Lolita Lempicka, Au Masculin | perfumy i opinie
  • Lolita Lempicka, Au Masculin

Kolejny dowód, że Polacy mają beznadziejny gust. Tym dowodem jest zniknięcie Au Masculin z półek perfumerii a przynajmniej bardzo mocne ograniczenie ich ilości. Kiedyś czytałem, że tworząc tę kompozycję spece od marketingu wyszli z założenia, że nie będzie ona kupowana przez facetów, ale przez ich partnerki. Z tego też powodu zapach miał podobać się przede wszystkim paniom. Nie wiem czy to prawda w stu procentach, ale nie można zaprzeczyć, że faktycznie jest mało męski jeśli patrzymy stereotypowo.

Należy do woni trudnych do zrozumienia, które łączą dość odległy świat puchatej wanilii i ziół pełnych goryczy. Paradoksalnie jeszcze mi mało i w ogóle dopatruje się tu dziwnych rzeczy. No bo jak Au Masculin może się kojarzyć z Bvlgari Black? Fakt, oba zrobiła Menardo (swoją drogą w moim nosie chyba już zajmuje miejsce w pierwszej 5-tce) i oba operują na wanilii oraz ciepłych, wręcz gorących akordach. Ba! Ja widzę tu pomysł, który rozwinięty został w paczuli Le Labo, ale to już traktuje jako zboczenia mojego nosa, bo szalone i nierealne jest to skojarzenie. Na usprawiedliwienie dodam, że zapach sklepu zielarskiego, wręcz apteki z książek Rowling, może nasuwać dziwne myśli do głowy.

Duża ilość lukrecji i anyżu, może nawet przechodząca w wyobrażenie słodkich alkoholi jak absynt czy amaretto, tworzy inwazyjne wrażenie. To właśnie ten etap, na którym wymięka większość. W sumie to dobrze, bo Au Masculin pozostaje wciąż nie wyczuwalny (pisane oddzielnie) na ulicach. Później jest jazda w dół, spadek w puszyste tony wanilii, miękką tonkę i pięć ton słodyczy. Potem w kompozycji nie następują już jakieś wielki zmiany, bo i po co? Jest świetnie. Przez długie godziny zapach cichnie, ale nie blednie. Wciąż jaskrawy dostarcza wrażenie tej cudownej błogości.

Cieszę się, że nie pachnie nim pół ulicy. Cieszę się, że nie ma go w perfumeriach. Cieszę się, że na allegro chodzi za grosze. Cieszę się, że mam swoje miniaturki kupione za 13 zł w SuperPharmie. Cieszę się, że zapach nie zrobił kariery na internetowych forach i nie spotkał go los Gucci PH, M7, Basali, Pi (feminizacja).

Poza tym rzadko poświęcam mowę flakonom, ale tym razem robię wyjątek. Butelka Au Masculin miała wyrażać bajkowość kompozycji i to się udało bez dwóch zdań. Pomijam przy tym fakt, że miniaturki zawsze wyglądają lepiej niż pełnowymiarowe flakony. Wielkie uznanie dla Bormiolliego Luigi- twórcy tego fantastycznego kształtu.

Nuty: anyż, lukrecja, fiołek, bazylia, bób tonka, wanilia, drzewo cedrowe, drzewo sandałowe, wetiwer, labdanum, praliny, bluszcz, absynt, rum, orszada
Rok powstania: 2000
Twórca: Annick Menardo

Fot. nr 1 z wikipedia.pl

14 komentarzy:

  1. Czyli koniec końców - o ile dobrze zrozumiałem Twój wywód - cieszysz się, że "Polacy mają beznadziejny gust". Tak właśnie podejrzewałem...

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie bierz wszystkiego tak dosłownie. Chodziło po prostu o podkreślenie stosunku do tego zapachu.

    OdpowiedzUsuń
  3. Autor recenzji ma fatalny, pretensjonalno-infantylny styl. Wole inne portale. Tutaj juz nie wroce.

