Marc Jacobs Oh, Lola! vs. Calvin Klein Forbidden Euphoria | perfumy i opinie
  • Marc Jacobs Oh, Lola! vs. Calvin Klein Forbidden Euphoria

Calvin Klein Forbidden Euphoria znajdziesz w perfumerii E-Glamour.pl


Marc Jacobs Oh, Lola! znajdziesz w perfumerii E-Glamour.pl


Shot z kampanii Oh, Lola!.
Różowe landrynki atakują. Mają silikonowe cycki, blond peruki, wybielone zęby i skórę czekoladową od solarium. Plus oczywiście białe kozaczki. Chciałem uniknąć recenzji tegorocznych bestsellerów Calvina Kleina i Marca Jacobsa, no ale się nie udało. Musi być zjebka. Za twarz.

Facjata Oh, Lola! nie jest tragiczna. Nawet na to jest za mało. Rozwodnione owocki, trochę "kfiatkuf" i masakra dokonana na waniliowe-sandałowej bazie, która przypomina rozgrzaną plastelinę. Zapaszek jest różowiutki, nijakutki, płaściutki. Nie jest natomiast słodki, bo cukier teraz drogi i zastąpiono go minimalnymi ilościami "niewiadomoczego". Pominę już milczeniem fakt, że modelka wkłada sobie butelkę między nogi... Czytaj dalej...

Shot z kampanii Forbidden Euphoria.
Na takim tle Forbidden Euphoria prezentuje się minimalnie lepiej. Dalej jest to puste pachnidełko, ale ściany są przynajmniej obite barwioną na różową paczulą, a i nie ma "kfiatkuf", ale "kwiatki". Jaśminek czuć, piwoniusię też widać. Środek nawet trochę kręci w nosie. Pewnym plusem jest też baza, która przypomina mi ciepłe, smażone owoce. Na porządny olej nie starczyło, ale przecież na margarynie też można działać. 

Mówiąc krótko: Smarknąć nie warto!

Marc Jacobs Oh, Lola!
Nuty: truskawka, malina, gruszka, piwonia, drewno sandałowe, wanilia
Rok powstania: 2011
Twórca: Ann Gottlieb
Cena, dostępność, linia: jest w Sephorze
Trwałość: słaba, około 3-4 godzin

Calvin Klein Forbidden Euphoria
Nuty: mandarynka, brzoskwinia, malina, jaśmin, orchidea, piwonia, paczula, piżmo, drewno kaszmirowe
Rok powstania: 2011
Twórca: b.d.
Cena, dostępność, linia: jest w Douglasie
Trwałość: średnia, około 5 godzin

13 komentarzy:

  1. Widocznie tak kobietę wyobraża sobie Marc Jacobs :) Jeszcze jak sama nazwa wskazuje - LOLA!

    OdpowiedzUsuń
  2. * Praline. Na mój nos to nawet kobieta nie jest. To hermafrodyta... Przepraszam za taką śmiałość w recenzji, ale po prostu nie mogłem inaczej. No nie mogłem.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie się podobają Twoje odczucia zapachów opisane w recenzjach. Na tę chwilę najlepsza recenzja to Body Burberry :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Marcinie popraw chochlik"różowe landrynki atakuje":)

    OdpowiedzUsuń
  5. ..i ''pominą'' na pominę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. To i ja ponarzekam: dziewczę na zdjęciu - zero silikonu, a i gęba nie "solare" :-)
    Pozdrawiam
    Nebelwerfer

    OdpowiedzUsuń
  7. Ok. Dzięki. Wszystko poprawione. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Panie Marcinie niech pan zgłębi swoja wiedzę co do Marc Jacobs,
    nie musi się panu ten zapach podobać. ALE wiedzę trzeba mieć ,autorem reklamy Mark Jacobs jest Jurgen Taylor wtedy może pan będzie bardziej rozumieć gdzie ona sobie co wkłada ….
    Wiem pan nie znosi krytyki i totalitarnie kasuje komentarze ...

    OdpowiedzUsuń
  9. * Ale mnie nie interesuje, gdzie ona sobie coś wkłada. To tylko luźna dygresja do tragicznie słabego zapachu. :)
    Ja żadnych komentarzy nie kasuję. Chyba, że zawierają treści poniżej poziomu tego magazynu.
    Na krytykę jestem otwarty, ale niech ona będzie wyrażona w cywilizowany sposób. I nie anonimowy. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Marcinie - jestem niezwykle ciekawa Twojej opinii o zapachu Jacobsa - LOLA, tej fioletowej bez och!ów :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jestem..... uważam szczęśliwą posiadaczką Loli,kręciłam się wokół niej od jakiegoś czasu.do jednego przytaknę ,perfumy wydają się dość wodniste,mało intensywne ale właśnie to najbardziej mnie w nich urzeka.Lekkie i słodkie, w sam raz na lato. Recenzje przeczytałam z uwagą i zdarza mi się zajść do perfumerii ,z ciekawości by powąchać zapach o którym piszesz najmniej pochlebnie :-D
    Ps .Widziałam limited edition och lola (w zielonej jasnej butelce)wersja chyba jeszcze ciepła bo miesiąc temu jej nie widziałam....... surprise .

    OdpowiedzUsuń
  12. Moja śliczne :)

    OdpowiedzUsuń
  13. uwazam ze forbidden sa piekne i ta klasyczna euforia tez.kazdy uzywa tego co lubi

    OdpowiedzUsuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).