Szokująca rzecz o Elie Saab Le Parfum | perfumy i opinie
  • Szokująca rzecz o Elie Saab Le Parfum

Elie Saab Le Parfum znajdziesz w perfumerii E-Glamour.pl


Zadająca szyku Anja Rubik. Powracający do pracy na segmentem selektywnym perfumiarz Francis Kurkdjian. Niezwykle utalentowany libański projektant mody Elie Saab. Uznana designerka luksusowej konfekcji szklanej Sylvie de France. Cztery wspaniałe nazwiska, które... Czytaj dalej... w swoich dziedzinach należą do ścisłego topu połączyły siły, aby wykuć sukces nowych perfum. Warto odnotować, że Elie Saab Le Parfum nie powstało bez bólu, pomimo świetnego budżetu. Prace nad zapachem wymagały od Kurkdjiana ponad 250 strzałów i dopiero 279 okazał się celny. Zabójczo kobiecy, zmysłowy, drzewny i kwiatowy zarazem. Przynajmniej według relacji producenta. Po dokładnych testach wiem, że nie są to puste frazesy. Kompozycja faktycznie taka jest.

Szkoda tylko, że w tym wszystkim zapominano o iskrze czegoś nowego, o pokazaniu perfum, które na trwałe zapiszą się w pamięci węchowej. Elie Saab Le Parfum to przede wszystkim zapach wtórny. Lekki, zwiewny i kwiatowy z dominującą nutą jaśminu. Jest to najmniej ciekawa i jednocześnie najbardziej masowa z odsłon tej ingrediencji. Taki pop, który trafi w serca milionów. Zdaję sobie sprawę, iż takowe perfumy muszą być na rynku, ale boli mnie fakt, że wielki perfumiarz zniżył się do tego poziomu. Kurkdjian słynący z odprawiana prawdziwych czarów nad kolbami z zapachem, sprzedał się. Został przemielony przez maszynkę komercji i wszechobecnego pieniądza.

Elie Saab Le Parfum nie żyje na skórze. Po aplikacji trwa jak monument, jak zeschnięty i źle wypłukany aksamit. Poza proszkiem do prania o kwiatowej, nieco mlecznej woni nie przypomina mi niczego innego. Pod koniec zgodnie z deklaracją producenta pojawiają się jakieś rozmoczone patyki i mocno syntetyczna słodycz. Od razu wytłumaczę, że takie wrażenie zapachowe może być uznane za "seksowne" i "uwodzicielskie", ale nie jest to coś na miarę wyższej sztuki. To szeroki nurt reprezentowany choćby przez CK Beauty, Versace Vanitas i wiele tuzinów innych "zmysłowych nowości". Różnica jest jednak zasadnicza, bo tutaj jest to praca Kurkdjiana, wielkiego mistrza, co by nie powiedzieć. Elie Saab Le Parfum to nie perfumy. To zwykły zapaszek, wtórne odzwierciedlenie...

Jak to powiedział mój znajomy: "Ci którzy kreują nowe zapachy sugerują się w dużej mierze odbiorem poprzednich... więc jeśli 'Polki' lubią gówno to powstanie nowe..."

Nuty: jaśmin, kwiat pomarańczy, drewno cedrowe, paczula, róża
Rok powstania: 2011
Twórca: Francis Kurkdjian
Cena, dostępność, linia: woda perfumowana w pojemności 30, 50 i 90 mL wraz z bogatą linią produktów uzupełniających
Trwałość: około 4 godzin, więc żadna rewelacja

Fot. nr 1 z modareel.com
Fot. nr 2 z interiorforhome.com
Fot. nr 3 z img.coplusk.net

23 komentarze:

  1. chlopie, a czegos ty sie spodziewal po perfumach anji rubik? black cashmere?

    OdpowiedzUsuń
  2. Anonimowy - przepraszam bardzo, ale Anja Rubik nie uczestniczyła w jakimkolwiek procesie powstawania perfum. Ona je TYLKO reklamuje : )
    Potwierdzam - cytat wymiata :D

    OdpowiedzUsuń
  3. * Łukaszu. Mnie się wydaje, że chodzi po prostu o to, że Anja Rubik jako "ubóstwiana przez wszystkich" nie będzie reklamowała zapachu niszowego, czy trudnego.

    Jej zatrudnienie kosztuje pewnie sporo pieniędzy, więc zapach musi na to zarobić. A zarobić mogą tylko perfumy, które odniosą rynkowy sukces i trafią w szerokie gusta.

    Podobnie było z Love from New York. Świetna kampania a kompozycja marna.

    OdpowiedzUsuń
  4. A próbki na Allegro za wielkie pieniądze idą. Ala.

    OdpowiedzUsuń
  5. A orientujesz się może, kiedy Le Parfum będzie w Polsce?

    OdpowiedzUsuń
  6. Marcinie, a czy wąchałeś może Black Orchid Toma Forda, który reklamuje boska Ania Jagodzińska? ;) Jeśli tak, to co o nim sądzisz?

    OdpowiedzUsuń
  7. Hej. Black Orchid wąchałem. Zapach więcej niż dobry i powinien znaleźć się na Nie Muzycznej.

