Perfumy dla mamy; nie świeże i nie duszące, ale eleganckie | perfumy i opinie
  • Perfumy dla mamy; nie świeże i nie duszące, ale eleganckie

Kobieta Wyrafinowana, autor nieznany.
"Panie Marcinie,

Będę wdzięczny za możliwe doradzenie w kwestii wyboru perfum dla mamy (kobieta po 60-m roku życia). Jej ulubione wody to: Dior Dune, Versace Crystal Noir, Kurkdjian Lumiere Noire pour femme. Podoba się jej również T. Cabanel Oha czy Amouage Ubar. Zastanawiałem się, wg własnego gustu, nad Chloe ale nie podoba się. Może Balenciaga Paris? Będę wdzięczny za doradztwo w zakresie perfum sieciowych, jak i niszowych.

Pozdrawiam serdecznie, Andrzej.
"


Dzień dobry Panie Andrzeju,... Czytaj dalej...

dziękuję za maila. Mama ma spójny i ciekawy gust. Dominują nuty kwiatowe w zimnym otoczeniu. Absolutnie nie świeże i nie duszące, ani nie buduarowe. Bardziej zamknięte w okowach szypru, kadzidła, paczuli. Spokojnie odrzucam więc kwiaty z wanilią, ambrą, nadmiarem drzew i owoców. W tej chwili nie pamiętam Crystal Noir, ale na podstawie reszty typów doszedłem do takich wniosków.

Po pierwsze, postawiłbym na Balmain Ambre Gris, czyli elegancką mieszkankę kwiatów, przypraw i drzew. Bardzo elegancki i jednocześnie kobiecy zapach. Zawiera zimną, dżdżystą i metaliczną nutę, którą
Balmain, Ambre Gris.
podobnie widzę w Oha i Dune. Po drugie La Prairie Platinum. Szypr fiołkowy, zimny i kwiatowy. Ma dużo wspólnego z Oha. Pierwszy niuch może nie powala, ale zapach na skórze robi się zjawiskowy. Klasyk Chloe to uniwersalne kobiece pachnidło, ale według mnie za ciepłe na gust Mamy. Polecam Chloe Eau de Fleurs Lavande. Lawenda, fiołek, wetiwer z bazą minimalnie wygrzaną ambrą.

Natomiast zgadzam się z typem w postaci Paris. Myślę, że właściwsza będzie nawet mocniejsza wersja L'Essence. Na sam koniec zostawiam koronny zapach Hors La Monde - Shiloh. To lekko kadzidlany szypr z pięknie uchwyconą częścią różaną. Gdyby Pan zamawiał próbki z GaliLu to jeszcze przy okazji radziłbym wziąć Byredo Rose Noir, bo podskórnie czuję, że ta róża mogłaby też spodobać się Mamie.

Shot z kampanii Hors la Monde.

Pierwszy zapach dostanie Pan w perfumerii Quality, dwa ostatnie (Shiloh i R. Noir) w GaliLu. Środkowe w perfumeriach mainstreamowych (ale nie wiem, czy na La Prairie Douglas nie ma wyłączności, a Sephora na Balenciagę).

Zdecydowałem się podlinkować recenzje wskazanych zapachów, ale proszę nie traktować ich bardzo poważnie. Część pochodzi z dawnych lat, kiedy mój nos nie był wyrobiony.

Pozdrawiam serdecznie, Marcin.

Ps. Liczę, że czytelnicy pomogą i wystawią swoje typy.

Fot. nr 1 z zazzle.co.uk

8 komentarzy:

  1. Mogę polecić:
    1. M. MICALLEF Mon Parfum
    2. RANCE Francois Charles (na początku tego zapachu ujawnia się olejek cyprysowy w dosyć dużym stężeniu:), ale po jakimś czasie ustępuje. Dalej pojawia się spektakl kwiatów)

    OdpowiedzUsuń
  2. Damski Jewel Micallef i Soir de Lune Sisley

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam koleżankę o bardzo podobnym guście. Ostatnio podsunęłam jej Madison Soiree BOND No9 i jest zachwycona.

    OdpowiedzUsuń
  4. Mogę polecić Duel Homme A. Gutal, na kobiecej skórze (od zawsze lubowałam się w męskich zapachach)rowija się super, więc na męskiej zakłądam, ze równie pięknie może się rozwijać. Le boise z Ginestet też jest piękny

    OdpowiedzUsuń
  5. no i nieśmiertelny Bandit :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  7. A ja jeszcze bym poradziła poszperać w kolekcji Eisenberga

    OdpowiedzUsuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).