Rance, Francois Charles | perfumy i opinie
  • Rance, Francois Charles

Oj, bardzo po macoszemu została potraktowana w Polsce marka Rance i na świecie też. W sumie trudno się dziwić, bo zapachy czerpiące z arystokratycznych, skostniałych źródeł na starcie są na przegranej pozycji. Tym razem dowiodę, że to błąd- duży błąd. O ile zapachy Creeda jakoś potrafiły się wybronić za sprawą dobrego marketingu, o tyle Rance wciąż dyszy przy ziemi.


Bardzo nudnie zapowiada się fabuła Francois Charles`a, który był synem Napoleona. Brr! Od razu po takim wstępie odechciewa się testów, że o użyciu globalnym nie wspomnę. Tym większe było moje zaskoczenie w chwili aplikacji. Kapitalny kardamon spleciony z imbirem, który roziskrza kompozycję. Od początku czuć cedr, który wyznacza ogólny charakter zapachu- drzewo-przyprawowy. Później następuje zgłębienie, poszerzenie i ekspansja za sprawą skóry i ciepłych goździków. Brzmi ciekawie, co nie? Jeszcze ciekawiej pachnie.



Mimo tej niesamowitej gry, Francois Charles zachowuje się mało męsko w odniesieniu do stylu minionych wieków, ale lokując te perfumy w wieku XXI to kwintesencja zapachu dla panów. Dam sobie jednak obciąc rękę, że w środowiskach perfumeryjnych znawców będzie robił za uniseks. Jeśli kobietom nie przeszkadza używanie męskiego "Iksa" czy Kenzo Indigo Pour Homme, to kompozycja Rance zyska wielkie uznanie.

Niestety, nie mogę powiedzieć, że to brylant bez skazy, bo gdyby tak było to nie ja pierwszy bym się nim zachwycał. Francois Charles potrafi rzucić zielarnią z produktami modyfikowanymi genetycznie. Czasami mam wrażenie, że nie pachnie to jak pachnieć powinno. Innym razem wyskakuje jakiś syntetyk, a nawet tani plastik. To jednak niuanse, które nie niszczą całego obrazu tego zapachu. Kiedyś rozważałem nabycie, ale jednak X for Men jest bezapelacyjnie lepszy, choć bezapelacyjnie droższy.

Nuty: kardamon, imbir, neroli, bazylia, drzewo cedrowe, jaśmin, piżmo, skóra, bergamota, cytryna, kmin, geranium, goździki, irys, ambra
Ocena ogólna: 6,5/10
Rok powstania: 1811/2008
Twórca: Jean Rance (wersja oryginalna)

1 komentarz:

  1. FC nie jest podobny do X, tylko do No1.
    Pozdrawiam
    Artur

    OdpowiedzUsuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).