Payard, Bergamot Truffle, Lychee Mousse, Pistachio Ganache | perfumy i opinie
  • Payard, Bergamot Truffle, Lychee Mousse, Pistachio Ganache

Francois Payard- król słodyczy. Bo co innego powiedzieć o człowieku, który swoją magiczną ręką stworzył najbardziej luksusowe imperium deserów, obejmujące cały glob i mające jako sztandar czekoladę. Od ludzi pełnych pasji mnożą się pomysły na różne rzeczy i w ten sposób powstało zapachowe trio, inspirowane trzema rodzajami czekolady: gorzką, mleczną i białą. Już na początku powiem, że wszystkie są zdecydowanie powyżej średniej, jaką wyznaczam dla "jadalniaków".
____________________________________________________

Payard, Bergamot Truffle


Pełna goryczy, ale jakże esencjonalna. Swoją drogą od razu przypomniały mi się cukierki, dostępne zresztą w Polsce, zawinięte w brązowy papierek o smaku truflowym. Pamiętam, że jako dziecko niezbyt za nimi przepadałem i zawsze kierowałem się w stronę Michałków. Nie powinno dziwić, że Bergamot Truffle właśnie nimi pachnie. Nie jest to zapach bezczelnie słodki i banalnie jadalny. W grze nut upatrywać można pewnej dorosłości i wykreowania świata niedostępnego dla dzieci. Zresztą kto z nas lubił za lat "szkrabięcych" gorzką czekoladę?



Początek jest lekko szyprowy, ale bardzo delikatnie. To pewnie sprawa bergamoty i dość mrocznych ogólnych zarysów tej kompozycji. Głowa Bergamot Truffle bardzo dosadnie kreuje obraz lasu i gęstej nocy. W miarę upływu czasu zapach się wysładza, choć nigdy nie zostaje przekroczona bariera goryczy. Właściwie słuszniej napisać, że kompozycja traci gorycz. No i znikając ze skóry zostawia bardzo pozytywne wrażenie.

Nuty: gorzka czekolada, bergamota, kwiat pomarańczy, wanilia
Rok powstania: 2009
Twórca: Calice Becker
_____________________________________________________________________

Payard, Lychee Mousse

Mała wpadka zrobiona z białej czekolady jest kompozycją słabowitą. Zabrakło iskry, choć z drugiej strony czego oczekiwać po najsłabszej wersji czekolady, która czekoladą prawie nie jest? W tym miejscu, na obronę Lychee Mousse, muszę powiedzieć, że zapach zrobił olbrzymie wrażenie na kobiecej części osób, która miała okazję go poznać. Myślę, że to właśnie jest klucz do zrozumienia tej kompozycji.



Początek wodny, owocowy, wesołkowaty i bardzo frywolny. Malinowy chruśniak to dobre określenie, choć z dodatkiem zielonej herbaty, której nie ma w składzie. Może za ten efekt odpowiada liczi- owoc, którego prawdę mówiąc nie miałem okazji poznać od strony zapachowej. Nie jest w stanie zmienić faktu, że Lychee Mousse najsłabsza z całej trójki kompozycja. I nawet ścisła baza, w której można niemal posmakować białej czekolady nie zmieni tego.


Może to ja wydziwiam, w końcu nigdy nie kochałem tej jasnej odmiany "dla dzieci".

Nuty: biała czekolada, beza z liczi (?), malina, woda różana
Rok powstania: 2009
Twórca: Calice Becker
_____________________________________________________________________

Payard, Pistachio Ganache

Na deser zostawiłem największy deser. Jest to absolutnie najwspanialsza ze słodkości jakie w życiu poznałem. Oszałamia realności pistacji przez połączanie słodyczy tych orzechów z ich ostrą naturą znaną z postaci prażonej. I nie ma tak, że na początku jest ostro, a z czasem się wysładza. W Pistachio Ganache występuje fascynujący splot, bardzo ścisły, w którym można jednak odróżnić słodycz od ostrości (efekt Encorto das Aguas- Wesela Wód).



Bajka, najpiękniejsza baśn, bal pełen słodyczy, szczęście kapiące z czarek. Po chwili do wszystkiego dochodzi lejący się miód, niemal prosto z ula i roztopiona mleczna czekolada, w której leniwie toczą się orzechowe kawałki. Pistachio Ganache to zapach jak marzenie i klasa sama w sobie. No bo jak można się nie zachwycić zapachem, który obok idealnie kreowanej słodyczy i przyjemności tuż obok stawia ostrość prażonych pistacji i ciemne kakao.



Gra zapachu jest najlepszym dowodem na to, że Pistachio Ganache to dzieło na miarę deseru niosącego trzy michelinowe gwiazdki.

Nuty: mleczna czekolada, nugat pistacjowy, miód z lawendy, jaśmin
Rok powstania: 2009
Twórca: Calice Becker

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).