Jak pachnie Geri Halliwell?? | perfumy i opinie
  • Jak pachnie Geri Halliwell??


Jak pachnie panna Halliwell? Tajemnica została rozwiązana za sprawą pachnidła znad Morza Śródziemnego...
A może macie jakieś własne skojarzenia (zapachowe oczywiście) z boginią seksu i boskim Mi Chico Latino?

6 komentarzy:

  1. Tylko nie sprofanuj Like This

    OdpowiedzUsuń
  2. Ubolewam nad spadkiem poziomu Pańskiego bloga. Przede wszystkim brakuje merytorycznych i ciekawych wpisów. Filmiki jak ten, czy teksty prosiaczka wydają się jedynie wypełniaczami mającymi zakryć coraz mniejszą ilość recenzji i średnio ciekawe zapachy poddawane opisowi. Do tego dochodzi zaniedbanie działu "listy od czytelników" itp. Kiedyś Pański blog wyróżniał się na tle innych i stanowił polską czołówkę, teraz staje się powoli przeciętny i nijaki. Z ostatnio opisywanych zapachów jdynie Tonka Imperiale i Miroirs des Envies były wyjątkowo intersujące, były "jakieś", budziły ciekawosć. A reszta? No cóż, przeciętność, tak jakby o recenzowanym zapachu decydował przypadek(z lepszym lub gorszym skutkiem). Równie dobrze mógłby Pan opisywać po kolei wszystkie zapachy Boss czy Lacoste, które są w stanie wzbudzić euforie chyba tylko u miłośnika perfum w wieku gimnazjalnym. Gdzie te czasu kiedy królowały na tym blogu takie perełki jak New Haarlem, Bois d'Ombrie czy Coromandel? Mam nadzieje że te czasy jeszcze doszczętnie nie przeminęły.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. O recenzowanym zapachu nie decyduje przypadek, ale termin pojawienia się na półkach perfumerii. Opisy zdarzają się nudne, bo większość z tych zapachów też jest nudna (np. Cartier de Lune, najnowsze Lubiny...)

    Nie skupiam się tylko na zapachach niszowych, bo wśród bełkotu z półek Sephory też może zdarzyć się perła (że o Absolutely Me wspomnę np.). Filmiki same na blogu pojawiają się bardzo rzadko... ten jest chyba pierwszym od powstania bloga i ma ściśle pokreślony cel (ale o tym później)
    To, czy zapach jest wyjątkowo interesujący to kwestia indywidualna. Dla mnie ciekawy jest Darkly Audacious, Tonka Imperiale, Orris Noir, ale wiem, że dla innych mogą stanowić mało znaczące tło.
    Specjalnie dla Pani/Pana dziś postaram się dokończyć dawno odkładaną recenzję czegoś naprawdę perełkowego. :) W nocy umieszczę na stronie.

    Dziękuję za krytykę, bardzo sobie cenię tak wyrażone zdanie... i zapraszam za kilkanaście godzin.

    Pozdrawiam, Marcin.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ferie każdemu się należą i pewnie już Nie Muzyczna wróci do swojego rytmu. Sabbath też ma ostatnio przestoje, więc to po prostu taki czas.:)

    OdpowiedzUsuń
  5. każdemu należy się kilka dni urlopu ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. uważam ,że blog nie jest zaniedbywany.
    ale czego się spodziewać, jak częsciej na rynek wychodzą gnioty,niż perełki.
    Marcinie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).