"Tajemnice pachnidła" Agata Wasilenko | perfumy i opinie
  • "Tajemnice pachnidła" Agata Wasilenko

Już dawno nie pisałem o perfumeryjnej literaturze. Dziś robiąc porządki na półkach trafiła w moje ręce jednak z lżejszych, takich "na raz" książek. Pamiętam, że "Tajemnice pachnidła" przeczytałem jednym tchem podczas jednego wieczoru.

Książka opisana jest tak:

"Tajemnice pachnidła to książka zainspirowana słynną powieścią Pachnidło Patricka Suskinda i filmem zrealizowanym na jej podstawie. Autorka analizuje proces tworzenia zapachów przez Grenouille'a, objaśnia sekrety języka perfum i opisuje słynne pachnidła. Z książki można się dowiedzieć, jaki jest związek pomiędzy źle dobranymi perfumami a mobbingiem i dlaczego zapach domowego ciasta jest skuteczniejszym afrodyzjakiem od woni piżma."

Przejdę od razu do konkretów. W przeciwieństwie do innych książek pani Wasilenko w tej zwarto informacje, które mogą zaciekawić nawet bardziej zaawansowanych fanów perfum. Oczywiście wszystko podano w zjadliwej i prostej formie, więc próżno szukać tu naukowych zawijasów. Olbrzymim plusem jest również przekrojowe potraktowanie materii zapachów. Mamy więc informacje o aromamarketingu, psychologii węchu, perfumach jako takich, feromonach czy technologii produkcji. Książka może naprawdę zaciekawić.

Teraz o minusach. Miękka oprawa, brak koloru, drobne błędy stylistyczne i merytoryczne. Na szczęście to szczegóły, które nie niszczą ogólnego wrażenia. No i wadą jest też długość. Książka ma 130 stron, ale czcionka jest tak duża i tak dużo jest obrazków, że czyta się ją całą w jeden wieczór (i to też nie cały wieczór, a raptem kilkadziesiąt minut).

Dodatkowo, na marginesie pojawią się opisy konkretnych kompozycji zapachowych od Chanel No.5 po Light Blue czy Drakkar Noir. Koniec książki okraszony jest słownikiem podstawowych pojęć, ale za źródło wiedzy absolutnej trudno je uważać skoro pojęcie "ambrowe perfumy" wytłumaczone jest jako "perfumy orientalne".

Książka kosztuje około 20 zł i świetnie sprawdzi się jako lektura do autobusu, tramwaju czy pociągu. Ciekawe informacje podano w przystępnej formie. Polecam.

Fot. nr 1 z cache.wysylkowa.pl
Fot. nr 2 z blog.9gods.com
Fot. nr 3 z saudiaramcoworld.com

3 komentarze:

  1. Faktycznie, fajna książka. Polecam też.

    OdpowiedzUsuń
  2. Perfumy ambrowe są określane jako orientalne wg komisji technicznej francuskiego Stowarzyszenia Perfumiarzy. Słowo ambrowy jest w tej klasyfikacji synonimem słowa orientalny i występuje częściej. Proszę więc nie rozpowszechniać nieprawdziwych informacji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sie Wasilenko odezwała... niunia przewrażliwiona na swoim punkcie.

      Usuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).