[NEWS] Laboratorio Olfattivo Esvedra — zapach bogini księżyca | perfumy i opinie
  • [NEWS] Laboratorio Olfattivo Esvedra — zapach bogini księżyca

„.... Jeśli ludzkość się nie opamięta, doprowadzi do użycia najstraszliwszej w swych dziejach broni masowej zagłady. A wówczas, gdy to już się stanie, wyginą i rośliny, i zwierzęta, i ludzie - zniknie wszelkie życie na Ziemi. Ocaleje tylko maleńka wysepka na Morzu Śródziemnym i ci, którzy wtedy tam będą...” Czytaj dalej...

Oto słowa samego Nostradamusa, który przepowiedział dzieje świata. Maleńką wyspą jest właśnie Es Vedra położona kilkaset metrów od brzegów znanej z hulanek Ibizy. Przy okazji to miejsce kultu Tanit, fenickiej bogini śniegu, księżyca i wojny. I właśnie Esvedra to imię nowego zapachu włoskiej marki Laboratorio Olfattivo. Nozdrza nad zapachową interpretacja kapsuły życia zawiesił sam Pierre Guillaume, którego przedstawiał nie będę, bo każdy wie, o kogo chodzi.

A sama Esvedra? To popis wetiweru. Ma być zielona i iskrząca, zawierać rzadkie syntetyczne piżmo jakim jest nevenolid. Zapowiada się wspaniale. W nutach znajdziemy oprócz tego petit grain i kolendrę. Czy będzie to odwrócony w dół Księżyc połączony z dyskiem słonecznym — symbol Tanit? Zobaczymy.

Premiera już się odbyła na targach w Mediolanie. Tylko czekać, kiedy pojawi się w GaliLu.



UPDATE. Recenzja zapachu znajduje się tutaj: Laboratorio Olfattivo Esvedra

6 komentarzy:

  1. Guillaume, wetiwer i bogini wojny. Zapowiada się oszałamiający zapach. Czekam z niecierpliwością. Poza tym samo Laboratorio Olfattivo też zrobiło na mnie kolosalne wrażenie. Cozumel jest świetny i obok Tam Dao to mój ulubiony sandałowiec w perfumach.

    OdpowiedzUsuń
  2. To materiał na wielki hit. Myślę, że Esvedra będzie fenomenalna.

    OdpowiedzUsuń
  3. Też jestem ciekawa. Wiesz, kiedy będzie w GaliLu??

    OdpowiedzUsuń
  4. Klimatycznie wpasuje się pewnie w tego drzewnego Odina. Ja mam tylko życzenie, żeby nie był w stylu Papirus de Ciane, bo zieleń w tym wydaniu twórcy PG zupełnie nie wyszła. Swoją drogą to ciekawe, dlaczego Guillaume wcześniej nie zrobił nic wetiwerowego (a może się mylę?) ?
    Tak czy inaczej, czekam na Esvedrę. Po nutach i nosie pobiegnę do Galilu od razu jak się pokaże.
    Pozdrawiam serdecznie i gratuluję bloga.
    Zielona Fanka.

    OdpowiedzUsuń
  5. * Anonimowy/a. Niestety nie wiem, kiedy będzie w GaliLu. Nirmal był ze sporym poślizgiem w stosunku do światowej premiery.

    * Zielona Fanko... Hmm... Nie wiem. W tej chwili nie przypominam sobie żadnego prostego wetiweru w twórczości PG. Sprawdzę później jednak.

    OdpowiedzUsuń
  6. Na każdy wetiwer warto czekać. :)
    Ala.

    OdpowiedzUsuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).