Sen o perfumach | perfumy i opinie
  • Sen o perfumach

Ten wpis będzie typowo blogowy. Śniły mi się perfumy. A nawet nie perfumy dosłownie.

Śniła mi się wielka, długa szuflada z metalu i zamykana na kluczyk (pamiętacie tę z Bruce'a Wszechmogącego?)
W niej wszystkie moje próbki w pięknych fiolkach z czarnym korkiem (takie jak kiedyś miało GaliLu, 3zł/sztuka). I każda w oddzielnym woreczku strunowym. Wszystko posegregowane alfabetycznie, bo na szufladzie była kartka z nazwami.

Jedynie Orange Star Tauera jak wyciągnąłem to się okazało, że jest w brzydkiej fiolce. Myślicie, że to coś oznacza? Kiedyś w recenzji napisałem, że to największa podróbka wśród niszowców. Sen chyba to potwierdził...

No, a później mnie obudził sms z miłą wiadomością, że dziś mogę podpisać umowę najmu. :)
Mokotowie witaj :)

Fot. za dentalshop.com

6 komentarzy:

  1. Piękny sen ,tylko szuflada mogłaby się przyśnić ładniejsza a nie taka...metalowa;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak będę duży :P to będę miał pokój-archiwum zapachowe :P a nawet dwa pokoje.
    Takie moje archiwum X :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Najpiękniej i tak pachnie Saska Kępa. Choć Mokotów - wiadomo - praktyczny i wygodny. Bierzesz całe mieszkanie, czy tylko podnajmujesz pokój?

    ele

    OdpowiedzUsuń
  4. witaj
    fajny sen :)
    mi to się marzy własne M ze specjalnym pokojem przeznaczonym tylko i wyłącznie na moje "skarby"
    z zapachów ostatnio zniewolił mnie mnie Andy Tauer obłędnym Lonestar Memories.
    muszę go mieć.
    pozdrawiam.
    J

    OdpowiedzUsuń
  5. Też bym chciała mieć takie archiwum;) Jak będę duża oczywiście;)

    OdpowiedzUsuń
  6. ele- nie bądź taki ciekawski

    OdpowiedzUsuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).