Mona di Orio odeszła, lecz pozostawiła piękne zapachy... | perfumy i opinie
  • Mona di Orio odeszła, lecz pozostawiła piękne zapachy...

Z Moną di Orio w GaliLu (wrzesień 2011).
Kiedy w nocy czytałem tę informację to łzy stanęły mi w oczach. Oczywiście każdy mówi, że mu przykro, że szkoda, że odeszła wielka perfumiarka. Ja dwa miesiące temu miałem przyjemność poznać Monę osobiście. Mogłem z nią porozmawiać sam na sam i przeprowadzić krótki wywiad.

Okazało się, że ma swój własny świat zapachów, że perfumy nie były środkiem na zarabianie pieniędzy, ale na życie samo w sobie. Miałem okazję poznać wielu perfumiarzy, ale tylko ona jedna wydawała się bezgranicznie oddana temu, co robi.

Kurczę. Po prostu nie może do mnie dojść, że kobiety, z którą śmiałem się i rozmawiałem już nie ma. Aż... Czytaj dalej... brakuje słów, żeby to wszystko opisać...
R.I.P.

Są za to ponadprzeciętnie dobre zapachy, które w tym roku dały Monie Księżycowego Albatrosa 2011 w kategorii "Najlepszy perfumiarz". I one sprawiają, że jej cząstka będzie zawsze z nami. Poniosły ją w nieśmiertelność.

9 komentarzy:

  1. nie znalazłem o tym żadnego info,w szoku jestem nawet nie wiem co się jej stało,w gruncie rzeczy to stosunkowo młoda kobieta przecież..

    OdpowiedzUsuń
  2. Podzielam z blogerami swój wielki smutek i żal:(
    Takiego wspaniałego talentu się nie zapomina
    R.I.P.

    OdpowiedzUsuń
  3. :( Młoda kobieta...co to jest 42 lata...

    OdpowiedzUsuń
  4. "...during or after surgery..."

    OdpowiedzUsuń
  5. Akurat wczoraj wieczorem zapoznawałam się z jej perfumami,na razie teoretycznie,po przeczytaniu jednej z Twoich recenzji,a dziś taka smutna wiadomość..

    OdpowiedzUsuń
  6. Coooo???!!!!!! A ja właśnie piszę recenzje jej zapachów od kilku dni! Nie mogę w to uwierzyć, jestem wstrząśnięty. Po prostu szok! Już nawet zdecydowałem się kupić jej Cuir, bo go uwielbiam! Dopiero co uaktualnioną jej stronę internetową, widać było że nabiera wiatr w żagle...Brak mi słów.

    OdpowiedzUsuń
  7. No ale dostała Księżycowego Albatrosa, więc z pewnością umierała szczęśliwa i spełniona!

    OdpowiedzUsuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).