Phaedon Paris, czyli Pierre Guillaume po raz trzeci | perfumy i opinie
  • Phaedon Paris, czyli Pierre Guillaume po raz trzeci

Zdrowie, cierpliwość, możliwości i wyobraźnia. Tego wszystkiego nie brak jednemu z najbardziej utalentowanych perfumiarzy współczesnych czasów i twórcy znanej Parfumerie Generale. Zaledwie rok temu byliśmy świadkami debiutu drugiej marki - Huitieme Art, która była jedną z najbardziej oczekiwanych premier tamtego czasu, a parę dni temu pojawiła się informacja o kolejnym projekcie inspirowanym antyczną Grecją. 400 lat p.n.e, kiedy Sparta... Czytaj dalej... toczyła boje z potężnym Elis, młody żołnierz dostał się do niewoli. Niby nic niezwykłego, ale historia owego młodzieńca potoczyła się dość niezwykle. Ze swoim pięknym ciałem i jasnym umysłem został dostrzeżony przez samego Sokratesa i uczyniony uczniem. Imię jego to właśnie Phaedon.

Kolekcja Phaedon Paris obejmuje 6 zapachów podawanych w napełnianych flakonach o pojemności 100 mL. Czarne butelki stylem nawiązują do etruskich amfor (a więc tym razem Rzym, a nie Grecja), ale przecież nie opakowania są najważniejsze. Oto same zapachy:
1. Noir Marine (nuty: egipska mięta pieprzowa, żywice, liście tytoniu)
2. Rue des Lilas (nuty: białe lilie, palisander, konwalia, białe piżmo)
3. Cendres de The (nuty: drewno cedrowe, korzenna herbata, drewno drzewa Ho, piżmo)
4. Grisens (nuty: drewno sandałowe, kadzidło z Awaji)
5. Dzhari (nuty: daktyle, bób tonka, akord gliniasty, wino Malaga)
6. Pluie de Soleil (nuty: frezja, bergamotka, cytryna, białe piżmo, drewno sandałowe, ananas, truskawka)

W ofercie znajdziemy również pachnące świecie (o wadze 190 g):
1. Daim (skóra, wanilia)
2. Ebene (heban, pieprz, wanilia)
3. Pure Malt (whiskey, kawa, śmietanka)
4. Alcove (róża, brzoskwinia, piżmo)
5. Carrose (cytryna i kwiat pomarańczy)
6. Reglisse (lukrecja, wetiwer, bób tonka)
7. Fleurs de Fruits (frezja, brzoskwinia, czarna porzeczka, jabłko)
8. The Rouge (czarna herbata, paczula, czerwone owoce)
9. Lierre (bluszcz, zioła)
10. Moissons (drewno cedrowe, zboża, ambra)

Cała kolekcja oficjalnie zadebiutuje we wrześniu (zapewne podczas targów Pitti we Florencji), ale już teraz można ja kupić w butiku Haramens, który został otwarty 24 sierpnia w Clarmont-Ferrrand. To perfumeria, której właścicielem jest... Pierre Guillaume. Oprócz trzech linii autorskich znajdziemy tam zapachy Miller Harris, Diptyque, L'Artisan, Editions de Parfums, czy Serge Lutens.

W Polsce zapachy prawdopodobnie będą dostępne w perfumerii Quality Missala jeszcze w tym roku.

Przy pisaniu tego tekstu korzystałem z informacji podanych przez administratora Forum O Perfumach na gazeta.pl oraz strony internetowej Phaedon Paris i ich stron na Facebook.com. Wszystkie zdjęcia pochodzą również z tych stron (za wyjątkiem nr 3, które pochodzi z ancientgreece.com)

9 komentarzy:

  1. Dzhari brzmi wybornie!

    OdpowiedzUsuń
  2. Cendres de The brzmi ciekawie, Drzewa Ho to chyba kamforowiec? Tomek

    OdpowiedzUsuń
  3. Żeby się tylko nie skończyło tym, że zapachy będą łudząco podobne do ParfumerieG. W przypadku HaP bardzo łatwo odpowiedniki, więc jednak wyobraźnia tego pana jest ograniczona.

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja tam chętnie bym powąchała wszystkie ich zapachy. Niektóre brzmią wręcz magicznie. Ala.

    OdpowiedzUsuń
  5. kiedy w polsce?

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja kontaktowałem się bezpośrednio z Pheadon Paris i powiedzieli, że nie znają dokładnej daty polskiej premiery.

    OdpowiedzUsuń
  7. szkoda, że próbek nie można zamawiać

    OdpowiedzUsuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).