Laboratorio Olfattivo Esvedra — bogini Tanit nie znaleziono | perfumy i opinie
  • Laboratorio Olfattivo Esvedra — bogini Tanit nie znaleziono

Pamiętacie wizję Nostradamusa o końcu świata i małej wyspie na Morzu Śródziemnym, która będzie ostatnią ostoją ludzkości?

Esvedra już jest w Polsce. Przełożenia klimatu tego miejsca na język zapachów podjął się twórca Parfumerie Generale... Czytaj dalej... i Huitieme Art Parfums — Pierre Guillaume. Oczekiwania były spore, co pisałem w informacji premierowej. Z perspektywy dnia dzisiejszego rozczarowania wielkiego nie ma, ale zaskoczenia nie będę się wypierał, ponieważ wetiwerowa z definicji kompozycja nie ma z zieloną trawą wiele wspólnego. Postawiono na pudrowe piżmo z dużą ilością ziołowej, krystalicznej zieleni. Dużo wspólnych elementów widzę z Dziewiętnastką Chanel, ale Esvedra jest przy niej znacznie mniej szlachetna i dużo mniej skomplikowana. Przypomina mi zapach proszku do prania, i to przez cały czas rozwoju na skórze. Prawdę mówiąc, najnowsze perfumy Laboratorio
Olfattivo niemal wcale nie chcą się poruszać na moim ciele. Zielona nuta jest zakuta w kajdany z piżm i piżmową kulę u nogi. Noszenie Esvedry jest z tego powodu straszliwie męczące, ponieważ cały czas próbuję wywęszyć jakieś zmiany, a tu nic z tego.

Kompozycja należy do szerokiego nurtu świeżych kompozycji, które budzą skojarzenia z praniem. Esvedra jednak nie jest ani szczególnie urodziwa, ani szczególnie brzydka. Zlewa się z tłem. Zapachu Tanit, fenickiej bogini śniegu, księżyca i wojny, nie znalazłem. I tylko szkoda, że Laboratorio Olfattivo rozmienia na drobne swój potencjał, bo już zeszłoroczny Nirmal nijak miał się do premierowej czwórki (Alkemi z Daimiris oraz Alambar i Cozumel)

Nuty: wetiwer, piżmo, petigrain, kolendra,
Rok powstania: 2011
Twórca: Pierre Guillaume
Cena, dostępność, linia: za 100 mL wody perfumowanej zapłacimy 410 zł w perfumerii GaliLu Olfactory
Trwałość: marna, rzędu 3-4 godzin

Fot. nr 1 z FB Laboratorio Olfattivo
Fot. nr 2 z biochem.com

4 komentarze:

  1. A miało być tak wyjątkowo. Byłam przekonana, że Esvedra nie może okazać się niewypałem ze względu na nuty, nosa, markę. Ale obiecuję powąchać i podzielić się wrażeniami, bo przecież jest szansa, że na innej skórze te kajdany się rozkruszą. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. * Beato, moje oczekiwania były spore, ale jakoś przesadnie się nie rozczarowałem... W sumie nie wiem dlaczego.

    OdpowiedzUsuń
  3. Oczywiście 410. Klawisz mi się pomyliły. Dzięki.

    OdpowiedzUsuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).