Michał Szulc Sale Perfume 01 — brak mi słów.... | perfumy i opinie
  • Michał Szulc Sale Perfume 01 — brak mi słów....

SZOK!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Czytaj dalej...

Donna Karan Black Cashmere: szafran, przyprawy masala, biały pieprz, goździki, gałka muszkatołowa, ziele angielskie, żarnowiec miotlasty, czerwona róża Marechai, etiopskie kadzidło Guggul, singapurska paczula, afrykańskie drzewo Wenge, drzewo miodowe, labdanum, wanilia, ambra, miód

Michał Szulc Sale Perfume 01: biały pieprz, szafran, czerwona róża Marechai, goździk, miód, ambra, wanilia, korzeń masala, singapurska paczula, drewno wenge, olejek labdanum

Żadnego innego składnika...

Powiem więcej. W perfumach pana Szulca jest dokładnie:
czerwona róża Marechai - taka sama jaka w Black Cashmere
zbieg okoliczności sprawiła, że olejek paczulowy Black Cashmere pochodzi z Singapuru... A zgadnijcie skąd pochodzi ten w Sale Perfume 01? Tak, też z Singapuru.

Pewnie gdyby inne składniki Black Cashmere miały określenia to perfumy Michała Szulca też by podążyły za wielkim dziełem Rodrigo Flores-Roux'a


O perfumach Donny Karan Black Cashmere pisałem tutaj KLIK


Po prostu brak mi słów... Czy w Polsce nie może powstać nic oryginalnego? Od wczoraj topię się w obłoczku tych perfum i niestety poza tym, że podobne (i bardziej lajtowe) do Black Cashmere nic nie przychodzi mi do głowy...

32 komentarze:

  1. To właśnie jest Polska

    OdpowiedzUsuń
  2. A tak się ciekawie zapowiadało. Nagle tyle szumu, a tu proszę. Szkoda, że Michał Szulc wybrał taką drogę. W internecie przeczytałam dużo pozytywnych o nim słów (choć takim stylem mody się nie pasjonuję).

    Black Cashmere używała kiedyś mama i mój stosunek do tego zapachu pozostaje bardzo emocjonalny. Pewnie nie tylko mój, więc Michał Szulc pewnie chciał pojechać do cudzej, wyrobionej marce.

    Ps. Może 02 będzie lepszym, w sensie bardziej własnym, zapachem. Wiesz Marcinie coś na ten temat??

    OdpowiedzUsuń
  3. Prosze, proszę... Po chwili namysłu stwierdzam, że lepiej, że naśladuje BC niż np. Lacoste, Boss czy innego Armaniego. W każdym razie zapach do przetestowania konieczny.

    OdpowiedzUsuń
  4. * Anonimowy 1. Szkoda. Ja się łudzę, że jednak coś fajnego Polska pokaże jeszcze.

    * RóżWKamieniu. Artysta z niego bardzo utalentowany. Podejrzewam, że on nawet może nie być świadomy, że firma, gdzie zamawiał kompozycję zrobiła mu uboższą kopię Czarnej Koszmary.

    O przyszłych planach nic nie wiem... I przyznam szczerze, że niezbyt mnie to pasjonuje.

    * Fqjcior. Naśladowców Lacoste jest mnóstwo. Na niszowym rynku takie coś by się nie sprzedało. :) Wiem, bezpośrednio od Pana Michała, że od sierpnia mają być próbki.

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziś do mnie przyszły te perfumy i też odbieram jako Black Cashmere dla początkujących. Gdzieś tam po cichu liczyłam na coś o większej mocy.

    OdpowiedzUsuń
  6. a ja czekam z niecierpliwoscia na swoje krople.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciekawe, ciekawe. Aż taka zbieżność nie mogła być przypadkiem.
    Z drugiej strony skoro BC wycofane to chyba powinniśmy się cieszyć, że mamy substytut. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Tylko, że substytuty są tańsze i nazywają sie podróbkami...

    OdpowiedzUsuń
  9. Jeśli zapach Szulca bazuje tak mocno na BC to myślę, że nazwa podróbka nawet nie będzie wyolbrzymieniem. Swoją drogą pierwsze opinie w sieci też wskazują, że te perfumy to coś czarnokoszmaropodobnego.

    W przyszłym miesiącu ocenię, bo teraz wakacje i fundusze napięte. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. w duchu przeczuwałem, że gdzieś jest haczyk.
    tylko cena 150 zł za 50ml jest na plus :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Czy wiadomo kto jest autorem zapachu?

