Prada, L'Eau Ambree | perfumy i opinie
  • Prada, L'Eau Ambree

I się zastanawiam czy pojechać po całości czy zostawić jakąś suchą nitkę. Po pierwsze L'Eau Ambree jest mało ambrowy jeśli porównamy do poprzednich zapachów. W sumie da się to wytłumaczyć, bo L'Eau od czapy nie jest w nazwie. Zapach w sumie nie jest zły, ale nie mogę się oprzeć zestawieniom, w którym wypada ta kompozycja słabo. Lekki, zwiewny i przyjemny. Internet pełen jest porównań do Infusion d'Iris, ale niestety nie mogę sobie przypomnieć irysowej Prady, bo wąchałem przelotem wieki temu.

Nawet na tle innych premier L'Eau Ambree ginie wręcz w tle. Ambra ubrana w słoneczną, trochę słoną postać jest ciekawa, ale jeśli jest bohaterem pierwszo-, ew. drugoplanowym. Tutaj jest schowana. Przy okazji słowa uznania należą się pani Andrier za zrobienie ambry z innych składników. To sztuka, choć akurat zamienienie paczuli na ambrę i na odwrót (np. w Real Patchouly marki Bois 1920) jest chyba najłatwiejszą z transformacji. Użycie wanilii i opoponaksu to w sumie dość oklepany ruch. Poza tym w bazie już ta gra się sypie i wychodzą syntetyczne nuty. Bez rewelacji.

Nuty: cytron, róża, gardenia, paczula, wanilia, opoponaks
Rok powstania: 2009
Twórca: Daniela Andrier

2 komentarze:

  1. Czytam recenzje i oczom nie wierze , ocenia Pan negatywnie bardzo dobre zapachy !! Gdzie Prada Lambree jest słaba??? To jeden z piękniejszych zapachów!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Szkoda, że nie recenzuje Pan Infusion d'Iris, bo z pewnością zapach wart jest tego. Nie ukrywam, że ciekawa jestem Pańskiego zdania na jego temat. Uważam, że oryginalnością i klasą dorównuje ogródkom Hermesa. Mam na myśli damską wersję, bo męska jest, moim zdaniem, jakby uboższa. Może przez to, że jest pozbawiona kremowej miękkości damskiej odsłony zapachu.

    OdpowiedzUsuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).