Krigler New York City- oud z miodem, dąb z koniakiem i.... | perfumy i opinie
  • Krigler New York City- oud z miodem, dąb z koniakiem i....

Podobno to on miał powiedzieć: "Jeżeli podczas powitania powiemy komuś: "Jakie piękne perfumy!", oznacza to, że zapach jest nieodpowiedni. Natomiast jeśli powiemy: "Jak pięknie pachniesz!", będzie to oznaczało, że zapach jest doskonały dla tej osoby.".


Zgodnie z zapowiedziami na Nie Muzycznym fejsbuku dziś o najbardziej nieznanej z marek niszowych dostępnych w Polsce. Dziś o Krigler New York City, choć wcale w Nowym Jorku nie zaczyna się historia tych perfum. Posłuchajcie o panu Kriglerze bez imienia i jego wnuczce Kri Kri

Na początku XX. wieku Rosjanie pod wodzą cara Michała II Romanowa prowadzili w miarę bezpieczne i sielankowe życie. Stolica jaką był wówczas Sankt Petersburg rozkwitała. Nadszedł rok 1904. Krigler postanowił w bajecznym mieści nad Zatoką Fińską rozpocząć swoją przygodę z zapachami. Co by nie powiedzieć to nosa do przewidywania przyszłości miał marnego. Wkrótce wybuchła wojna japońsko-rosyjska, którą Rosja przegrała z kretesem. Bezrobocie rosło, przemysł stawał, ceny rosły. Skutkiem tego były potężne protesty społeczne, których kulminacją była Krwawa Niedziela (22 stycznia 1905 roku). Rodzina Kriglerów zręcznie poradziła sobie z niespokojnym okresem i odniosła sukces z wielu przyczyn. Częste podróże do Francji, fascynacja tworzeniem i możliwość wykorzystywania naturalnych i najbardziej wyszukanych składników to podstawa sukcesu. Drugą była egzystencja w samym Sankt Petersburgu- Wenecji Północy. Mieście, które było i jest do dzisiaj niewyczerpanym źródłem inspiracji.

Przez pierwsze lata po otworzeniu swojej perfumerii Kriglerowie często udawali się do Grasse. To stąd pochodziły składniki, z których tworzono perfumy dla europejskich elit. Zasada była jedna: "tworzymy najbardziej unikalne zapachu z najlepszych na świecie ingrediencji".I to się im udawało. W roku 1912 powstała pierwsza szeroko rozpoznawalna kompozycja- Chateau Krigler 12. Kwiatowa z migdałowym akordem podbiła świat dla firmy Krigler. Do jej używania przyznawała się sama Grace Kelly- księżna Monako i świetna aktorka w jednym. Świat otwierał się przed nimi, choć również on zrewidował ich poglądy na przyszłość. W Rosji wkrótce wybuchła rewolucja, w której Lenin stanął na czele państwa. Obok niej na kontynencie toczyła się Wielka Wojna, która wycięła w pień luksusowe marki. Rodzina Kriglerów wyemigrowała najpierw do Berlina, a po chwili do francuskiej Nicei i tam odbudowała swoją siłę w pachnącym świecie. Jak się okazało miało to kluczowe znaczenie dla późniejszych losów marki. Spotkani na Lazurowym Wybrzeżu Amerykanie byli zachwycenie ich perfumami. Przez przypadek czy może celowo, córka pana Kriglera poślubia jednego z nich i przemierzyła ocean. W Hotelu Plaza sprzedawała pachnidła bogatym nowojorczykom i stworzyła podwaliny pod amerykańską sieć sprzedaży marki. Był to rok 1930.

Podobnie jak I Wojna Światowa, również i ta następna zadaje cios rodzinnej firmie. Kriglerowie zamykają swoje europejskie butiki i emigrują do Stanów Zjednoczonych. To właśnie wtedy Krigler zmienił obywatelstwo i rozpoczął przygodę z zapachami praktycznie od nowa. Po jego śmierci wszystko jednak zostało stracone, bo dzieci inaczej pokierowały swoimi karierami. Przez kolejne trzy pokolenia perfumeryjny dom Krigler nie będzie istniał na mapach świata. Dopiero praprawnuczka, nazywana Kri Kri, wskrzeszy dziadkowe dzieło i wniesie zupełnie nowe spojrzenie do tworzenia perfum.

Kri Kri skończyła francuskie Cour Antoine i dzięki zdobytej wiedzy otworzyła własne atelier. W rodzinnych zbiorach znalazła ponad 200 różnych receptur i właśnie to zmotywowało ją do ich reinterpretacji oraz wejścia na ścieżkę dziadka.

Od 2000 roku Krigler New York City to marka znana znów na całym świecie dzięki jej synowi- Benowi.. Paradoksalnie posiadająca jedynie cztery firmowe butiki: w Nowym Jorku, Kolonii, Monte Carlo i Dusseldorfie. Kolejna dwa, w Las Vegas i Paryżu, mają powstać w przyszłym roku. Na całym świecie jest ponad 70 punktów ich sprzedaży. W Polsce dostępność perfum Krigler zawdzięczamy pani Aurelii Burzan-Adamskiej, która sprowadziła je do swojej perfumerii w Rybniku- perfumerii Ambrozja.

W portfolio marki znajduje się dziś 18 zapachów, produkty do pielęgnacji twarzy i ciała, pachnące świece i mydła. Dla najbogatszych klientów Krigler umożliwił skomponowanie perfum i świec
na zamówienie. Składniki na jakich operują kompozycje tej marki mogą powodować przyspieszone bicie serca. Weźmy np. Good Fir z kadzidłem i balsamem fir, albo Established Cognac z dębem, koniakiem, jabłkiem i karmelem lub Oud for Highness, który łączy nutę oud z miodem i szafranem.

Dodam jeszcze, że obecnie zapachy opatrzone są różnymi liczbami, np. Good Fir 11, Oud for Highness 75. Oznaczają one pierwotny rok powstania kompozycji (po dodaniu 19 przed). Wyjątek jest jeden, bo po Pleasure Gardenia 79 następny zapach o nazwie Extraordinaire Camelia ma numer 209 (dwójka jako indeks górny)- oznacza to rok powstania 2009, więc jest to pierwsza od 30 lat kompozycja tej rosyjsko-francusko-amerykańskiej marki...

Fot. nr 1, 2, 3, 7, 8 z krigler.com
Fot. nr 4, 5, 6, z alifeofstyle.com

4 komentarze:

  1. zapomniales napisać, że ceny mają lekko z kosmosu...

    OdpowiedzUsuń
  2. Zapachomaniaczka17 listopada 2010 20:46

    Ciekawe czy można też próbeczki zamawiać?

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzięki za niezwykle ciekawy materiał. Do dziś w ogóle o tej marce nie słyszałam.

    OdpowiedzUsuń
  4. * Anonimowy, ceny mają dość standardowe. Trzeba pamiętać o tym, że każda butelka jest ozdobiona Svarovskim. 50 mL kosztuje 460 zł a 100 mL- 655 zł.

    * Zapachomaniaczko. Polecam kontakt bezpośrednio z perfumerią: perfumeria@ambrozja.com
    Prawdopodobnie będzie można kupić próbki interesujących Cię zapachów, bo przecież perfumerii zależy na promocji.

    * Despoino. Staram się zaskakiwać jak tylko mogę i wyszukiwać na polskiej scenie perfumeryjnej wszystkie perły. Kilka nieznanych marek (choć dostępnych w Polsce) wciąż przed nami.

    OdpowiedzUsuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).