Lancome Tresor Midnight Rose — tania i łatwa sztuka | perfumy i opinie
  • Lancome Tresor Midnight Rose — tania i łatwa sztuka

Nie wiem po jaką cholerę nazywać te perfumy tytułem "Tresor" skoro z klasykiem nie mają NIC wspólnego. Podobno Midnight Rose miało być próbą odmłodzenia pierwowzoru, ale na mój nos jest to po prostu przemielenie go na popelinę, na obrzydliwe komercyjne, różowe pachnidełko, które zachwycić może chyba tylko fanki tzw. "zapachów alternatywnych".

No żenada po prostu. Nietrwałe, płaskie, chemiczne. Owszem jakąś... Czytaj dalej... róże tam czuć, jest coś słodkiego i coś owocowego, ale w swojej kategorii Midnight Rose przegrywa z Escadą Absolutely Me czy nawet Apparition Pink. I to przegrywa w strasznym stylu. Lancome się sprzedało. Wielki niegdyś koncern stał się nierządnicą, najtańszą ulicznicą, która dla dodatkowego dolara zrobi wszystko

A ja głupi śmiałem oczekiwać lepszej wersji wielkiego Tresor...

Nuty: malina, róża, czerwony pieprz, cedr, wanilia, piwonia, wanilia, piżmo oraz liście czarnej porzeczki
Rok powstania: 2011
Twórca: Anne Flipo
Cena, dostępność, linia: woda perfumowana; za 30 mL zapłacimu 195 zł w perfumerii Douglas (50 mL - 290 zł, 75 mL - 365 zł)
Trwałość: średnia, koło 4 godzin

15 komentarzy:

  1. a ja uwielbiam te perfumy :)
    chociaż od Lancome kocham Miracle. bezapelacyjnie.

    OdpowiedzUsuń
  2. *Julio. To oczywiście moje zdanie. :)
    Co do Miracle się zgadzam. To piękny zapach. Tresor zresztą też.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie dziwię się Twojemu odbiorowi. Tu się zgodze, że mogli chociaż wyhamować z nazwą Tresor. Taka jeżynka dla fanek sezonówek Escady :) Nie moje klimaty.Marcinie, wielka prośba do Ciebie! Prosze Cię o recenzję Lalique Nilang, tylko w Douglasie jest do niuchnięcia, stoi na półce jako nowość.

    OdpowiedzUsuń
  4. *White Praline... Nilang... OH MY GOD. Zawsze marzyłem, żeby go poznać. Teraz wygooglałem i okazało sie że wrócił. Przy najbliższej okazji postaram sie go opisać. Na 100% się pojawi na NMP. Dzięki za info, że jest. :)

    Czytałem Twoją reakcję na Midnight. :) No, nie jest to dobry zapach niestety.

    OdpowiedzUsuń
  5. Super!Bardzo się cieszę :)Bardzo ciekawi mnie Twój odbiór tego zapachu:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Laska na zdjęciu mega sexy. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ja czuję w tym zapachu tylko słodką malinę
    pozdrowienia :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja spodziewałam się aktywnej i wyrazistej nuty róży! (Tak jak np. w moich ukochanych Julliette Has a Gun)A tu klapa. Kompletnie przesłodzony zapach dla nastolatek.

    OdpowiedzUsuń
  9. Byłam na wieczorku gdzie Lancome prezentował ten zapach. Wszyscy się zachwycali, pewnie dlatego aby przy całej smietance Lancome nie wyróżniac się. Na nieszczęście dla nich byłam jedną z niewielu kobiet, której ten zapach się niepodobał i głośno wyraziłam swoje zdanie. Ja czuje tu tylko jeżyny i do tego cukierkowe.

    OdpowiedzUsuń
  10. Zgadzam się z przedmówcą. Żenua.
    Ja bym natomiast chętnie przeczytała Twoją recenzję Hypnose a przede wszystkim Poeme. A przynajmniej krótką opinię.
    Pozdrawiam!
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  11. Moim skromnym zdaniem te perfumy to profanacja Tresora. Oryginał lubię bardzo, a Midnight Rose nie da się nosić, świdruje nieprzyjemnie ostro aż do mózgu , masakra

    OdpowiedzUsuń
  12. A Tresor in love? Co myślicie o tej wariacji klasyku? Chętnie przeczytałabym opinię na ten temat!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tresor in Love jest cudowny, słodki, zalotny, dyskretny...jeden z mojej górnej półki...wylałam już kilka flakoników ...jest jedno ale za każdym razem wywoływał u mnie reakcję alergiczną! :O nie jestem pewna który ze składników powodował u mnie napadowe kichanie :(...dlatego nazwałam je słodkim, cichym mordercą....Już ich nie używam, ale tęsknię za tym zapachem...

      Usuń
  13. No cóż o gustach się nie dyskutuje. Dla mnie są piękne. Moją opinię potwierdza wiele osób, które wyczuwają te perfumy na mnie. Zachwycają otoczenie.

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo ładne , zapach utrzymuje się długo, nosząc je czuję się jakbym spacerowała po ogródku mojej babci gdzie jako mała dziewczynka zrywałam z nią porzeczki, fajne wspomnienia i te perfumy mi przywołały tamte obrazy z dzieciństwa , pięknych i beztroskich czasów , chciałoby się rzec Chwilo Trawj .

    OdpowiedzUsuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).