Byredo Seven Veils — słynne welony na rozgrzanym ciele | perfumy i opinie
  • Byredo Seven Veils — słynne welony na rozgrzanym ciele

Henry Levy, Herodiada (1872).
Zrzucając podczas tańca siedem welonów ze swojego ciała doprowadziła Heroda do orgazmu i zażądała w zamian głowy Jana Chrzciciela. Salome III - kobieta piękna, niebezpieczna i nieśmiertelna.

Ostatni przymiot dali jej ludzie: malarze, pisarze i muzycy, którzy sławią ją w swych dziełach. Urokowi córki Herodiady ulegli m. in: Tycjan, Gustaw Flaubert, Oscar Wilde, Caravaggio, Rubens i Strauss. A w roku 2011 twórca perfumeryjnej marki Byredo - Ben Gorham - kreując perfumy Seven Veils.

To znowu sandałowiec spożywczy przypominający swoim zapachem woń ciasta, świeżo pieczonego chleba. Temat nie jest nowy w perfumerii niszowej, bo w ostatnim roku te klimaty były interpretowane w Praline de Santal i Jeux de Peau. Wcześniej po motyw rozgrzanych kulinariów sięgnięto w legendarnym Sun Moon Stars Lagerfelda i Miroir des Envies Muglera. Oryginalność jest więc ostatnią rzeczą o jaką można podejrzewać Gorhama, choć Seven Veils ma w sobie intrygujący pierwiastek.

Wanilia nie jest tu puchata, ale bardziej sypka i wytrawna. Na takie tory sprowadza zapach zapewne spory udział warzywnych nut z pimento i marchwią na czele. Mimo to wciąż bardziej Seven Veils przypomina zapach ciasta... Czytaj dalej... drożdżowego niż chleba. Przynajmniej na początku, bo później kompozycja miarowo gaśnie. Oczy Salome uginają się pod ciężarem powiek. Ciepła woń
Byredo Seven Veils.
stapia się ze skórą i nabiera złocistej barwy. Ilość słodyczy zaczyna rosnąć, ale intensywność doznań naturalnym prawem maleje. W pewnej chwili mój nos ulega nawet iluzji, że wącha bazę Tam Dao. To ten sam słodki sandałowiec. Ten sam rodzaj piaskowego ciepła.

Uczciwie trzeba przyznać, że Seven Veils w swojej kategorii prezentuje się więcej niż nieźle. Na tle dokonań marki również jest na wielkim plusie. Szczęście, że nie czuć zakrwawionej głowy Jan Chrzciciela. Zniechęca cena, bo bez mała 600 złotych za butelkę takich perfum to jednak spora przesada. I mając chęć na dobrego spożywczaka wybrałbym Miroir des Envies, które na Allegro można ustrzelić za 250-300 zł.

Nuty: wanilia, róża, drewno sandałowe, soja, pimento, marchew, storczyk
Rok powstania: 2011
Twórca: b.d.
Cena, dostępność, linia: za 100 mL wody perfumowanej zapłacimy 595 zł
Trwałość: bardzo dobra; około 8-9 godzin

Fot. nr 1 z anillustratorsinspiration.blogspot.com
Fot. nr 2 z nstperfume.com

6 komentarzy:

  1. Wąchałam już, ale jakoś tak bez entuzjazmy. Przypomina trochę Safran Troublant. Wanilia plus ciepłe, kuchenne nutki.

    OdpowiedzUsuń
  2. * Anonimowy, Beato. Oboje macie rację. Siedem Welonów pachnie i pyszni, i kuchennie, i waniliowo. Gdyby nie wysoka cena to pewnie zapach odniósłby sukces. I to wcale nie taki mały.

    OdpowiedzUsuń
  3. Czuję, że może mi się spodobać. Ala.

    OdpowiedzUsuń
  4. Noszac ten zapach,czuje sie jak waniliowo-cynamonowe ciasteczko!!!! Bardzo mi sie podoba,znalazlam pojemnosc 50 Ml,zawsze troche nizsza cena,setka to byloby dla mnie samej za duzo...Swietna kompozycja na zimowe wieczory,w tym zapachu czuje swieta!

    OdpowiedzUsuń
  5. Właśnie mam na sobie ten zapach - ani wanilii ani cynamonu, ani chleba ani ciasteczek tylko...niezbyt wyraźny zapach rozwodnionego kompotu śliwkowego, mocno rozwodnionego i nic poza tym. Prawie żadnego zapachu a trwałość bardzo, bardzo słaba. Wielkie rozczarowanie! Cieszy zaś fakt, że na innych pachnie znacznie lepiej. Joanna

    OdpowiedzUsuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).