Blood Concept A (ekstrakt) — myju, myju | perfumy i opinie
  • Blood Concept A (ekstrakt) — myju, myju

Wreszcie mam zapachy Blood Concept do swojej dyspozycji. Dziś moja ręka wylosowała A, czyli zapach ludzkiego matecznika, obszarów znanych poszczególnym osobnikom. Podobno kompozycja ma wyrażać więź człowieka z naturą.W nutach pomidory, bazylia, anyż i elementy metaliczne. Perfumy opisane są jako zielone i aromatyczne.

Może... Czytaj dalej... brzmi ciekawie, ale ciekawie nie jest. Zresztą już podczas prezentacji marki pisałem, że A to potencjalnie słabszy zapach tego brandu. Owszem jest zielony, ale zupełnie nie w klimacie pomidorowo-bazyliowym. Prawdę mówiąc, w ogóle nie czuć w nim żadnych z wymienionych składników. A szkoda, bo mozzarella z pomidorem, bazylią i oliwą to świetny pomysł na perfumy.

Okazało się, że dla A pachnie podobnie do Ichnusa, ale jest jeszcze bardziej szamponowy, słodki i klejący. Momentami czuć jakieś echa anyżu, jako jedynego z deklarowanych składnikóq, ale są to ledwie ciche szepty w tonach kosmetyku do mycia włosów. Kompozycja nie chce się też rozwijać na skórze w jakiś zadziwiający sposób. Jest linearnie, nudno i zielono.

Tym sposobem najsłabszy zapach Blood Concept już za nami. :)

Nuty: liście pomidora, bazylia, anyż, nuty metaliczne
Rok powstania: 2011
Twórca: b.d.
Cena, dostępność, linia: za 40 mL EKSTRAKTU z kroplomierzem zapłacimy 560 zł, za 60 mL edp w spray'u 470 zł; zapachy w Polsce dostępne są wyłącznie w Horn&More
Trwałość: dość słaba, 3-4 godziny

Fot. nr 1 z materiałów prasowych
Fot. nr 2 z amazon.com

10 komentarzy:

  1. To ja proszę, żeby następną było to szumne AB lub drewniane B. Zerówka też widziałam, że średnie ma nuty. Dziwi mnie, że wersja z kroplomierzem jest aż tyle droższa od atomizeru. Przecież to nihigieniczne, a sama pipetka to pewnie koszt minimalny

    OdpowiedzUsuń
  2. dziwczanie te perfumy. przeciez te krople beda brudzic ubranie i spywac po ciele

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam zapach bazylii. Powiedz mi zatem, czy znasz perfumy, które pachną równie pięknie jak ona, bo jak na razie nie słyszałam o takich.

    OdpowiedzUsuń
  4. *BeatoPostaram się, ale dziś będzie coś innego. :)

    *Anonimowy. Pomysłu z kroplomierzem też do końca nie rozumiem i na pewno wybrałbym klasyczną wersję. Jest tańsza i lepsza.

    *Olfaktorio. Takie prawdziwe bazylie znam dwie: Marc Jacobs Basil i Divine L'etre aime pour homme.

    OdpowiedzUsuń
  5. Kroplomierz to czyste perfumy, spray to EdP. Stąd różnica w cenie, strona horn and more też to pokazuje. Fajna recka, czekamy na więcej.

    OdpowiedzUsuń
  6. Oh fuck... Rzadko zdarzają mi się takie wpadki. Dzięki wielkie za informacje. Ja testowałem ekstrakt wobec tego, ale nie byłem świadomy, że to zapachy Blood Concept występują w dwóch wersjach.

    OdpowiedzUsuń
  7. Marcinie,

    Nie wiedziałam, że na polskiej scenie blogowej mamy takiego perfumeryjnego eksperta. Cieszę się bardzo, zwłaszcza, że perfumy to dla mnie niezwykle istotna część życia.
    Cieszę się, że ktoś w Polsce zauważył Bloodconcept (nawet, jeżeli nie nie wychwala ich pod niebiosa, jak ja ;). Mieszkam we Florencji, Włochy. Jak co roku, we wrześniu mamy tutaj wielkie święto perfum - i tam po raz pierwszu spotkałam się z BloodConcept. Osobiście byłam nimi zachwycona - a jako że mamy od kilku sezonów falę wampiryzmu, z pomysłem strzelili w 10.

    http://magdalenadabrowska.wordpress.com/2011/09/13/pitti-fragranze-n-9-the-world-of-the-perfumes/

    mój krotki tekst z Pitti Fragranze N.9

    OdpowiedzUsuń
  8. koniecznie muszę przetestować, bo jak piszesz iż jest podobny di ICHNUSA PROFUMUM ROMA,zapachu który wprost kocham to może mi się spodobać:)
    Marcinie piszesz że trwałość ekstraktu to 4 godziny,wobec tego EDP musi znikać w zastraszającym tempie:(
    pozdr
    J

    OdpowiedzUsuń
  9. BloodConcept. to bardzo trwałe pachnidło

    OdpowiedzUsuń
  10. Testowałam wersje black sa niesamowicie trwałe

    OdpowiedzUsuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).