Heeley, Cardinal | perfumy i opinie
  • Heeley, Cardinal

Muszę się wysłowić na ten temat. Cardinal nie jest ot taki sobie zwykłym kościelnym kadzidłem. W zasadzie to dopiero od kilku dni uważam go za kadzidlaka. Nie wpisuje się w schemat, ale o tym na końcu.

Nie bez powodu jest koroną w kolekcji Jamesa Heeleya i nie bez powodu zyskał tak olbrzymią popularność. Co więcej, nie bez powodu utrzymał się w czołówce i zaskarbił nosy odbiorców na dłużej niż na kilka tygodni. Choć mnie się nie podobał. Nie chciałem pachnieć płynem do mycia naczyń.

Niedługi czas temu Cardinal wyszedł znów na światło. O dziwo tym razem już bez “ludwikowych” nut. I w końcu zaczęło się wszystko palić. Płomień jest jasny, a dym biały. Absolutnie żadnych czarnych i nawet ciemnych akordów. Kompletny brak nut organicznych, który zaowocował powstaniem kadzidła prostego, bez zbędnych dodatków. Mieszanka iskrzy, tnie i błyszczy, nawiązuje do metalu.

Cardinal odbiega od idei zapachu olibanum z kilku względów. Dodano tu wetiwer i paczulę, które to w olbrzymiej większości odpowiadają za chemiczno-czyszczący charakter, który towarzyszy tym perfumom. Ale nie to jest najważniejsze. Cała innowacyjność tego kadzidła i właśnie to, że nie jest podobne do innych przedstawicieli gatunku, leży gdzie indziej. W Cardinalu nie ma nut drzewnych, które są nieodłącznym dodatkiem do żywicy olibanum. Dopiero to połączenie nadaje wydźwięk taki jaki znamy z Avignon, Statkusa, Rock Crystal czy mnóstwa innych uznanych perfum z wiodącą nutą kadzidła frankońskiego.

Puszczono dym w świat. Oderwano brzemię drzewa. Żywica się uwolniła, wyszła z katedry. Za tak nietypowe uchwycenie nuty olibanum należą się Heeleyowi hołdy. Zresztą najlepszym dowodem na kunszt tego zapachu niech będzie opinia ludzi, którzy się z Jego Eminencją zetknęli.

Tak, to jest kadzidło kościelne.

Nuty: olibanum, labdanum, paczula, ambra, wetiwer
Rok powstania: 2006
Twórca: James Heeley

13 komentarzy:

  1. Płyn do mycia naczyń ? No bez przesady !

    OdpowiedzUsuń
  2. Heeley Cardinal,
    Durbano Rock Crystal,
    Montale Full Incense,
    Avignon CdG

    - ktory najlepszy?????

    OdpowiedzUsuń
  3. Dla mnie chyba Rock Crystal, później Full, Avi i Cardinal. :) Ale, co nos to inne zdanie. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. wszystkie tak samo są trwałe?
    hm... czyli Cardinal na ostatnim miejscu..... co z nim nie tak w porównaniu z pozostałymi?

    OdpowiedzUsuń
  5. widzisz duze roznice pomiedzy avignon, full incense i cardinal?
    dla mnie b. podobne

    OdpowiedzUsuń
  6. Full Incense do Avi. podobne faktycznie, Cardinal trochę mnie, bo opiera się na połączeniu paczuli z labdanum i olibanum, a w dodatku zawiera sporo aldehydów. W tych klimatach polecam Craft Andrei Maack. Ciekawsza wersja Heeleya. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. dzieki wielkie za Twoja opinie. ostatecznie ze wszystkich kadzidlakow zdecydowalem sie i kupilem Durbano Rock Crystal.

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetny wybór. Gratuluję.
    A mogę zapytać, czy kupiłeś wodę perfumowaną czy ekstrakt?

    OdpowiedzUsuń
  9. wode perfumowana

    OdpowiedzUsuń
  10. SPRZEDAM W DOBREJ CENIE NIENARUSZONY FLAKON CARDINALA (100 ml).

    Andrzej

    OdpowiedzUsuń
  11. Podaj emila, jestem zainteresowany.

    OdpowiedzUsuń
  12. Przyjemny ten Cardinal:). Ja tu czuję piołun...

    OdpowiedzUsuń
  13. jesli jest ktos zainteresowany, chetnie sprzedam flakon Cardinala raz uzyty.
    akorytkowski@interia.pl

    OdpowiedzUsuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).