Perfumy boczkowe? Proszę się częstować... | perfumy i opinie
  • Perfumy boczkowe? Proszę się częstować...

Podobno w 1920 roku rzeźnik z Paryża — John Fargginay — odkrył, że mieszanina 11 naturalnych olejków zapachowych poprawia w olbrzymim stopniu nastrój jego klientów.

Teraz firma, która wzięła nazwę od jego nazwiska proponuje psychoaktywną... Czytaj dalej... mieszankę, która przypomina zapach bekonu, swoim klientom. Oczywiście w perfumach nie ma naturalnych ekstraktów z wieprzowiny, tylko olejki roślinne (podobno!) najwyższej jakości. Według producenta są to klasyczne uniseksy, bo przecież zarówno kobiety, jak i mężczyźni, powinni mieć w równym stopniu dostęp do zapachu, który odmieni ich życie.




W ofercie znajduję się dwie kompozycję. Pierwszą jest Bacon Classic, który eksploruje nuty przypraw. Bacon Gold ma być bardziej cytrusowy. Oba zapachy kosztuję 36$ za butelkę, ale nie udało mi się określić jej pojemności. Zakupu możemy dokonać np. tutaj: fargginay.com

A oto oficjalne nuty boczkowych perfum:
Bacon Classic: bergamotka, pomarańcza, limona, grejpfrut, drewno cedrowe, czarny pieprz, wetiwer, drewno gwajakowe i dwie szczypty słonej bekonowej tajemnicy...
Bacon Gold: mandarynka, bergamotka, grejpfrut, cytryna, gałka muszkatołowa, papryka pimento, czarny pieprz, cząber i jedna szczypta bekonowego dodatku...

A jeśli ktoś nie lubi wieprzowiny to zawsze może kupić sobie perfumy o zapachu bYczkowym. O takie: KLIK

Fot. nr 1 z niam.pl
Fot. nr 2 z 24.media.tumblr.com
Fot. nr 3 z 24.media.tumblr.com

11 komentarzy:

  1. Na pewno ktoś to im kupi.

    OdpowiedzUsuń
  2. Myślę, że na całym świecie znajdzie się sporo idiotów, którzy to kupią. Tak samo te perfumy o zapachu ludzkich odchodów, o których pisałeś wcześniej. Sprzedaż internetowa na cały świat + reklama szeptana = sukces

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nuty zarówno wersji Gold, jak i klasycznej nie brzmią źle. Wydaje mi się, że to będą raczej normalne kompozycje z lekką nutą aromatu wędzarniczego.

    Doceniam pomysł z interpretacją nuty boczku, bo to ciężka sprawa. Trzeba pamiętać, że nie da się zrobić olejku ze słoniny i koniecznym jest posiłkowanie się roślinnymi ingrediencjami.

    OdpowiedzUsuń
  4. mowcie co chcecie, ale normalny czlowiek by czegos takiego nie wymyslil. to obrzydliwe.

    OdpowiedzUsuń
  5. E tam. Obrzydliwa byłaby pływająca we flakonie gnijąca słonina. Tak jest w miarę ok. ;)))

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale powąchać by nie zaszkodziło...Na grilla u znajomych w sam raz:-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo ciekawa propozycja:)
    Z pewnością nie pachną prawdziwym boczkiem:)

    OdpowiedzUsuń
  8. O nie, niekoniecznie..Ja dziękuje ;P... Hmmmm no tak o zapachu boczusiu mogłabym być dla zajadających się tym kawałkiem mięska co najmniej apetyczna...ale wole pozostać jednak przy tradycyjnych zapachach pomimo wszystko... :) Ale zapachu nie powiem jestem ciekawa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chociaż zapach ten raczej na pewno nie jest typowym zapachem boczku ;)

      Usuń
  9. taniej by było wysmarować się oryginałem. ale świetnie wędzonką pachnie też to http://www.nezdeluxe.pl/2011/04/profumum-arso-kiebasa-zywiecka-z.html :)

    OdpowiedzUsuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).