Chanel, Sycomore (Les Exclusifs) | perfumy i opinie
  • Chanel, Sycomore (Les Exclusifs)

Póki co w Polsce wciąż nie możemy doświadczać kolekcji Les Exclusifs, ale zawsze warto spojrzeć trochę na rzeczy niedostępne. Sycomore, bo o tym zapachu dziś, jest zapachem wetiwerowym. Jest niemal monofoniczną interpretacją tej męskiej trawy, choć 80 lat temu miała wyrażać kobiecą stronę zapachu drzewnego. Kiedyś, gdzieś obiła się o moje uszy historia jakoby Gabrielle chciała za wszelką cenę stworzyć zapach oparty na dymnych i głęboko drzewnych nutach, ale jednocześnie nie męski w klasycznym brzmieniu tego słowa. Nie wiem jak pachniało Sycomore sprzed dekad. W 2008 roku nos Jacques'a Polge zawisł nad reinterpretacją. Dziś moje ręce zawisły nad oceną.

Trzeba patrzeć na Sycomore z dwóch stron, z dwóch różnych kątów. Jako zapach z dominującą nutą wetiweru jest bez cienia wątpliwości jedną z lepszych interpretacji na ten temat. Wyliczam w głowie te mononutowce i nawet może Sycomore jest najlepszą z tych kompozycji? Trudno jednak porównywać Chanel do Profumum, gdzie Fumidus miotał płonącymi kulami z wetiweru. Tutaj można odnaleźć sterylność, wręcz krystaliczną apteczność, wybitną biel. Na żadnym etapie nie doświadczymy agresji a wręcz przeciwnie- miękką stronę ciemnej zieleni. W tych kategoriach kompozycja Polge się podoba, urzeka. Lekkie przyprószenie solą tylko potęguje ten efekt. Jest dobrze.
Inna strona to pryzmat sztuki perfumeryjnej jako takiej. Nie chcę powiedzieć, że jest zapachem prostackim, bo tak nie jest. Nie można jednak milczeć na temat jego prostoty. Sycomore rozwija się bardzo linearnie, powoli. Baza jest zbyt wyeksponowana od samego początku a sam wetiwer nie zmienia swojego położenia. Można powiedzieć, że zapach powstał z najlepszych, najpiękniejszych ingrediencji, ale źle wymieszanych. Brak komunikacji to brak miłości i właśnie to perfumeryjne rozstrzelenie jest największą z wad Sycomore. Z drugiej strony po co szukać problemów tam, gdzie ich nie ma. Skoro Chanel nosi się wdzięcznie i przynosi bogate obrazy, to co czepiać się szczegółów. Tutaj, wyjątkowo, nie są one istotne.


Nuty: wetiwer, drzewo sandałowe, jałowiec, cyprys, różowy pieprz
Rok powstania: 2008
Twórca: Jacques Polge

1 komentarz:

  1. Sycomore jest na mojej liście "absolutely must try" :-) W ogóle ostatnio coś mi mocno wetiwer w głowie. Słyszałem bardzo dobre opinie o Vetiver Givenchy. Niestety nie widzę go u nas w kraju.... BTW: uwielbiam wetiwer i już ;-)

    OdpowiedzUsuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).