Six Scents, Series: Three, No. 5 (#087) — z akordem oleju silnikowego | perfumy i opinie
  • Six Scents, Series: Three, No. 5 (#087) — z akordem oleju silnikowego

I niech gra muzyka w rytm warkotu tysięcy motocyklowych silników. Bo oto pierwsze na świecie perfumy zainspirowane OLEJEM SILNIKOWYM. Twórca zapachu mówi, że oprócz motoryzacyjnych konotacji jest to zapach stacji kolejowej nad brzegiem morza, czystości, śniegu... Dużo sprzecznych rzeczy się tu znalazło, ale finalnie może być ciekawie. Zapachy marki Six Scents raczej pozostawały do tej pory w kategorii mało stężonych, ale ciekawych perfum. Nawet ultra drzewno-kadzidlany Ende/Anfang raził skrajnym rozcieńczeniem, mimo mnóstwa deklarowanych w składzie żywic. #087 ma szansa to zmienić, ponieważ zerknięcie na nuty nie pozostawia złudzeń, że potencjał dają one olbrzymi. Mamy balsam fir, hinoki, wspomniany akord oleju silnikowego... Przeciwko tej potędze występują nuty świeże oraz akordy skrajnie egzotyczne, nad którymi zatrzymam się trochę dłużej. Chodzi mi głównie o dwie ingrediencje: olejek z drewna hiba i olejek z liści kryptomerii japońskiej (choć w przypadku #087 są to liście ze szczególnych drzew nazywanych sugi). W formie czystej wąchałem tylko jeden z nich, więc informacje o drugim pochodzą ze źródeł pisanych.


Olejek z drewna hiba otrzymywany jest w procesie destylacji z gorącą parą wodną. Pierwotnie otrzymywany był w Japonii, gdzie rzeczona roślina występuje, i używany w świątyniach przez swoje właściwości relaksujące. Według znalezionych przeze mnie opisów sam zapach olejku ma być zbliżony do tego otrzymywanego z drewna cedrowego, ale bardziej intensywny.

O wiele ciekawiej ma się sprawa ze składnikiem o nazwie "sugi leaves". Chodzi tu o wspomnianą wcześniej kryptomerię japońską. Nie każdą jednak, bo na imię "sugi" zasługują jedynie drzewa rosnące w górach na wysokości ponad 500 metrów powyżej poziomu morza, i mające ponad 1000 lat. Prawda jest taka, że kryptomeria dożywa zazwyczaj 500 lat. Tajemnica drzew rosnących w górach polega na podłożu o niskiej zawartości składników odżywczych i powolnym odkładaniu tzw. słojów. Z tego też powodu drzewa takie zawierają znacznie więcej żywic niż ich nizinni odpowiednicy. Pewnie wszystkie kryptomerie sugi są pod ochroną, więc dlatego olejek otrzymywany jest z liści. I tu muszę się pochwalić, że olejek z liści wąchałem. Nie jestem pewien czy dokładnie sugi, ale kryptomerii na pewno. Pachnie wetiwerem, cytryną i cedrem. Jest mroczny, ciężki, zawiesisty, ale z elementami kwaśnymi. Kiedyś dostałem parę kropli, ale szkoda, że wówczas nie byłem świadomy, jaki rarytas posiadam.

Wracając natomiast do #087... Nie pachnie olejem silnikowym. Nie pachnie.

To bardziej zapach w stylu mroźnego Zagorska, lasu Hinoki CdG. Czuć w #087 i tony żywic, i siarczysty mróz zapierający dech w piersiach. Jest wspomniany przez Nilsena element czystości. Ja bym dodał jeszcze element rozgrzanych szyn kolejowych. Ciepłego żelaza, ale nie pokrytego smarem. Początek jest bardziej drzewny i mroźny, końcówka ciepła i żelazna.

Sam zapach jest skonstruowany ciekawie, poprawnie, z dbałością o szczegóły. Gdyby ktoś zaczynał przygodę z kompozycjami drzewnymi, to nawet mógłbym #087 polecić. Nie wybaczę jednak głośnego chwalenia się akordem olejku silnikowego, którego nie czuć nawet przez moment. Z tego też powodu uznaję ten zapach za przerost formy nad treścią. EOT.

Nuty: drewno hiba, liście sugi, akord olejku silnikowego, cyprys, akord słono-lodowy, gałka muszkatołowa, rozmaryn, drewno hinoki, drewno sandałowe, balsam fir
Rok powstania: 2010
Twórca: Stephen Nilsem
Cena, dostępność, linia: zapach niedostępny w Polsce; za 50 mL wody toaletowej zapłacimy na luckyscent.com 149 $

Fot. nr 1 z luckyscent.com
Fot. nr 2 z planetgreen.discovery.com
Fot. nr 3 z asahi-net.or.jp
Fot. nr 4 z metale24.pl

3 komentarze:

  1. czyli do Nostalgii SMN nie jest podobny??

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie chu chu (lub hu hu). Ni w ząb. W Nostalgii jest dziegieć, który tworzy klimat. W 087 go nei ma, więc i klimatu nie ma...

    OdpowiedzUsuń
  3. BTW: oleju chyba, nie olejku silnikowego. :)

    OdpowiedzUsuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).