Ajmal Dahn Oudh Al Shams — słońce na piekielnym firmamencie | perfumy i opinie
  • Ajmal Dahn Oudh Al Shams — słońce na piekielnym firmamencie

O zapachach marki Ajmal jakoś dużo nie pisałem, choć zachwycony byłem prostym i cytrynowym Lure for Him, który pochodził z kolekcji En Vouge przeznaczonej dla nosa europejskiego odbiorcy. Dziś sięgam po propozycję z linii Ethnic Chic, stworzonej dla potrzeb rodzimego, arabskiego rynku. Według mnie zaś dla zapachowej oprawy infernalnych dzieł Williama Blake'a... Czytaj dalej...

Dahn Oudh Al Shams jest oudowym szatanem. Piekielnie mocny, wytrawny, pozbawiony różanych konotacji, które wygładzały europejskie oudy (m. in. Montale i Micallef), smaga nos ognistym biczem. Pamiętam, jak podczas spotkania w Warszawie, Geoffrey Nejman (nos Parfums M. Micallef) pokazywał mi czysty agarowy olejek. Wtedy uznałem go za podobny do siekier Montale. Z perspektywy dnia dzisiejszego widzę, jak bardzo się myliłem. Dahn Oudh Al Shams to najbliższy naturze obraz żywicy drzewa aloesowego. Mroczny, zawiesisty, rzucająca na ziemię. Ale w tym wszystkim piękny, przejmujący.

Poza skoncentrowanym akordem tytułowej ingrediencji nie czuję niemal nic, choć zapach na początku jest bardzo dymny, ostry. Z czasem nabiera trochę bardziej miękkich kształtów, ale moc zawsze ma przerażającą. Nosząc te perfumy bardzo często słyszałem, że pachnę apteką. Dużo częściej, niż podczas testów innych kompozycji w tym klimacie. Nie bez powodu mówię o tym skojarzeniu i nie bez powodu użyłem wyrazu "niemal" na początku tego akapitu, ponieważ w perfumach Ajmala można wyłowić też nutę suszonych, starych ziół. Wrzuconych w czeluście magmy, zwęglonych w olbrzymim stopniu, ale jednak ziół.

Tylko dla największych koneserów tej nuty. Jednocześnie zaznaczam, że Dahn Oudh Al Shams nie jest nudny jak zapachowe olejki lub ekstakty. To woda perfumowana, którą można porównać do tego, czym jest Incense Normy Kamali w świecie labdanum. Ale też nie do końca, bo córa Kamali pachnie po prostu brzydkimi rzeczami, a Ajmal potrafi w nosie plastycznie przedstawić infernalne motywy, potrafi zachwycić.

Nuty: oud
Rok powstania: 2010 lub 2009
Twórca: Nazir Ajmal
Cena, dostępność, linia: za 30 mL wody perfumowanej zapłacimy 770 zł na matitrading.pl; polecam szukać jednak za granicą, gdzie ceny są nawet czterokrotnie niższe
Trwałość: diabelska; nawet po dwóch kąpielach był wyczuwalny dla otoczenia; myślę, że bez moczenia może wytrzymać na skórze nawet ponad 50 godzin... lub sporo więcej...

Fot. nr 1 z theislamicestablishment.com
Fot. nr 2 z tate.org.uk
Fot. nr 3 z aboutbiblevideos.com

6 komentarzy:

  1. wow!jestem pod wrażeniem trwałości zapachu.
    zapisany jako konieczny do przetestowania:)
    Marcinie czy miałeś okazję testować oudowe attary marki Al HARAMAIN?

    OdpowiedzUsuń
  2. na stronie polskiego dystrybutora dostępna jest wersja gold- special edition.
    Butelka jest złocona - cena jest znacznie wyższa od wersji podstawowej- srebrnej.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. http://www.zahras.com/Perfume/Catalog/Ajmal/default.htm

    128 Dolarów :] czyli 360 zł

    OdpowiedzUsuń
  4. ja probowalem zapachy z al haramain i innych arabskich firm :) daj znac co cie interesuje

    OdpowiedzUsuń
  5. + koszty przesyłki 12,50$
    czyli na dzień dzisiejszy 460zł

    OdpowiedzUsuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).