    OdpowiedzUsuń
  4. Co kto lubi... Staram się mieć styl ścisły, inżynierski bez mała, bez zbędnych grafomańskich udziwnień. Czasami się udaje, czasami nie. Jestem tylko człowiekiem. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. "Au Masculin pozostaje wciąż nie wyczuwalny (pisane oddzielnie) na ulicach"

    Pozostaje nie wyczuwalny bo projekcja jest znikoma (przynajmniej na mojej samczej skórze ;)). Po nieudanych próbach bycia zapachem na co dzień został zapachem na noc - przynajmniej ładnie pachnę udając się na spotkanie z Morfeuszem ;).

    OdpowiedzUsuń
  6. Zachęcony recenzją i "testem testerem".
    Charakterystyczny zapach, który utrzymywał się "jakiś czas".

    Kupiłem.

    I WIELKI ROZCZAROWANIE.

    Praktycznie zapach nie wyczuwalny, po "15 minutach" nie ma po nim śladu.
    Kupiłem w sklepie znanej sieci.
    I albo dostałem podróbę albo zapach tak dalece rozmija się z testerem.

    Proszę o parę słów komentarza z Pana strony.

    Czy producent może zapomnieć "dolać" odpowiednią ilość "zapachu"?
    Czu trafiają się takie buble?
    Co można zrobić gdy zapach nie jest tym co w testerze?

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. * Anonimowy. W znanej sieci, czyli gdzie? Bo Au Masculin nie jest zapachem powszechnie dostępny w Polsce.

    Masz paragon??

    OdpowiedzUsuń
  8. Dziękuje za odpowiedź.

    Znana sieć to Super-Pharm ma sklepy w wielu miastach, dlatego tak o niej napisałem.

    Kupując miałem do wyboru 2 rodzaje pudełek mniejsze za 89 zł i większe za 99 zł oba o pojemność 50 ml.
    Pani mówiła coś o dwóch dostawacach, zapewniała, że w środku jest to samo.

    Paragon gdzieś zaginał ale płaciłem kartą i mam kartę tego sklepu więc ślad po tym jest.

    Trochę chaotycznie piszę ale jestem zaskoczony tak szybką odpowiedzią.

    OdpowiedzUsuń
  9. * Anonimowy. Trudno mi wyrokować. Możesz reklamować zapach zawsze.

    Masz jakiegoś maila?

    OdpowiedzUsuń
  10. Na podany przez pana adres mailowy wysłałem informację.

    OdpowiedzUsuń
  11. Jeden z moich ulubionych zapachow,zawsze stoi na polce i jak sie skonczy jest od razu kupowany.Jezli ktos twierdzi,ze jest nietrwaly to chyba sprzedano mu jakis fejk.Kupuje tylko perfumy ktore czuc przez caly dzien, ten jest jednym z nich.

    OdpowiedzUsuń
  12. Kupiłam kiedyś synowi ma 21 lat , używa na specjalne wyjścia a ja uwielbiam ten zapach jak go użyje to pachnie nim cały dom.Jest to zapach magiczny, wprowadza nas wszystkich w cudowny nastrój.Nie zgodzę się że jest nietrwały jest mega trwały i flakon jest piękny. Podkradam , psikam na nadgarstek i się upajam !
    Pozdrówki Elwira

    OdpowiedzUsuń
  13. Od kilku lat używam z przyjemnością, sfeminizowałam go, jak poprzednio Basalę, Pi, później także Zirh Ikon :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Uwielbiam ten zapach mimo, że jestem kobietą lubię czuć go na sobie. Kojarzy mi się z zapachem pewnego mężczyzny, choć on używał Le Male - Jean Paul Gaultier. A na mnie Au Masculin pachnie tak, jak na nim Le Male, ehhh ten sentymentalizm ;)
    P. S. Trafiłam tu przypadkiem i czuję, że zostanę na długo :) Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).