Perfumy mojej Mamy... | perfumy i opinie
  • Perfumy mojej Mamy...

Dziś wpis trochę nietypowy. Korzystając z faktu, że bawię teraz kilka dni w domku rodzinnym, postanowiłem "obfocić" perfumy mojej Mamy. A że kolekcja jest ciekawa i nie rozdmuchana do rozmiarów słoniowych to może się komuś przydać, kto gustuje w podobnych wonnościach. Kolekcja liczy 11 flakonów. Są to zarówno perfumy niszowe, ale też te ze średniej półki. Dominują oczywiście te selektywne, które bez problemu znajdziemy na półkach Douglasa, czy inszej Sephory. Czytaj dalej...

Postanowiłem je w skrócie opisać. W kolejności alfabetycznej.


1. Armani Prive Cuir Amethyste. Pachnidło bardzo wytworne, drzewne i dymne. Dużo paczuli, labdanum i benzoinu. Nad całością wyraźnie czuć lekko kopcącą brzozę. Piękny i ambitny zapach. Z serii Prive stawiam go na równi z Ambre Soie i Bois d'Encens.

2. Calvin Klein Eternity. Kwiatowy, zimny, ale jednocześnie puchaty za sprawą bazy, w której czuć sandał, paczulę i ambrę. Wielki klasyk z 1988 roku.

3. David Beckham Intimately Night. Poprawny kwiatowy zapach. Nie testowałem zbyt dokładnie, więc trudno mi coś więcej powiedzieć.

4. Elizabeth Arden 5th Avenue. Tu w wersji ekstraktu. Ciepły, narkotyczny. Bardzo dużo kwiatów w składzie wcale nie tworzy chmury ulepu, ale tworzy zmysłową aurę. Zdecydowanie nie na lato, ponieważ wtedy kompozycja ma tendencję do zmiany w Boa Dusieciela.

5. Estee Lauder Pleasures. Lodowate, narkotyzujące kwiaty. Absolutnie na żadnym etapie nie są zmiękczone. Ostre i wyraźne. Jeśli Królowa Śniegu miała swój ogród to pachniał on właśnie tak jak Pleasures.

6. Estee Lauder Sensuous. Kremowy i mleczny sandałowiec. Cała kompozycja jest rozkosznie ciepła, otulająca i rozleniwiająca. Majstersztyk i jedna z najlepszych premier ostatnich lat.

7. Esteban Folie de Figue. Drewniany figowiec. Bardzo pylisty i przypominający kurz z trocin. Dla mnie duszący i niemożliwy. Mama bardzo go polubiła.

8. Gucci Eau de Parfum. Wielki klasyk i ulubione pachnidło mojej mamy. Ja też zresztą bardzo go lubię. Kwiat pomarańczy, wanilia i sporo żywicznych elementów tworzą kompozycję trudną, która z tego powodu została wycofana z rynku. Wielka szkoda!

9. Jesus del Pozo Ambar. Piękny bursztynowy zapach. Ambra leje się ciepłym strumieniem, a złote drewienka połyskują w tle. Pisałem o nim tutaj. Obok Sensuous i Gucci EdP jest to mój ulubiony zapach z kolekcji mamy.

10. Sephora Paczulowanilia. Czy tu trzeba coś komentować? :)

11. Thierry Mugler Angel. J.w.

A, jakie są ulubione zapachy Waszych Mam?

Fot. nr 1 z baconlakerealty.com

19 komentarzy:

  1. Piękna i różnorodna kolekcja. Angel, Sensuous i Ambra to wspólne części z moją kolekcją. Kiedyś miałam też Gucia i Eternity, ale jakoś się nie polubiliśmy.

    Natomiast jeśli chodzi o moją mamę to od lat używa klasycznej Coco i Acqua di Gio. Nic innego, choć wiem, że miała przygodę z Tresor, ale jakoś nie wyszedł ten związek. A jeszcze dawnej długo pachniała kwiatowym Gio. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten Armani to chyba prezent od Ciebie na gwiazdkę?

    OdpowiedzUsuń
  3. * Beato. Do Gio też mam bardzo sentymentalny stosunek, bo dawno, dawno temu używała moja ciocia. To chyba pierwsze wysokopółkowe perfumy, jakie pamiętam w swoim życiu.

    * Łukaszu. Owszem. To prezent ode mnie na gwiazdkę. A skąd wiesz? Rozmawialiśmy o tym?

    Wiem, że Twoja mama nie lubi owoców w stylu Pure Custo. Mogę zapytać wobec tego, za czym przepada?

    OdpowiedzUsuń
  4. A moja Mama lubi Gris Clair :)

    OdpowiedzUsuń
  5. piękna kolekcja mamy

    OdpowiedzUsuń
  6. Po pierwsze, nie trudno domyśleć się, że Armaniego kupiłeś Ty : ) Po drugie patrząc na flakon widać, że to zapach na gwiazdkę (czerń złoto). Po trzecie, to chyba coś wspominałeś na blogu, więc ja jak to ja, pokojarzyłem fakty, moja głowa to taki serwer :D

    Moja Mama dzięki mnie polubiła niszę ostatnio. Uwielbia Aziyade jak ja, a i zużywa moje próbki : ) Kiedyś nakłoniłem ją do Trussardi Inside i Lalique Le Parfum. Więc można powiedzieć, że za jej wyborami zapachowymi stoi moja osoba :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Zapomniałem wspomnieć jeszcze o Mexx Woman, które to Mama wybrała sama dla siebie. Choć pod wrażeniem niszy przestały jej się trochę podobać, ale ja je lubię, mimo wszystko : )

    OdpowiedzUsuń
  8. Moja mama zwykle jest wypachniona chmurką Silver Rain La Prairie - pierwszą butelę dostała ode mnie, później poszło jej z górki ;)
    Zapach, który najbardziej kojarzy mi się z nią i używała go namiętnie, kiedy był na rynku (ostały się resztki i mama ma jeszcze zapas!) to Unzipped marki Perfumer`s Workshop. Piękne!
    W kolekcji ma również klasyki Prady, Max Mary, Burberry.
    Nie pogardziła też pozycją od S.J.P Covet. Nawet nieźle na niej pachnie.