    OdpowiedzUsuń
  12. Oj perfumiarze,perfumiarze. Po pierwsze: z podróbką mamy do czynienia wtedy gdy spotkamy perfumy 15 ml z logo i napisami np. Coco Chanel (przeważnie Turcja). Po drugie: nawet jeżeli SALE01 przypomina BC/DK to co ? Tego zapachu w Polsce brak. W marketach pełno jest HB, Armaniego lub Lacosty I to nie są podróbki tylko odpowiedniki, a to duża różnica. Odpowiedniki można sprzedawać a za podróbki można dostać nawet parę kratek. I tu uwaga: nigdzie nie spotkałem odpowiednika BC/DK. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. To takie typowo polskie, nie postarał się, zrobił podróbkę, lajtowe BC itd... A może mądrale co tak piszą, zrobią coś sami, zainwestują swoje pieniądze (myślę że niemałe)wynajmą modelkę lub modela do sesji na opakowanie i oszołomią nas cud zapachem !

    OdpowiedzUsuń
  14. * Anonimowy 1. Mamy podobną skórę... i nos. Na mnie zapach Szulca układa się dokładnie w ten sam sposób.

    * Anonimowy 2. Podziel się opinią, jak zapach już do Ciebie dojdzie. Bardzo proszę.

    * Beato. Określenie "podróbka" to jednak przesada, choć jeśli patrzeć na względy zapachowe to trochę racji w tym jest...
    Rację masz w tym, że zapach odniesie wielki sukces, jeśli tylko cena nie przekroczy 200 zł, bo wtedy każdy będzie wolał dołożyć do o niebo lepszej koszmary.

    * Jolu. Tak, czy inaczej nie można powiedzieć, że Sale Perfume 01 to coś innowacyjnego.

    * Jarku. To tak, jak napisałem wyżej. Jeśli cena pozostanie na takim poziomie to dolary będą płynąć, bo ceny BC są zabójcze. Na miejscu pana Michała modliłbym się, żeby Essences Donny Karan nie trafiły na polski rynek. :)

    * Anonimowy 3. Ja nie wiem. Podejrzewam, że za kompozycją stoją perfumiarze Givaudan. Rodrigo Flores Roux (twórca Black Cashmere) właśnie dla Givaudan pracuje i ta firma ma recepturę zapachu, którą zubożyli i przeznaczyli dla Sale Perfume 01. Choć to tylko moje domysły.

    Ew. jeśli pan Flores nie pracował dla Givaudan w tamtym czasie, to trzeba sprawdzić jego pracodawcę. Pewnie w czeluściach internetu się znajdzie to info.

    * Anonimowy 4 i 5 (zakładam, że to jedna osoba).

    Pan Szulc kreuje polską niszę, a to zobowiązuje do większej inwencji, niż HB, Lacoste, Armani...
    Można zrobić dobry, ciekawy zapach bez kopiowania wielkich klasyków. Przykładem niech będzie Woda Królowej Węgiel, Entropia zapach Politechniki Warszawskiej, ale przede wszystkim zapachy Fridge z drzewnym (brzozowym) UseMe, które powstały dla duetu Paprocki&Brzozowski.

    OdpowiedzUsuń
  15. Gdzie można spróbować UseMe? Czy zna Pan może cenę?

    OdpowiedzUsuń
  16. Mimo wszystko liczę, że w 02 nie powtórzy tego błędu.

    W przyszłym tygodniu powinnam mieć próbasa u siebie, więc opiszę na własny nos wrażenia.
    Dobranoc.

    OdpowiedzUsuń
  17. * UseMe można przetestować we Fridge Space na Miedzianej 11. Można też zakupić próbki przez ich stronę internetową.

    * RóżWKamieniu. Nie wiem. Jeśli już pierwsza kompozycja to taki numer, to w przyszłości chyba na nic lepszego bym nie liczył.

    OdpowiedzUsuń
  18. Oczywiście komentarzy nieprzychylnych Pan Budzyk nie pokazuje..... Jeżeli myśli Pan że stworzenie ( wspólnie z innymi studentami) jednych perfum legitymizuje Pana wiedzę, to świadczy tylko o zadufaniu w sobie.
    A może potrafi Pan określić czas i kwotę jaka potrzebna jest na stworzenie nowego zapachu.. W tym wieku wątpię......

    OdpowiedzUsuń
  19. Marcinie gdzie można zdobyć próbkę?

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja też byłam w szoku jak porównałam nuty :), mam butelkę Sale Perfume 01, rzeczywiście lżejsza BC. Bardzo podoba mi się zapach i dobrze mi się go nosi, to takie lajtowe BC w stronę Wenge. Domyślam się, że zrobiono ileś tam próbek, pan Michał powąchał tę i stwierdził: O! to mi się podoba! I poszła produkcja. Bo myślicie, że to z premedytacją?...
    Jeżeli prawdą jest to, że wyprodukowano tylko 1000 butelek to niestety nie będzie to substytut bo zaraz go zabraknie ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. * Anonimowy. Moderacja komentarzy jest wyłączona na blogu od dwóch tygodni. Komentarze pokazują się na bieżąco, co pewnie sam zauważyłeś/aś po kliknięciu "Zamieść komentarz".

    A ile Ty zrobiłeś/aś???

    Przy ilości 1000 sztuk trzeba około 30 000 - 70 000 złotych. Ja na zrobienie perfum od decyzji do pojawienia się produktu na półkach potrzebowałbym około 10-15 miesięcy.

