Lostmarch, L`Eau de l`Hermine | perfumy i opinie
  • Lostmarch, L`Eau de l`Hermine

Gronostaj zamknięty w butelce perfum to wreszcie coś nowego. Po bobrach, piżmakach, wężach, pawiach, psach i kotach wreszcie dech świeżości. L`Eau de l`Hermine to najmłodsza z kompozycji zapomnianego i nieodkrytego domu perfumeryjnego Lostmarch, który wszystkie swoje zapachy wiąże z Bretanią i celtyckim duchem tamtych regionów.



Nie mogę zaprzeczyć, że jest to zapach lekki i świeży a jego biel może odrzucić po pierwszym, niezbyt wprawnym poznaniu. Może to dziwne, ale L`Eau de l`Hermine bardzo wyraźnie kołysze się na kobiercu z bluszczu. Czuć zimno wody, szorstkie korzenie przybyszowe i ostre liście pokryte warstwą kutyny. Wiecie, że bluszcz jest rośliną zimozieloną? Ten rozległy roślinny dywan rozłożony na pniach drzew i akompaniament trzaskającego mrozu z oślepiającym grudniowym słońcem, którego promienie tysiąckrotnie zostają wzmocnione przez kryształki śniegu.



Grejpfrut, a może skostniała pod śniegiem lawenda? Niezmiernie trudno uchwycić istotę tego zapachu i dojść do głosu twórcy. Mimo że jest to bez cienia wątpliwości kompozycja świeża, to jak najbardziej jest warta poznania, bo swoją "niepodobnością" do wszystkiego innego staje w pierwszym szeregu perfumeryjnych wonności.

Cichego i małego drapieżnika potrafię dojrzeć dopiero po czasie. Przemyka pod bluszczowym poszyciem niemal niezauważalnie. L`Eau de l`Hermine zaczyna się spełniać w fenomenalny sposób, bo gronostaj nie jest wyrażony nudnym piżmem ( o cywecie i kastoreum nie wspominam nawet), ale perfekcyjną i ciekawą grą nut nut roślinnych. Będę niedorzeczny i powiem, że piwonia- ta jej słodycz i miękkość odgrywają kluczową rolę w kreacji tego zapachu. Idealnie dobrane stężenia ingrediencji powodują gładkie przejścia między akordami i brak perfumeryjnego bełkotu. Świetny, prawie jak ja.

Nuty: lawenda, piżmo, grejpfrut, piwonia, neroli, bergamota, heliotrop,
Ocena ogólna: 7/10
Twórca: b.d.
Rok powstania: 2009

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).