Zapachowe choinki Wunder-Baum | perfumy i opinie
  • Zapachowe choinki Wunder-Baum

Słynne zapachowe choinki na zawsze wpisały się w realia samochodowego świata. Któż nie zna papierowych drzewek, które są (były i będą) jednymi z najsilniejszych bodźców zapachowych dla lwiej części społeczeństwa? Fenomenalny marketing sprawił, że marka Wunder-Baum stała się rozpoznawalna na równi z markami samych producentów samochodów. Sięgając pamięcią wstecz mogę powiedzieć, że wieszane na gumce iglaki były obecne "od zawsze" i cieszyły się, nomen omen, wielką sympatią. Nie bez znaczenia była niemiecka nazwa, która budowała poczucie otwarcia na Zachód, kiedy Polska wyrwała się z więzów komunizmu.

Dystrybutor pisze o produktach tak:

Drzewka zapachowe firmy WUNDER-BAUM® od lat są najchętniej kupowanymi zapachami samochodowymi na świecie. Wunder-Baum® jest najlepiej rozpoznawaną marką wśród producentów zapachów. Najważniejsze walory drzewek Wunder-Baum® to ich wydajność (utrzymujący się do ośmiu tygodni aromat, skutecznie neutralizujący nieprzyjemne zapachy np. dymu tytoniowego) i duża paleta zapachów.

Jako ciekawostkę można dodać fakt, że wedle definicji produkowane są na zwykłej tekturze. Jest to oczywiście bujda, bo nawet dziecko widzi, że wunderbaumowska tektura nie jest tekturą zwyczajną i śmiem twierdzić, że chroni ją mnóstwo patentów.

A sam zapach? Chyba każdy wie jak to pachnie. Po otwarciu atakuje z siłą słonia, a po paru dniach nie czuć już nic. Tak niestety pachnie większość choinek, bo ludziom nie chce się bawić w powolne otwieranie, które polega na stopniowym zdejmowaniu celofanowego opakowania z drzewka. Zawsze jest "sru" i cała choinka merda pod lusterkiem i paraliżuje pasażerów. Z własnych obserwacji mogę wnioskować, że największą popularnością cieszy się zapach waniliowy, ale spektrum obejmuje tak egzotyczne wonie jak "jabłko z cynamonen" czy "relaks". Znam parę i stwierdzam, że świeża choinka jest zabójcza dla nosa. Tak duże stężenie substancji zapachowych cicho niszczy nasze receptory i w życiu nie ośmieliłbym się używać ich przez dłuższy czas.
Nie jest też prawdą informacja o neutralizacji zapachu. Choinka po prostu pachnie tak intensywnie, że inne smrody do nas nie dochodzą. Źle się dzieje, kiedy moc drzewka spada i otrzymujemy okropną zupę różnorakich wonności o wątpliwej wartości ;) .

Aby być sprawiedliwym, muszę wspomnieć, że zapachy otwierane stopniowo pachną całkiem nieźle, choć przyzwyczajenie do składników perfumeryjnych robi swoje i zawsze wieje mi od Wunder-Bauma po prostu chemią.

To znak cywilizacji, w której przyszło nam żyć i jedna z najbardziej rozpoznawalnych marek w tym segmencie. Mimo marnej jakości nie możemy udawać, że Wunder-Baum za 5 zł nie istnieje. Symbolowi czasów i gadżetowi, który stanowił namiastkę luksusu należy się pewna uwaga.

2 komentarze:

  1. Mi przypadła do gustu choinka o zapachu Bergbrise, a to dlatego, że nie pachnie jakimś konkretnym znanym nam zapachem, jak np. jabłko czy truskawka, przez co nie zastanawiam się czy producent idealnie oddał aromat :) Natomiast muszę przyznać, że jest odświeżająca i nienachalna, po wejściu do auta potęguje wrażenie czystości i uporządkowania. Rzeczywiście zgadzam się z tym, że należy odpakowywać je po 1cm na tydzień, bo wtedy pachną najlepiej. Polecam wszystkim spróbować Bergbrise ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pięknie! Szukałem polski odpowiednik niemieckiego "Duftbaum" (określenie ogólne) a tu mi się wzświetli Wunder-Baum! Najbardziej mi się podoba wyraz "wunderbaumowska tektura".

    OdpowiedzUsuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).