Social Creatures, Rebel Ambush | perfumy i opinie
  • Social Creatures, Rebel Ambush

Sztandarowy zapach marki Social Creatures. Rebel Ambush to zapach- historia. Któż może przejść obojętnie obok perfum, które z założenia pachną obozowym ogniskiem spowitym w mroku lasu. Jest ciepła noc i cisza wokół. W prymitywnych namiotach spali ludzie. Z rozgrzanych ciał spływał pot rzeźbiąc drogi pośród mnóstwa kurzu. Sen nie był spokojny. W końcu walczyli o wolność. Potomkowie zbiegłych afrykańskich niewolników- Morroni, którzy jako pierwsi czarnoskórzy mieszkańcy Ameryki zrzucili brytyjskie jarzmo. I o tym ma mówić Rebel Ambush- zapach społecznych potworów...



Wizja przerosła treść. To co powinno zostać podkreślone, przepadło. Zapach opada w agonalnych drżeniach pośród ciemnego lasu. Paczula niesie zarazę spowita w wetiwerowy obłok. Tak! Wetiweru jest tu bardzo, bardzo dużo. Przed oczyma wyraźnie widać Noir Patchouli Histoires de Pafums, to niemal bliźniacze zapachy. Podobnie jak ona, Rebel Ambush tarza się w wilgotnej ziemi, potęgując chorobliwy dech paczuli, w którym poczuć można nadtrawiony tytoń, kardamon i lawendę niczym wyziew z ust palacza, który nie myje zębów.



To brzydki zapach, nieciekawy, ale trudny. W kluczowych momentach nie ociera się o triumf jak miało to miejsce w Noir Patchouli. Tutaj do końca czuć wilgoć i zgniliznę. Ciepło słońca przeplata się z lodowatym wiatrem, a ogniska dawno zgasły i nawet przez moment nie chcą powrócić na myśl. Bo ognia tu nie ma, jest woda- brudna, stojąca, pełna komarzych larw i innego plugastwa, które trudno nazwać. Złudna wanilia uciekająca spod pazuchy, patrzy z niedowierzaniem na wszystko wokół i znika. I znowu paczula i wetiwer, i zaraza, i woda, i zimno.



W tym przypadku rebelia Morronów kończy się klęską. Z pełnych kul ciał zostaną tylko kości i nawet w pamięci nie przetrwają ich ideały. Rebel Ambush to zapach zbyt jednowątkowy, aby wyrazić cały heroizm jaki zawarto w wizji. I w sumie jest nudny, bo poza tym, że jest brzydki to nic się tu nie dzieje.

Nuty: paczula, wetiwer, bergamota, pomarańcza, cyprys, lawenda, kardamon, champaca, magnolia, tytoń, drzewo sandałowe, wanilia
Rok powstania: 2007
Twórca: Russell Newell

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).