Amouage, Ubar | perfumy i opinie
  • Amouage, Ubar

Niedługo premiera najnowszego duetu Amouage- Epic. Tymczasem warto zwrócić uwagę na wskrzeszoną kompozycję tej marki- Ubar. Perfumy powstały w 1995 roku, następnie je wycofano, aby wrócić do ich sprzedaży w 2009. Nie znam starej wersji, ale moi amerykańscy odpowiednicy zgodnie twierdzą, że zmiana formuły nie oszczędziła tej kompozycji. Stary Ubar był zapachem przede wszystkim drzewa sandałowego, nowy to kwieciste proporce przede wszystkim, ale i tak prezentuje się ciekawie.

Faktem bezsprzecznym jest styl dawnych lat, trochę skostniały, ciężki, ale jednak styl. Idąc tropem Chanel- styl nie przemija. Ubar to świetnie skrojony zapach, gdzie kwiaty kwitną w pełnym słońcu, w parnym powietrzu, gdzie z nieba leje się oleisty żar. Do tego dodajmy niezwykłą symetrię i potężne fundamenty, które wyrosły na inspiracji tajemniczym omańskim miastem, które niegdyś było centrum handlu kadzidłem- choć sama kompozycja kadzidlana nie jest ani trochę.

W Ubar czuć splendor dawnych lat, czuć nieugięte słońce i prawdziwie kwiatową siłę. Róża plecie się z jaśminem i to ten duet gra na pierwszym planie od świeżo-słodkiego początku po organiczno-drzewny koniec. Ogólnie rzecz ujmując to w kompozycji można wyodrębnić dużo ingrediencji. Cywet nadający charakterystycznej fizjologicznej nuty, który usadowił się w końcowej części i wanilia, który gra przed nim.

Wszystko razem ma wybitnie elegancki charakter. Flakon zwieńczony topazem od Svarovskiego w klasycznych kształtach Amouage tylko podkreśla wymowę tych perfum. Mimo że Ubar nie jest łatwym zapachem, to decyzja o jego powrocie jest jak najbardziej słuszna.

Nuty: bergamotka, cytryna, konwalia, jaśmin, róża, wanilia, cywet
Ocena ogólna: 7/10
Rok powstania: 1995, reedycja w 2009
Twórca: b.d.

2 komentarze:

  1. Witam Pana i zapytuję nieśmiało o recenzję zapachu ,,Gold".

    OdpowiedzUsuń
  2. Witam również bardzo serdecznie. Niestety, recenzji Goldów nie przewiduję w najbliższym czasie, ale na pewno będą opisane inne ciekawe zapachy. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).