Stephanie de Saint-Aignan, Royal Palm | perfumy i opinie
  • Stephanie de Saint-Aignan, Royal Palm

To najnowsza kompozycja uczennicy wersalskiej perfumeryjnej szkoły, która powstała na zlecenie luksusowego hotelu na Mauritiusie o jednakowo brzmiącej nazwie z perfumami- Royal Palm. W oczekiwaniu na poznanie tego zapachu ścierały się dwa głosy. Pierwszy to ten, który prorokował kolejną beznadzieję mającą swe źródła w poprzednich pozycjach kolekcji. Przeciwstawny wieszczył wspaniałe olfaktoryczne doznania, bo jak z takich ingrediencji może powstać coś niefajnego.

Zdecydowanie w poczet zalet zaliczyć można kichający początek, który powstał z idealnego wyważenia grejpfrutów z pieprzem. Dobry znak na przyszłość- można pomyśleć. I faktycznie Royal Palm nie zawodzi, bo zaraz wychodzą słodkie, ale świeże przyprawy, z których jednak ciężko wyodrębnić coś konkretnego. Wszystko to jest oczywiście skąpane w grejpfrutowym soku z kostkami lodu, bo absolutnie nie można posądzić tego zapachu o bycie ciężkim czy orientalnym.


Pamiętam, że kiedy bardzo dawno temu testowałem kolekcję SdSA to na cechę charakterystyczną zasłużyła cytrusowa posoka w postaci kwaśnego deszczu. Przy Royal Palm już tego nie odczuwam, bo mimo że jest słonecznym i lekkim to nie jest zapachem prostackim. Na skórze zachowuje się raczej przewidywalnie, co objawia się stopniową kreacją nut wymienianych w składzie. Nie ma kadzidła, na ktore po cichu liczyłem, ale jest i skóra, i cedr z wetiwerem. Ta końcówka dość jednoznacznie przypomina Tamboti Wood, choć nie jest takim hardkorem jak zapach Lang.


Ryc. Royal Palm Hotel- Mauritius

Bardzo zachowawczo potraktowany został ten zapach i czasami można odczuć, że potencjał tej kompozycji mógłby być większy. Na tle konkurencji Stephanie de Saint-Aignan wypadła znowu gdzieś w końcówce, ale porównując do poprzednich jej kompozycji, Royal Palm spokojnie w pierwszej trójce jest. Trend wzrostowy odnotowany i tylko czekać na nastepne kompozycje wypada. Aha, Royal Palm to edycja limitowana.

Nuty: grejpfrut, kardamon, goździki, cynamon, drzewo cedrowe, wetiwer, olibanum, irys, jaśmin, czarny pieprz, różowy pieprz, skóra
Ocena ogólna: 4/10
Rok powstania: 2008
Twórca: Stephanie de Saint-Aignan

12 komentarzy:

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).