    OdpowiedzUsuń
  9. piękna kolekcja.
    Armaniego zazdroszczę, gdyż nie znam:(
    Marcinie czy ty wiesz coś na temat zapachów Sephora?
    próżno ich szukać.czy one przypadkiem nie zostały wycofane?
    pozdro

    OdpowiedzUsuń
  10. moja Mama uwielbia Versace Crystal Noir, Dior Dune, Kurkdjian Lumiere Noire.
    Ma tez sentyment to taniej wody ale trwalej i przyznam ze ladnej - Gabriela Sabatini (nie wiem czy cos wiecej jest w nazwie).

    OdpowiedzUsuń
  11. Moja uwielbia Gucci Rush. Oprócz tego Anna Sui - Sui Dreams. W kolekcji ma także Lalique: Encre Noire Elle i Le Parfum oraz Zena Shiseido, Pure Poison Diora, Hermesa - Un Jardin Sur Le Toit i Estee Lauder - Sensuous.

    OdpowiedzUsuń
  12. Kolekcja bardzo ładna, sama kilka z tych zapachów używałam :), ale w komentarzach pojawiła się nazwa perfum, na których recenzję czekam, gdyż bardzo je lubię mianowicie Lalique Le Parfum. Czy będzie takowa?
    Jagoda

    OdpowiedzUsuń
  13. Anonimowy 1. Pachnąca Gris Clair mama to pięknie pachnąca mama, choć ja sam nie mogę się do tego Lutensa przemóc. Ogólnie do żadnych lawendowców. Jakoś tak mam.

    Anonimowy 2. W imieniu mamy i swoim, dziękuję. :)

    Łukaszu. Widać, że mam pod okiem syna stacza się w pachnący nałóg. Trzeba tylko pilnować, żeby nie przesadzić. :) A Mexx'a jeszcze nie znam.

    Martyno. Znowu mi przypomniałaś o Silver Rain. To fenomenalny zapach. Recenzja chodzi za mną od dłuższego czasu, ale wciąż mi go brak. Gratuluję mamie pięknych perfum.

    Jarku. Tak, masz rację. Sephorowe wanilię zostały wycofane chyba dwa lata temu, ale Sephora wypuszcza co jakiś czas ciekawe zapachy w jeszcze ciekawszych cenach. Trzeba pytać na bieżąco.

    Andrzeju. Moja mama kiedyś też używała klasycznej Gabrieli Sabatini. Nomen omen, bardzo ciekawy zapach. Niestety, po jakimś czasie zaczęły ją te perfumy doprowadzać do bólu głowy i przeszła na Dune, których zużyła kilka flaszek. Ostatnią kilka miesięcy temu. Muszę jej podrzucić Lumiere Noire. A nuż się spodoba.

    Simon. To już wiem skąd ten Rush. Pamiętasz może wersję męską? :):). Dochodzę do wniosku, że nie ma jak to opieka synów nad pachnącymi szafkami mam. :):)

    Jagodo. Ok. Nie znam Le Parfum, ale widzę, że zapach faktycznie kultowy, więc postaram się to zmienić i skombinować próbkę.

    OdpowiedzUsuń
  14. Czekam zatem z niecierpliowścią na recenzje.
    Jagoda

    OdpowiedzUsuń
  15. Moja Mama uwielbia tylko jeden zapach Eden.
    Zakupiła w D miniaturkę i okazało się że to nie ten sam zapach. Wielkie rozczarowanie...
    neska951

    OdpowiedzUsuń
  16. Moja mama uwielbia Tresor. Ale mam wrażenie, że to nie ten sam zapach, co na początku...

    Magda

    OdpowiedzUsuń
  17. Moja Mamuśka jest mega wrażliwa na zapachy i rzadko może czegoś używać dłużej..ale lubi Hypnotic Poison i..męskie perfumy..szczególnie Burberry London..sama ich lubi używać.

    OdpowiedzUsuń
  18. Moja mama na półce ma zawsze dolce vita diora, do których wraca bardzo często. Pierwsze kupiłam jej na gwiazdkę jakieś 10 lat temu. Na niektóre okazje trzyma klasyczne opium ysl, a ostatnio udało mi się dla mnie wyłapać niepełne stare, wycofane już fendi, które sama uwielbiam i przyznam, że pierwotnie miały być dla mnie, ale oddałam mamie :) Poza tymi ma też kilka nowszych zapachów, mniej lub bardziej modnych, pojawiających się i znikających.

    OdpowiedzUsuń
  19. Estee Lauder Pleasures - koszmar koszmarów, duszący, wręcz śmierdzący...

    OdpowiedzUsuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).