Atelier Cologne Vanille Insensee — morsko i nijako | perfumy i opinie
  • Atelier Cologne Vanille Insensee — morsko i nijako

Atelier Cologne Vanille Intense.
Vanille Insensee w firmie zajmującej się letnimi pachnidełkami? Musiałem to powąchać. Zresztą dla waniliowych zapachów zawsze chętnie znajduję miejsce na Nie Muzyczna Pięciolinii, choć przyznam bez bicia, że do kompozycji Atelier Cologne mam dość nijaki stosunek. Niektóre ich perfumy są dobre, inne mniej. Wielkich rewelacji, ani potężnych rozczarowań brak.

Na takim tle kompozycja z wanilią prezentuje się więcej niż dobrze. Już pierwszy niuch pozwala zakwalifikować ją do kategorii piaskowej i suchej, nie słodkiej, a wytrawnej. To dość trudny obszar zabawy z tą nutą, który poznać mogliśmy w Eau Duelle i Vanille Noire. Atelier Cologne stawi jednak na lżejszy i świeższy początek z dużą ilością ziół i cytrusów. Minusem takiego rozwiązania jest nieco chemiczny wydźwięk nut głowy. Przykurzona cytryna i krusząca się kolendra przypominają wątpliwej jakości męskie premiery w okresie letnim. Czytaj dalej...

Wanilia jednak się otrzepuje z marazmu i powoli przesypuje po lekko drewnianym podłożu. Sam składnik tytułowy jest więcej niż dobry. Odpowiedni poziom światła i charakterystyczna świeżość kontrastują z przesypującą się waniliną. Obraz przypomina trochę ruchome wydmy w słoneczny, ale zimny i wietrzny dzień. W tym wyobrażeniu na pewno pomagają zielone, nieco drzewne nuty bazy. Jest wetiwer, jest mech, jest nawet drewno dębowe. Szkoda, że głęboka baza znowu skręca w chemiczne i ciut zbyt płaskie rejony.

Nuty: wanilia, limona, drewno cedrowe, mech dębowy, wetiwer, kolendra, jaśmin, ambra, drewno dębowe
Rok powstania: 2011
Twórca: b.d.
Cena, dostępność, linia: za 200 mL wody kolońskiej zapłacimy 460 zł
Trwałość: dobra, około 7 godzin

Fot. nr 1 z luckyscent.com

2 komentarze:

  1. Mnie się podobał, ale testowałam już jakiś czas temu. Przyszło to w samplepacku z Lucky. Taka lekka, niezobowiązująca wanilia.

    OdpowiedzUsuń
  2. Krótko, zwięźle i na temat. :)

    OdpowiedzUsuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).