    * Jarku. Pan Michał powiedział, że próbki jeszcze się robią i koło sierpnia powinny być.

    * Anonimowa (A....., nie mylę się, co nie?). Może Pan Michał tego z premedytacją nie zrobił, ale nos kompozycji na pewno. W końcu róża Marechai występowała TYLKO I WYŁĄCZNIE w BC.

    OdpowiedzUsuń
  22. "Anonimowa (A....., nie mylę się, co nie?)"....

    ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. e tam problemy macie. jak zapach fajny to czemu tak objezdzacie, ze podobny do bc.

    tani i latwiej dosteny niz czarny kaszmir. i to sie liczy.

    OdpowiedzUsuń
  24. Ignorancja Pana Budzyka jest nie do przebicia. Wszystko poza Entropią jest nieciekawe i jest podróbką. A czy nie dochodzi do Pana to, że nie wszyscy chcą pachnieć jak politechnika. A jak wyleje Pan już wszystkie swoje frustracje, to proszę wypuścić na rynek SWÓJ indywidualny zapach. Tylko kto kupi perfumy jakiegoś Budzyka, nawet jak będą całkowicie niepowtarzalne. A może Szulc zrobił to celowo aby wszyscy o ty mówili ? I chyba osiągnie swój cel. A wtedy będzie bardziej znany i powali wszystkich na kolana 02 !
    Panie Budzyk, może i Pan Szulc nie zna się na perfumach ale na 1000% zna się na marketingu.

    OdpowiedzUsuń
  25. * Jak ja kocham takie soczyste, anonimowe komentarze. Jeszcze poproszę. :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Izabela Romanowska7 lipca 2011 16:35

    Pozwolę sobie wrzucić swoje kilka groszy do sprawy. Osobom anonimowym bardzo łatwo przychodzi plucie jadem, ale chyba każdy człowiek, który posiada jakąkolwiek wiedzę na temat perfum, potrafi dostrzec, że zapach Michała Szulca to "dojenie legendy" (jak zwykł pisać Marcin).

    Z drugiej strony pochwalić trzeba dopracowany koncept wizualny, za który pewnie odpowiada sam twórca. Ciekawe pudełko, motyw zdjęć w środku, niszowa butelka. To coś, czego nikt mu nie zabierze.

    ...tylko, że rola składu i nut jest nieporównywalnie większa. A te, to zwykły plagiat z tego co widzę.

    OdpowiedzUsuń
  27. kij w mrowisko wsadziłeś :PPPPPPPPPPPPPPPPPP

    OdpowiedzUsuń
  28. Czy Pani Izabela to mamusia czy siostrzyczka Pana Marcina ? Aż trzeba schować się za plecami kobiety, bo nie potrafi Pan Budzyk nic odpowiedzieć. Pani Izabelo: Jadem - proszę wskazać miejsce tego jadu. Nie użyłem ani jednego obraźliwego słowa a tym bardziej wulgarnego. To cała prawda. Zrozumiałbym że ocenia perfumy jakiś perfumiarz firmy COTY Prestige, która produkuje perfumy dla znanych tego świata, ale młody człowiek bez doświadczenia. Za 10 lat Pan Budzyk sam stwierdzi ze w 2011 mało wiedział o perfumach.Co do składu perfum 01 i ich "plagiatowości": czy Pan Budzyk badał je chromatografem, jeżeli tak to gdzie ? Jeżeli by Pan zbadał to wiedział by Pan że to żaden plagiat. A że napisany skład - może czegoś zapomnieli....

    OdpowiedzUsuń
  29. cyt.:"jak zapach fajny to czemu tak objezdzacie, ze podobny do bc."

    Eee tam zaraz objeżdżamy, mnie się podoba, lubię BC i bardzo mi się podoba Sale Perfume 01, będę używała z przyjemnością ale że jest baaaardzo podobny to się nie ukryje ;).

    Wiadomo, że składu w 100% takiego samego nie mogą mieć bo podawane nuty nie są wszystkimi występującymi w wodach natomiast te podane przez producentów w obydwu kompozycjach są takie same, a co było pierwsze? ;)

    Ale z przyjemnością kupię i następną wodę pana Michała a Sale Perfume 01 najchętniej zrobiłabym zapas bo bardzo dobrze się w tym zapachu czuję :)

    OdpowiedzUsuń
  30. O oryginalności mówi ten, co podpiął domenę z cudzą nazwą do własnego bloga. Mam bić brawo czy pokłony?

    OdpowiedzUsuń
  31. Mimo wszystko podziwiam odważny krok jakim było wyłączenie moderacji. Narażanie się na monologi "anonimowych" wojowników internetu i ich zabójczej argumentacji, może kosztować sporo nerwów - lub uśmiechu, w zależności od dystansu ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Potwierdzam zapach bajkowy, trwały, piękny...:)

    OdpowiedzUsuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).