Comme des Garcons x Daphne Guinness, Daphne | perfumy i opinie
  • Comme des Garcons x Daphne Guinness, Daphne

Celebrytka, dziedziczka olbrzymiej fortuny, kochająca podróże, przywdziana w biel i czerń, kobieta- Daphne Guinness. W zapachu stworzonym w stajni Comme des Garcons chciała zawrzeć przesłanie ukochanych miejsc: Indii, Francji, Irlandii i Hiszpanii. Kategoria kwiatowa. Ambitna, nie prosta.

Potencjalnie to ulep, kolejna nudna wariacja w nudnym temacie. Mieszanki kwiatowe były wałkowane tak często, że nie można wymyślić tu nic nowego. I Daphne za wielkie odkrycie robić nie może. Trochę przypomina to wszystko klasyczną pozycję Mirani (Aqaba, Aqaba), ale w innej części czuć ten iskrzący chemizm Comme des Garcons. Gdzieś tam na dole jest jakiś gorący punkt, z którego w górę wznosi się ciepłe powietrze. Z góry jest słońce, też ciepłe. Czuć przestrzeń.

Cieszę się, że kompozycja nie dusi mimo takich oczekiwań. Wejście jest lekkie, wręcz cytrusowe z ciepłem pod ręką. No, a po tym zaczyna się główna część tych perfum. Jaśmin, jaśmin, jaśmin, tuberoza, jaśmin, jaśmin, róża, tuberoza, jaśmin... Może się wydawać nudne, czyż nie? I właśnie cały bajer polega na tym, że Daphne nie nudzi z jednego tylko powodu. Kwiatowe brzmienia zostały położone na ciepłej wanilii, ambrze a wokół tego gorącego punktu na samym dole skupił się czysty aoud. Gdzieś w górę lecą oparty igiełkowego kadzidła palonego na węglu.

Nic tu nie bucha, choć iskrzy aż za bardzo. Cechą charakterystyczną jest ciepło, szczególnie w bazie. Jaśmin został dopracowany perfekcyjnie. Perfekcyjna też jest baza. Zapach kobiecy. Miłośniczki kwiatów i aoudu powinny Daphne poznać. Jest naprawdę dobra, choć mnie się nie podoba- nie lubię jaśminu.

Nuty: szafran, jaśmin, tuberoza, róża, aoud, ambra, wanilia, olibanum, gorzka pomarańcza, irys, paczula
Ocena ogólna: 8/10
Rok powstania: 2009
Twórca: Antoine Lie

4 komentarze:

  1. Szczerze jestem w szoku! kupiłam sobie te perfumy Daphne
    i jestem przerażona, że taki znawca zapachów jak pan coś takiego mógł napisać na temat tych perfum .
    pan je wąchał ? ROZCZAROWANIE

    maja piękny OUd `! są złożone ambitne kompletnie naturalne bez chemizmu !!!! to nie jest opinia jednej osoby prawie każda osoba która lubi naprawdę wyjątkowe pachnidła reaguje ogromnym entuzjazmem
    kiedy poczuje coś takiego jak daphne
    ona z każdą sekunda jest coraz wspanialsza
    Pachnidło wręcz oleiste czasem gorzkie i jest kwiat w nich owszem, fenomen jest taki ze pachnie jak gardenia ale nie jest to gardenia !
    kwiat jaśminu jest tu wspaniały nie rozpoznawalny i podany w tak egzotyczny sposób ze nie można się oderwać .
    wypisuje pan średnie komentarze marce Molvizar widzę , że jest pan dofinansowany
    JAKIM CUDEM można napisać coś takiego Daphne ja wiem ze to prywatny blog
    CZĘSTO MIAŁAM WRAŻENIE ZE PAN PISZE NIE WĄCHAJĄC
    straszne Rozczarowanie !
    M.

    OdpowiedzUsuń
  2. Witam,
    szkoda, że nie skorzystałam z Twojej opinii Marcinie odnośnie zapachu Daphne. Oud i jaśmin to jak się okazuje po otrzymaniu próbki nie moja bajka. Zapach może byłby dobry dla korpulentnej, starszej Pani? Użyłam odrobinę na nadgarstek i czuję, że jest bardzo intensywny. Na tyle, że być może niektóre osoby przyprawił by on o ból głowy.
    Pozdrawiam,
    Kasia

    P.S.
    Odkryłam Twój blog przed kilkoma dniami i bardzo mi się tu u Ciebie podoba:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi Cię powitać w moich skromnych progach. Czuj się jak u siebie w domu.

      Daphne to dziwny zapach, trochę z poprzedniej epoki.

      Usuń
  3. wlasnie testuje...jak dla mnie to rowniez zapach dla starszej Pani w kozuchu z norek...

    OdpowiedzUsuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).