Niezwykłe perfumeryjne wybory Bonda i kobiet wokół, część 2/2. | perfumy i opinie
  • Niezwykłe perfumeryjne wybory Bonda i kobiet wokół, część 2/2.

Teraz czas na dziewczyny Bonda. W filmowych adaptacjach tylko dwie z nich pochwaliły się swoimi perfumami, ale decyzje, jak widać, nie były przypadkowe. Jak już pisałem wcześniej: klasa ponad wszystko.

Pamiętacie film "W tajnej służbie Jej Królewskiej...Czytaj dalej... Mości" z 1969 roku i hrabinę Teresę di Vincenzo, pieszczotliwie nazwaną "Tracy" (grana przez Dianę Rigg)? W jednej ze scen (na pierwszym zdjęciu) leży i pachnie. Podchodzi do niej Bond (w tej roli wyjątkowo George Lazenby) i mówi: "Isn´t Le Bleu a bit heady for that"

Le Bleu to wycofana już kompozycja Chanel z 1929 (lub 31) roku. Debiutowała razem z Le Beige i Le Rouge. Wszystkie zostały usunięte z produkcji i tylko Le Beige doczekało się ponownej interpretacji w 2008 roku, jako część najbardziej ekskluzywnej kolekcji Chanel - Les Exclusifs - niedostępnej w Polsce. Samo Le Bleu wygląda na ciekawy zapach. W jego nutach znajdował się fiołek, czarna porzeczka, cyklamen, konwalia, drewno cedrowe oraz sandał. Można pobawić się w przypuszczenia, że właśnie te perfumy uwiodły 007 w największym stopniu. Wszak Tracy, jako jedynej, udało się doprowadzić Bonda do ołtarza. I fakt, że niedługo potem została zabita nie ma tu nic do rzeczy.


Na kolejny pachnący motyw musimy czekać niemal 40 lat. W roku 2006, w Casino Royale, poznajemy jedną z najciekawszych kobiet brytyjskiego szpiega - Vesper Lynd (Eva Green w tej roli). Przedstawicielka brytyjskiego rządu posiadła niesamowitą (na tle poprzedniczek) urodę i sposób bycia. Zresztą to jedna z nielicznych kobiet, do których 007 żywił ciut większe uczucia. No, ale przejdźmy do konkretów. Vesper kończy tragicznie utopiwszy się w weneckiej kamienicy. Po tej śmierci Bond siedzi na łodzi i przegląda jej rzeczy. Wśród nich wodę kolońską włoskiej marki Santa Maria Novella - Melograno (znaną też pod angielską nazwą Pomegranate). Oryginalna kompozycja tej wody została stworzona w 1965 roku i od razu zyskała sporą popularność na świecie. Kobiety doceniły aldehydowy i piżmowy charakter tych perfum. A podobno męskie ciało wyciąga z nich piękny akord skórzany. Dodatkowo w nutach odnajdziemy też jabłka i granaty. Melograno dostępne jest w Polsce tylko w jednym miejscu, w warszawskiej perfumerii GaliLu Olfactory. Za 100 mL zapłacimy 385 zł.

Część pierwsza wpisu o perfumach w sadze 007 znajduje się tutaj: KLIK

Fot. nr 1 to kadr z W tajnej służbie Jej Królewskiej Mości
Fot. nr 2 z idiva.com
Fot. nr 3, 4 i 5 to kadry z filmu Casino Royale

5 komentarzy:

  1. Jak zwykle bardzo zajmujący post. Szkoda, że nie dane mi będzie poznać żadnego z tych bondowych zapachów, w szczególności zapachu Vesper. Ala.

    OdpowiedzUsuń
  2. jakos zupelnie inaczej wyobrazalam sobie perfumy dziewczyn bonda

    OdpowiedzUsuń
  3. * Jeszcze miałem pisać o zapachach na licencji Bonda (Avon i kilka innych), ale zrezygnowałem, bo nie chciałem psuć dość elitarnego wydźwięku. :)

    * Nie są to zapachy lekki, seksowne i frywolne. To fakt. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny tekst, jak zwykle. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bond z tego co wiem w ostatniej części nosił garnitury od Tom Forda, i zapach tobacco vanile.

    OdpowiedzUsuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).