Papirus w perfumach | perfumy i opinie
  • Papirus w perfumach

Papirus w perfumach


Nazwa już sama w sobie ma olbrzymi potencjał. Papirus kojarzymy ze starożytnym Egiptem, całą tą tajemniczą otoczką. Nie ma się co oszukiwać, w perfumach jego zastosowanie może wywołać euforię i wywindować tę nutę na pozycję równą kadzidłom, paczuli czy ambrze. Problem jest taki, że mało kto wie i mało kto zadaje sobie trud, żeby sprawdzić czym jest słynna nuta.

Materiał piśmienniczy jako taki powstaje z cibory papirusowej (Cyperus papyrus). Jak się okazało, nie można jej efektywnie wykorzystywać do celów perfumeryjnych, bo mało to pachnie i jest bezcelowe, szczególnie wobec pewnego inszego faktu. Jest sobie taka roślinka, która zwie się po indyjsku Nagarmotha (Cyperus scariosus) (blisko spokrewniona z naszą ciborą papirusową w sumie). Nie jest to nic innego, jak znany dużo bardziej w perfumach cypriol. A ten widnieje w składach tak popularnych zapachów jak Lancome Magnifique czy L`Eau d`Issey Pour Homme, ale również Tom Ford for Men, Xeryus marki Givenchy, męskim klasyku Gucciego czy lartisanowskim Timbuktu. Nazwa "papirus" lepiej się sprzedaje, bo niesie ładunek pewnego luksusu, nawet magii. W sumie można wybaczyć to uproszczenie, ale warto mieć świadomość, że papirus w perfumach nie ma za wiele wspólnego z papirusem egipskim.

Otrzymywany przez destylację korzenia, olejek z cypriolu ma zapach podobny do wetiweru. Jest śmiesznie tani (zresztą wetiwerowy też) a zapach ma ciekawy. Ostry, lekko dymny, podobny do kaszmiru, choć nie tak duszący. Stosunkowo rzadko wykorzystywany w kompozycjach na pierwszym planie, bo jednak należy do ingrediencji "wymagających". Nie przeszkadza to jednak jego wykorzystywaniu do utrwalania zapachu, a nawet tworzenia ciekawych baz (co zrobiono np. w Gucci Pour Homme).

Środowiska perfumeryjne na świecie z niecierpliwością wyczekują zapowiadanego z numerem 24 zapachu Parfumerie Generale- Papyrus de Ciane, który ma być bodaj pierwszą skierowaną w temat kompozycją.
Jest też Baudelaire- najmłodsze dziecko Byredo. Czy jesteśmy świadkami narodzin nowego trendu, który w tym roku dał nam wysyp kompozycji z żywicą aoud w roli głównej? Czas pokaże. Póki co papirus leży trochę na uboczu nurtu i nawet nisza nie oferuje zbyt wiele jego twarzy.

1 komentarz:

  1. No a Oud Immortel Byredo? Że odezwę do twojej recenzji tego zapachu. Nie będę cytował ,opis jest ciągle dostępny

    OdpowiedzUsuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).