Parfums M. Micallef, Red Sea | perfumy i opinie
  • Parfums M. Micallef, Red Sea

Jak ja lubię perfumy geograficzne. Red Sea na tle dwóch innych mórz miało być najciekawsze. W końcu Morze Czerwone klinem rozdziela Egipt od Arabii Saudyjskiej. Na północy muska Izrael i Jordanię- obszar, gdzie rosną najbardziej pachnące róże, a od południ sięga po Jemen pachnący drzewem sandałowym.



Kompozycja Martine Micallef jest w głównej mierze różą- kwiatem tak wyraźnym, że dołączę Red Sea do cyklu różanego jako cegiełkę mojego autorstwa. Na początek warto się chwilę zastanowić nad targetem tego zapachu. Jak żyję na tym świecie nie spotkałem bardziej męskiej róży. Teraz się zastanawiam co znaczy "męski zapach", ale ufam, że zostałem zrozumiany. Red Sea to właśnie męska róża.

O zapachu dużo nie ma co pisać. Porażką bym tego nie nazwał, bo po Micallefach nie oczekiwałem zbyt dużo, choć nutka zawodu jest, bo nuty Red Sea mają potencjał do budowy wspaniałej, pięknie brzmiącej kompozycji zapachowej. Jednak tak się nie dzieje. Nuty głowy ujawniają drzewno-wodne niuanse, które przechodzą jeszcze głębiej. W końcówce wchodzą na wierzch chemiczne białe piżma, które ostatecznie przekreślają szanse Red Sea.


Ryc. Woda różana.

A sama róża jest statyczna. W zasadzie można powiedzieć tylko tyle, że trwa w swojej marności na beznadziejnej bazie. Owszem, jest nutą dominującą, ale nie zachwyca ani koncentracją, ani szczególną urodą. To duża sztuka zrobić z tego kwiatu główny składnik perfum, a jednocześnie obedrzeć go z całej siły. Niemal samoistnie nasuwa się myśl, że róża w Red Sea to wybitny syntetyk.

Nigdzie na ma cynamonu, sandał umknął. Zostały chemiczne piżma, a miało być biblijne Morze Czerwone, gorąc pustyni, wiatr i palące słońce, czerwona pełna różą i karawana przypraw. Ale jak już mówiłem, rozpaczać nie będę, bo po tej marce nie oczekiwałem zbyt dużo.
A może twórcy założyli, że mężczyzna nie zna się na zapachach?

Nuty: róża, cynamon, białe piżma, neroli, drzewo sandałowe, irys
Rok powstania: 2007
Twórca: Geoffrey Nejman

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).