The Beautiful Mind Series, Intelligence & Fantasy | perfumy i opinie
  • The Beautiful Mind Series, Intelligence & Fantasy

To oczywiste, że ten zapach musi się znaleźć w moich recenzjach. Perfumy o zapachu ekstraktu z ludzkiego mózgu to potencjalnie coś co musi się znaleźć w moich rękach w ilości nieograniczonej. Wspaniała nazwa, pnąca się pod sklepienie geniuszu butelka. A przede wszystkim nazwiska... Przerażająca Stenger, mózgowo-orgazmiczny Schoen... Intelligence & Fantasy. I ten kolor, jakby barwiony krwią z aorty.

Metalizowanie hemem osiąga mistrzostwo. Olejek z róży jest pełen ostrych kolców. Mnóstwo stali chirurgicznej i wierteł się sypie już od startu. Z trzasku ledwie słychać cytrusowe jęki. Milkną szybko. Morfinowa czerwień wychodzi na powierzchnię a z nią stalowe kwiecie. Pozornie lekkie, zwiewne, może nawet nijakie. Fenomenalne tak naprawdę. Intelligence & Fantasy zdaje się zapachem z granicy między kwasoodporną stalą a agresorem. Kolczasta róża nie jest złagodzona a lekkie kwiaty nadają jej niezbędnego blasku. Każde naczynie zdaje się wypełnione po brzegi hemem. Czerwone bezsprzecznie. Prawie wampiryczne. Metalowe.

I nawet biały, przeżarty akord piżma i podobny do niego hedion nie szkodzą projekcji. Co najwyżej pokrywają czerwień kurzem, mikroskopijną warstwą białego pyłu. I wcale Intelligence & Fantasy nie są zaprzeczeniem czy zwrotem w sposobie kreacji Schoena. Są kolejnym krokiem, postępem można powiedzieć. Pewne decyzje w tym, nie bójmy się użyć tego słowa, dziele wynikają z inspiracją panną Stenger. Pamięć absolutna do tej pory nie stała się przedmiotem wyjścia dla perfumiarza.

Niestety, zapach nie odniesie sukcesu. Po przelotnym powąchaniu niemal wszyscy cisną w kąt i nikt nie zada sobie trudu poznania. No cóż. Takie życie.

Nuty: róża, magnolia, frezja, hedion, piżmo, drzewo sandałowe, bergamota, osmantus, tiara, drzewo sandałowe, drzewo cedrowe, mandarynka, różowa kukurydza
Rok powstania: 2010
Twórca: Geza Schoen

Fot. nr 3 pochodzi z kolec.pl

6 komentarzy:

  1. Mam na sprzedaż jeden, za moment wystawiam go na allegro :-)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Recenzja przepełniona egzaltacją, wiele słow, przesadnych porównań ... nie ma po co:) to szlachetny, doskonały zapach. Sam w sobie jest sukcesem.

    OdpowiedzUsuń
  3. W przypadku tego zapachu jest "po co". :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zechce Pan napisac po co:)? pozdrawiam, Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
  5. Po to, żeby choć w części uniknąć tego o czym pisałem w ostatnim akapicie...

    OdpowiedzUsuń
  6. Jest przepiękny. To moja następna miłość �� po Molecule 01. Nie polecam. Im mniej osób zna, tym lepiej ��

    OdpowiedzUsuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).