• Emanuel Ungaro Apparition Pink - malinowo-różany miluś

Gwiazda perfum spod znaku Emanuela Ungaro ostatnio przygasła (wręcz zgasła). W tym roku postanowiono dorzucić trochę wodoru, aby synteza termojądrowa znowu rozpromieniła blaskiem markę. Postawiono na najmocniejszego bodaj konia ze stajni, czyli wariacje nt. Apparition. Damska edycja- Apparition Pink od niedługiego czasu jest dostępna w polskich Sephorach. Bije po oczach intensywnym różem, kiczem bez mała.

Sam zapach nie jest tak zły jak opakowanie. Owszem, jest bardzo prosty, ale nie sposób odmówić mu uroku. Kompozycja malinowo-różana, trochę frywolna, dziewczęca. Wielkim plusem jest brak chemicznych, sztucznych konotacji, które byłyby w stanie przekreślić całą grę składników. Grę może nie skomplikowaną, ale miłą dla nosa na pewno. Początek jest nasycony czerwonymi owocami, soczystymi i dojrzałymi. Może nawet z małym robaczkiem w środku, bo trzeba powiedzieć o lekko brudnawej, trochę błotnistej drzazdze w Apparition Pink. Absolutnie nie jest to wada, ponieważ wprowadza jakieś ożywienie do kompozycji. Obok malin, niemal jednocześnie, gra róża w wersji letniej i lekkiej. Całość przełamana jest lekko żółtą owocową nutą, czyli po nutach wnioskuję o roli gruszki w tym efekcie.

Zapach cały czas krąży w tych tematach i nie rozwija się w sposób nieprzewidywalny czy gwałtowny. Miękko usadawia się na skórze i po prostu pozwala się sobą cieszyć. Lekki, łatwy i przyjemny. Nie razi chemią i ma świetny stosunek ceny do jakości...

Nuty: malina, róża, gruszka, yuzu, czerwony pieprz, irys, hiacynt, drzewo sandałowe
Rok powstania: 2010
Twórca: b.d.
Cena, dostępność, linia: 30, 50, 100 mL; woda toaletowa dostępna wyłącznie w Sephorach; za 30 mL zapłacimy 99 zł

Fot. nr 2 z babciajagoda.pl

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Będzie mi niezmiernie miło przeczytać każdy komentarz, każdą sugestię i opinię...

Prosiłbym o stosowanie formy "TY". Tak będzie łatwiej i przyjemniej. :)

TOP Copyright 2012 © Marcin Budzyk. Design by Bijan Pasau