Na jaką chorobę cierpiał szekspirowski Kaliban? | perfumy i opinie
  • Na jaką chorobę cierpiał szekspirowski Kaliban?

"I cóż my tu mamy, człowieka czy rybę? Żywą czy martwą? To ryba, on śmierdzi jak ryba: bardzo starożytna i bardzo rybia woń". W szekspirowskiej Burzy tak zapach Kalibana (po lewej) opisuje błazen Trinkulo. O ludziach pachnących rybami napomykają też jeszcze starsze dzieła, m.in. Mahabharata, a więc jeden z najsędziwszych poematów epickich świata, który powstawał w starożytnych Indiach. Opisano w nim urodziwa dziewczynę, do której przylgnęła nieprzyjemna woń beznogich kręgowców. Czytaj dalej...

Mowa o trimetyloaminurii, rzadkiej chorobie genetycznej, która powoduje u chorych rybi zapach. Jest nieuleczalna, ale nie powoduje innych objawów. Nie będę Was zanudzał chemiczną specyfikacją choroby, ale w skrócie chodzi o to, że organizm nie jest w stanie przeprowadzić śmierdzącej trimetyloaminy w jej tlenek. Przyczyną jest uszkodzenia genu, który odpowiada za produkcję enzymu przekształcającego trimetyloaminę. Jej nadmiar jest wydzielany z potem, spermą, moczem i wydychanym powietrzem.

Niepoznane się przyczyny, dlaczego trimetyloaminuria występuje znacznie częściej u kobiet, niż u mężczyzn. Wśród prawdopodobnych źródeł wymienia się zmiany hormonalne z działaniem estogenu i progesteronu na czele. Oprócz tego różne mogą być mutacje genu, a co tym idzie różne może być nasilenie objawu chorobowego. Znany jest przypadek kobiety, która wydzielała tak silny rybi odór, że nie uczestniczyła w życiu społecznym i w końcu popełniła samobójstwo w desperackim szale.


Straszne jest to, że na trimetyloaminurię nie ma lekarstwa. Możemy tylko łagodzić skutki choroby przez odpowiednią dietę, stosowanie odpowiednich substancji do mycia ciała. Obecnie duże nadzieje pokłada się w leczeniu miedziowymi pochodnymi chlorofilu, ale leki są wciąż w fazie testów.

Chociaż zazwyczaj trimetyloaminuria spowodowana jest przez mutacje genowe, znane są również przypadki wywołane przez inne przyczyny. Rybi zapach ciała może być skutkiem spożywania pewnych białek lub wzrostu ilości niepożądnych bakterii w układzie pokarmowym. Są też przypadki, które powiązano z wirusowym zapalenie wątroby.

Piszę o tym z jednego tylko powodu. Bardzo często narzekamy na odrażającą woń ludzi, z którymi żyjemy, ale czy często zadajemy sobie pytanie, dlaczego tak się dzieje? Łatwiej przecież powiedzieć "brudas".

Fot. nr 1 z frankzumbach.files.wordpress.com
Fot. nr 2 z urodaizdrowie.pl
Fot. nr 3 z watermarked.cutcaster.com
Fot. nr 4 z wikipedia.org
Fot. nr 5 z buelahman.files.wordpress.com

4 komentarze:

  1. na 100 smierdzacych osob pewnie 1 lub 2 sa chore. reszta to syfy oszczedzajace na wodzie

    OdpowiedzUsuń
  2. I na mydle też ludzie lubią oszczędzać. Swoją drogą trzeba zauważyć, że klasyczne "brudasy" nie pachną rybami, ale znoszonym potem.
    Ala.

    OdpowiedzUsuń
  3. Myślę, że temat pachnących brudem ludzi to materiał na osoby wpis, a nawet dużo wpisów. I raczej nie tutaj, a do Pamiętnika Odorów.
    Pozdrawiam, M.

    OdpowiedzUsuń
  4. Szkoda takich ludzi. Nawet nie potrafię sobie wyobrazić, jak musi być im ciężko w życiu. Przy pełnej sprawności umysłu taka choroba musi być olbrzymim wysiłkiem. Smutne to bardzo, ale medycyna idzie szybko do przodu, więc może na tę przypadłość też uda się zaradzić

    OdpowiedzUsuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).