Czego w perfumerii robić nie wolno... Absolutnie nie wolno.... | perfumy i opinie
  • Czego w perfumerii robić nie wolno... Absolutnie nie wolno....

Cykl "Śmiechu warte" ostatnio trochę obumarł, więc przyda się go reanimować...


Nie wolno psiukać perfum...

Fotografię znalazłem na FB jednej z Wizażanek, a oryginał pochodzi z demoty.pl

13 komentarzy:

  1. Jedna perfuma tam stoi. Druga perfuma. Perfum. Drugi perfum. Perfumik. O a tam dalej perfumiki.

    Widać, że to jakieś podróbki to i podróbkowa jkość obsługi.

    W jedne jperfumerii we Wrocławiu był nakaz "Perfumy testujemy tylko na kartonikach"

    OdpowiedzUsuń
  2. I perfumki jeszcze

    OdpowiedzUsuń
  3. hahaha:D No dopsz...ja psiukać nie będę;P

    OdpowiedzUsuń
  4. hahaha padłem :DD Macinie dzięki za poprawienie chumoru ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. oczywiście "chumor" przez samo H ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. bo potem od tych psiukanych "zapaszków" boli głowa :D

    OdpowiedzUsuń
  7. oj boli, boli... tylko nie wiem czy od samej natury zapaszku czy perfumki, czy raczej od tych nazw "zapaszek", "perfumka/i"?

    OdpowiedzUsuń
  8. Przecież to nie żadna perfumeria tylko sklep w stylu 1001 drobiazgów ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ech, bo to nie są "perfumki" do noszenia, tylko do posiadania. Takie "dla miecia", czyli "żeby mieć". ;) Jak biblioteka pełna pustych okładek. ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. ...co znaczy, że takich "perfumów" testować nie trzeba. Bo i po co? ;P

    OdpowiedzUsuń
  11. Sporo osob uzywa takie perfuma-podobne do Angel czy Chanel 5. Nawet nazwy sa podobne. Engel czy Ckanel 5. A jak sie wypsiuka, nie bedzie co sprzedawac....

    OdpowiedzUsuń
  12. yyyy... toż to jest... słitaśne - po prostu :)
    pzdr
    M.A.

    OdpowiedzUsuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).