Histoires de Parfums, 1876 Mata Hari | perfumy i opinie
  • Histoires de Parfums, 1876 Mata Hari

Marka Histoires de Parfums nie zachwyca. Po bardzo dobrych paczulowacach, reszta kompozycji jest beznadziejnie prosta, bardzo retro i szalenie wtórna. Cisną się na usta słowa Agnieszki Osieckiej: “Ale to już było…”. Niestety dalsza cześć “… i nie wróci więcej” to pobożne życzenie, bo pewnie nie raz będę poznawał klony klonów z Histoires de Parfums.
Gwoździem do trumny jest powtarzająca się baza, którą śmiało mogę porównać do starych i zasuszonych ziół pokrytych kurzem.

Z tych wszystkich 10 pozostałych kompozycji (oprócz ciekawych paczul) na uwagę zasługuje już tylko róża. Składnik ten obleczono w postać Mata Hari- urodzonej w 1876 roku w Holandii luksusowej kobiety do towarzystwa i tancerki. Zafascynowana wielkim światem i ogromem pieniędzy holenderka przywdziała imię Malajki i podbiła Europę, występując chociażby w mediolańskiej La Scali. Nieszczęśliwy przypadek sprawił, że uwikłała się w grę wywiadów. Trwała I Wojna Światowa i każda ze stron chciała pochwalić się spektakularnymi sukcesami… Dla Francji jednym z nich było zatrzymanie superszpiega- Maty Hari. Kobieta, która podbiła Europę, została rozstrzelana w 1917 roku, paradoksalnie na zlecenie swoich pracodawców… (Polecam słuchowisko Wołoszańskiego nt. Maty Hari)


Ryc. Mata Hari.

Wracając do kompozycji 1876 Mata Hari to muszę powiedzieć, że tragizm historii tej kobiety w jakiś szczególny sposób został weń zawarty. Początek jest soczysty, pąsowy wręcz. Choć nie obyło się bez ziołowej- jakże charakterystycznej nuty. W zasadzie słusznym jest nazwanie tych perfum szyprem, choć daleko mu do różanego ideału jakim jest tauerowska interpretacja.

Niespodzianka, która sprawiła, że zapach zawędrował daleko w górę mojej różanej listy, wyskoczyła w środku. To gra kuminu, która nadaje ostrości i niemal namacalnie kreuje ostre różane kolce. Do tego spod spodu przebija się wetiwer i ta charakterystyczna nuta zakurzonych ziół. Całość wygrywa naprawdę ciekawe obrazy i za to daje 1876 Mata Hari pozytywną ocenę.
Wrażenie opada w bazie, bo kompozycja staje się nudnawa i z róży pozostaje ledwie wspomnienie.


Ryc. Suszone różane pąki

Czerwony kwiat został tu zinterpretowany w sposób nowatorski dla róży, ale charakterystyczny dla marki Histoires de Parfums. Jednakże za szczególne wrażenie z nut serca trzeba przyznać, że twórca wykonał bardzo dobrą pracę, choć oprawa zapachu w długą historię to trochę przerost formy nad treścią (jak zresztą wszystkich innych kompozycji).

Nuty: bergamota, pomarańcza, liczi, róża, irys, kumin, drzewo sandałowe, wetiwer, cynamon, drzewo gwajakowe, piżmo, wanilia
Rok powstania: 2008
Twórca: b.d.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).