-ylang, wanilia, ambra, drzewo sandałowe, drzewo cedrowe
Rok powstania: 1996
Twórca: Sophie Labbe

Organza Fleur d`Oranger 2008
Nuty: neroli, petitgrain, kwiat pomarańczy, jaśmin, wiciokrzew
Rok powstania: 2009
Twórca: b.d.

12 komentarzy:

  1. Organza Indecence to były moje pierwsze perfumy. Zostawiłam sobie trochę na dnie, gdy dowiedziałam się że wycofują zapach. Mam tę resztkę cały czas.

    OdpowiedzUsuń
  2. Anna
    Organza Indecence była wyjątkowa i jest w czołówce moich ulubionych zapachów (niestety już niedostępna). Bardzo proszę o wskazanie podobnego zapachu.

    OdpowiedzUsuń
  3. Och, niedoścignione piękno - tak, Organza Indecence jest wyjątkowa. Może Marcin podpowie coś podobnego, bliskiego oryginału.

    OdpowiedzUsuń
  4. Po roku ponawiam prośbę:
    Marcinie jeżeli Twój Nos zna coś podobnego do Organzy Indecence to napisz. Bardzo proszę. Anna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dobry temat na oddzielny post. Postaram się tym niedługo zająć.

      Usuń
  5. Marcinie , jeżeli znasz zapach podobny do klasycznej Organzy ( delikatniejszy ale tak samo piękny ) to please , napisz .błagam Anna

    OdpowiedzUsuń
  6. O i ja poszukuje zapachu podobnego do organza indecence..

    OdpowiedzUsuń
  7. A ja, choćbym nie wiem, jak uciekała od klasycznej Organzy - co parę lat wracam, bo pasuje do mnie jak druga skóra, jak wysłużone kapcie... A bardzo chętnie zmieniłabym na coś lekko świeższego, z ostrzejszym pazurem. Czy mógłby mi Pan polecić jakiś bergamotowo-jaśminowy klasyk z ostrzejsza nutą?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A miała Pani okazję poznać Narcotic V.?
      https://impressium.pl/nasomatto/51-nasomatto-narcotic-v.html

      Usuń
  8. Dziękuję za podpowiedź, spróbuję ! Przy okazji - wpadła mi też w oko Arcadia, przynajmniej sądząc po opisie. Mech, ozon... gdyby do tego dodać białe róże, kurz lata i świeżo koszoną trawę miałabym zapomniany świat dzieciństwa zamknięty szklanej kuli. Rozmarzyłam się....

    OdpowiedzUsuń
  9. Panie Marcinie, czy jest szansa na Pana recenzję takiego „staruszka” jak Ysatis od Givenchy? :) Sabina

    OdpowiedzUsuń
  10. Givenchy Amarige Mariage ma podobna nute zapachową

    OdpowiedzUsuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).