Aleksandra Tomczak (cbr) dla Nie Muzycznej Pięciolinii...(częśc 4.) | perfumy i opinie
  • Aleksandra Tomczak (cbr) dla Nie Muzycznej Pięciolinii...(częśc 4.)

Czy wobec tego nie powinna cbr rzucić wszystkiego i zająć się tylko sobą?

Ola mówi, że "zawsze znajdą się osoby, które docenią moją robotę, napiszą, że zapach fantastyczny i już marzą o pełnym flachonie – to mnie pozytywnie ładuje na najbliższych kilka rozbiórek". O rezygnacji myśli tylko wtedy, gdy znajdzie się człowiek, który ma kosmiczne wymagania i roszczenia. Dotyczy to np. przepsikiwania perfum bezpośrednio do atomizera, a nie przez strzykawkę. Są też tacy, którzy myślą tak: "to ja robię ci łaskę, że biorę od ciebie odlewkę, więc masz być na każde moje zawołanie”. Mimo tego ludzi, dla których warto to robić, jest więcej, dlatego nie zamierza rezygnować z tej "przyjemności" - na razie. Pytana o to czy czuje się gwiazdą forum wizaz.pl zaczyna się uroczo śmiać, co znaczy, że za gwiazdę się nie uważa. Czuje jednak, że jej przygoda z forum może się zakończyć... wyrzuceniem. No tak, każdy wie, że język Oli jest ostry jak żyleta i tnie wszystko szczerze i bezpośrednio. Ma szczerą nadzieję, że da radę powstrzymać się w odpowiednim momencie, ale gdyby kiedyś nie wytrzymała i została oficjalnie z Wizażu eksmitowana, cbr nie zamierza porzucić wspólnozakupowej pasji – może jakieś małe, własne forum wspólnozakupowe - krainę perfumeryjnej rozpusty i rozwiązłości, gdzie perfumy będą się lały od szyi do pępka i jeszcze dalej... kto wie? Na razie jednak wizaż jest jej rajem.

Przez pryzmat tej wielkiej pasji powinniśmy ludzkim okiem spojrzeć na olbrzymią pracę jaką cbr wykonuje każdego dnia, aby wszyscy mogli zgłębiać się w tajniki perfumeryjnej pasji. Pracy, którą wykonuje z dobrej i niczym nieprzymuszonej woli. W świecie, gdzie rządzą wielkie pieniądze, zyski, ambicja i konkurencja, Ola pokazuje, że można inaczej. Można z uśmiechem pomagać innym.

I na sam koniec cbr zgodziła się podzielić z czytelnikami Nie Muzycznej Pięciolinii swoją kolekcją perfum:




3 komentarze:

  1. Może trochę zbyt patetycznie, ale w sumei ok :)

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja dodam, że jeden raz - póki co - korzystałem z pomocy cbr (French Lover :) i zapamiętałem ją jako przesymaptyczną i rzeczową osobę. Poza tym wspaniała kolekcja perfum. Widać, że wyselekcjonowana. Gratuluję cbr i pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja z pomocy Oli też kiedyś często korzytałem i dlatego uważam, że bez niej byłoby dużo biedniej- szczególnie dla początkujących osób.

    OdpowiedzUsuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).