    OdpowiedzUsuń
  8. Te perfumy (Elie Saab) to dla mnie kopia Miss Dior Cherie. Czy tego nikt nie zauważył, ze ten numer przeszedł?

    OdpowiedzUsuń
  9. No błagam Was, Elie Saab i Miss Dior Cherie? W ogóle nie podobne.

    Poza tym zapach utrzymuje się dłużej, kiedy wyperfumowałam się wieczorem, następnego dnia rano nadal czułam na sobie te perfumy.

    OdpowiedzUsuń
  10. Bez przesady z tym gównem. Angel czy Alien TM to są dopiero gówna.

    W przypadku Elie Saab mam wrażenie, że bardziej bolesne było Twoje rozczarowanie wielkim perfumiarzem, niż sam zapach w sobie. Bo może i wtórny jest, ale niebrzydki.

    OdpowiedzUsuń
  11. zapach jest zniewalający i zakochałam się od pierwszego powąchania !

    OdpowiedzUsuń
  12. Dla mnie rewelacja, mam od tygodnia i wciąż mi pachnie, nic się nie ulatnia, nie jest natarczywy, wysoce trwały, bardzo wydajny (pachnie mocno), strzał w 10.
    Do osoby powyżej...hm..."Alien" czy "Angel" mają swoje rzesze wielbicielek, też do niej należę, więc po co te nieparlamentarne określenia?
    Ulica nie moze pachnieć tylko CK"One" czy "Light blue"D&G (że nie wspomnę o "Coolwater"...brrr).

    OdpowiedzUsuń
  13. Beznadziejna recenzja,styl wypowiedzi żenujący. Szczególnie słowo gowno pasuje do tekstu o perfumach...przetestowalam perfumy Elie Saab i to przez pól roku,zupełnie się z autorem recenzji nie zgadzam, perfumy maja drugie dno,potrzeba czasu i kochajacej osoby obok by wspólnie odkryć ich czar

    OdpowiedzUsuń
  14. pamiętam nagonkę w perfumeriach po premierze, ekspedientki nie mogły zrozumieć, że nie chcę dać szansy temu zapachowi ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Milo byloby, gdybys wyrazal sie w mniej prostacki sposob i tez mniej zlosliwy.

    OdpowiedzUsuń
  16. Moim zdaniem jest okropny.. probowalam sie jakos przekonac, ale nie dawalam rady !

    OdpowiedzUsuń
  17. Perfumiarz jednak i właśnie stanął na wysokości zadania i stworzył zapach dla milionów, a nie tylko dla snobistycznych wybrańców.
    Tylu różnych perfumiarzy glowi się i troi nad fenomenem zapachu będącego cudownym dla większego grona odbiorców i niestety nie potrafią często temu zadaniu sprostać ...to przecież ogromny sukces i pieniądz. Nie wszyscy chcą pachnieć kamforą, trupkiem czy mszą w kościele lub palonymi fusami...
    EDP i essense to naprawdę dobry zapach. Ma świetne recenzje komercyjne i to mnie cieszy ...mianowicie, że Kurkdjian trafił do mnie tj. zwykłego zjadacza chleba.
    Podsumowując zapach jest nieprzesadnie intrygujący, niedusząco słodki, elegancki i niebywale trwały. Nie tylko Polki go kochają. Na fragrantica.com ma niesamowicie bombowe recenzje.
    Asia Dostowska

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z radością podpiszę się pod Pani opinią.
      Ja używam perfum dla poprawy nastroju ,nie tylko swojego ,ale również otoczenia , w którym przebywam. I te perfumy ten cel spełniają. Niczego więcej nie oczekuję.
      Mogą nie podobać mi się perfumy używane przez inne osoby, stroje które zakładają , mogą mi nie smakować ugotowane przez kogoś potrawy... Swoją opinię zostawiam dla siebie, a zapytana , odpowiadam kulturalnie , że to nie mój styl.
      Jako Polka , osobiście czuję się urażona cytatem " więc jeśli 'Polki' lubią gówno to powstanie nowe..."
      Zaznaczę , że mam dystans do siebie. Rozumiem też , że Pan Marcin prowadząc ten blog , ma prawo do własnych opinii... Ale ... jestem ciut zniesmaczona...
      Pozdrawiam jednak.

      Anna.

      Usuń
  18. Dla mnie zapach zbliżony do letniej Estte Lauder Brazil. Tylko mocniejszy.

    OdpowiedzUsuń
  19. Pisałam o Elie Saab Le parfum. :) coś mi przeskoczyło. Anję mam właśnie na nadgarstku. Bardzo ciekawa. Lilia to nie mój klimat ale w tej kompozycji podoba mi się

    OdpowiedzUsuń
  20. Napisales Marcinie ze zapach jest lekki kwiatowy,mnie i moje kolezanki odrzucilo po zaaplikowaniu,zainteresowalysmy sie tymi perfumami po wypowiedzi Anji Rubik ktora powiedziala ze naleza do jej ulubionych,nic dziwnego skoro je reklamowala,bo zapach nie przypadl nam do gustu pomimo iz podchodzilysmy do niego kilkakrotnie,zadna z nas nie zaryzykowala kupna chocby 30 ml za to wyszlysmy zaopatrzone w DKNY Delicious Night

    OdpowiedzUsuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).