Parę słów ode mnie... | perfumy i opinie
  • Parę słów ode mnie...

17 komentarzy:

  1. Cieszę się, że udało się jakoś wyjaśnić tę sprawę. Umiejętność przyznania się do błędów oraz naprawienie tych błędów, pokazuje, że nie taki diabeł straszny jak go malują. Nie wnikam co spowodowało Twoje nawrócenie, bo to nie moja sprawa. Przyznaję, że na początku czułam niesmak. Jednakże lepsze późne przeprosiny niż brak przeprosin. Mam nadzieję, że kurz po tej bitwie szybko opadnie i dalej będziesz mógł ze spokojem tworzyć ten świetny magazyn.

    OdpowiedzUsuń
  2. tu zapomniałeś
    http://niemuzycznapieciolinia.blogspot.com/2009/12/entropia-zapach-politechniki.html

    promil honoru i tak w niczym ci nie pomoze.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale proszę Was. Nie zostawiajcie anonimowych komentarzy. Mam dość posądzania o to, że sam je piszę.

    OdpowiedzUsuń
  4. * Anonimowy 2. Poprawiłem i tam.

    * Anonimowy 1. Oczywiście dziękuję za zdanie, ale wygląda to tak, jakby sam go sobie napisał.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeszcze tutaj zapomniales
    http://pamietnikodorow.blogspot.com/p/o-autorze.html

    OdpowiedzUsuń
  6. * Zrobione. Przy wypisywaniu nazwisk kierowałem się alfabetem, ale najpierw wymieniłem panie, a później nas.

    OdpowiedzUsuń
  7. http://niemuzycznapieciolinia.blogspot.com/2009/12/entropia-zapach-politechniki.html

    Tam na poczatku popraw "Jako twórca Entropii" na "Jako współtwórca Entropii"

    OdpowiedzUsuń
  8. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  9. ładnie z tego wybrnąłeś, choć mi zabrakło zwykłego przepraszam w stronę Sabbath...
    ale zakładam, że jej GG i maila posiadasz...

    bloggerzy czekają teraz na jej hasło do poczynienia "zawieszenia broni"...

    chcę Marcinie byś był świadom, iż gdyby to Ciebie spotkała podobna niegodziwość w przeszłości (przed tym incydentem), również mógłbyś liczyć na podobną jednomyślną i spontaniczną reakcję oraz stanięcie za Tobą murem...

    co się stało to się nie odstanie, owszem ale nieprzyjemny absmak pozostanie... na długo...

    reputację i renomę buduje się latami i łatwo ją nieopatrznie stracić w ciągu jednej chwili...

    ale uczymy się na własnych błędach, więc jest szansa że nigdy więcej takie coś nie będzie miało miejsca... internet jak to ująłeś jest wystarczająco duży dla wszystkich miłośników perfum...

    a szkoda by było gdyby nasze olfaktoryczne dyskusje mącił nieznośny fetor wzajemnych utarczek...

    OdpowiedzUsuń
  10. * Skarbku, Pirtahie. Ufam, że macie rację

    OdpowiedzUsuń
  11. W sumie to nie wiem jakich słów użyć.... napiszę tylko tyle , że byłoby fajnie gdyby więcej podobnych "akcji" nie było. W sieci wystarczy przestrzeni i dla Nie Muzycznej i dla Sabbath of Senses.

    ps. poprzedni źle brzmiał.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  13. w końcu się odważyłeś:)
    ja czytałam i czytać będę, blog jest ciekawy, chociaż autor trochę mniej:D
    ważne żeby wyciągać wnioski z błędów :D

    usunęłam, bo sie nie da edytować

    OdpowiedzUsuń
  14. Alleluja, i do przodu!

    Aż do następnego świństwa :PP

    OdpowiedzUsuń
  15. Myślę, że forma zadośćuczynienia jest taka, jakiej wszyscy oczekiwali, choć na pewno lepiej by było, gdyby cała sytuacja nie miała miejsca. Nie traktuj tego personalnie, bo cała akcja, przynajmniej w mojej opinii, nie była skierowana ad personam, a przeciwko określonemu typowi zachowania, które mogło spotkać każdego z nas, i co tu dużo mówić, było mało eleganckie. Możesz być pewien, że nadal będę stałym czytelnikiem, choć nie ukrywam, że pewien niesmak pozostał...

    OdpowiedzUsuń
  16. Jak dobrze,że wszystko wyjaśnione. Było mi naprawdę przykro w związku z całą tą sprawą, bo lubię oba Wasze blogi. Sama wiem jak to jest gdy ktoś sięga po moją pracę, kopiuje zdjęcia czy wygląd bloga. Nie jest to przyjemne.

    Cieszę się,że wszystko sobie wyjaśniliście i możemy powrócić do czytania o zapachach, o których nikt nie pisze tak ładnie jak Wy oboje:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja również cieszę się, że sprawa się wyjaśnia... Macie ogromny talent, który dobrze jeśli mógłby łączyć a nie dzielić. Ponieważ ja go nie mam, pozwalam sobie na taki apel. Świat może tak pięknie pachnieć dzięki Wam, nie pozwólcie by było odwrotnie.

    OdpowiedzUsuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).