Aqaba Men — wstyd w butelce po prostu | perfumy i opinie
  • Aqaba Men — wstyd w butelce po prostu

Kiedyś marka Aqaba była dostępna w krakowskiej perfumerii Lulua. Czasy świetności owo miejsce ma już za sobą (aczkolwiek ostatnio coś drgnęło; o tym jednak nie dzisiaj), więc i marki Aqaba brak. Nie wiem, czy klasyczne męskie pachnidło zdążyło się pojawić w grodzie Kraka, ale udało mi się zdobyć próbkę dzięki uprzejmości jednego z czytelników. Recenzja długa nie będzie. Czytaj dalej...

Aqaba Men to pachnidło bardzo proste, która przypomina do złudzenia rozcieńczoną propozycję Designer Shaik -  No. 77. Trochę cytrusków, trochę kwiatuszków i kolońsko-drzewna, ciepła baza. Ani nie jest zmysłowy, ani erotyczny, ale za to bardzo niecharakterystyczny. Nie dziwię się, że marka Aqaba zwija powoli interes, bo Miriam Mirani do utalentowanych perfumiarzy niestety nie należy. Obiecuję jednak, że dam szansę wizytówce marki, która może odmieni moje zdanie o tym brandzie.

Nuty: drewno sandałowe, koniak, cytryna, białe kwiaty, nuta zielona, skóra
Rok powstania: 2008
Twórca: Miriam Mirani
Cena, dostępność, linia: produkt dostępny w niemieckim AusLiebeZumDuft, 99 euro za 50 mL

5 komentarzy:

  1. Znam Midnight Sun, a właściwie znałam, bo teraz za Chiny sobie go nie przypomnę. Aqaba kojarzy się zresztą z takim plastikowo-orientalnym zacięciem. Słyszałam, że Classic jest całkiem niezły. Znasz?

    OdpowiedzUsuń
  2. Aquaba men to zdecydowanie najsłabszy zapach tej marki
    Pozdr

    OdpowiedzUsuń
  3. * Anonimowa... Klasyka damskiego też przetestuję. Skoro znasz tylko MS to strzelam, że się widzieliśmy osobiście w pewnym miejscu, gdzie MS był?? :)

    * Jarku. Na razie testowałem tylko ten zapach. Reszta w przyszłym tygodniu, bo teraz mam bardzo napięty grafik recenzji. Ale skoro mówisz, że już nic słabszego od tego nie ma, to widzę iskierkę nadziei :).

    OdpowiedzUsuń
  4. fajnie że obaj zgadzamy się w kwestii powyższego zapachu :)
    moim skromnym zdaniem nic słabszego cię już nie spotka,no ale mogę się mylić,wszak nosy różne:)
    zobaczymy.

    OdpowiedzUsuń
  5. Marcinie. Może tak, może nie. :) Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).